Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Niedziela, 26 maja. Imieniny: Eweliny, Jana, Pawła
12/03/2019 - 07:55

Fotowoltaika dla laika, czyli ABC o OZE dla Michalika

Opłacalność paneli fotowoltaicznych stale rośnie. Panele fotowoltaiczne zapewniają ponad 25 lat bezobsługowej pracy, wytwarzając każdego dnia prąd. Dodatkowo, rozwój technologiczny i wzrost zainteresowania energią odnawialną sprawił, że od 1973 roku panele fotowoltaiczne staniały o 99 procent.

Fot. lucascgouvea0

Mikroelektrownie PV do 40 kW nie wymagają specjalnego pozwolenia. Ponadto operator ma obowiązek podłączyć je do sieci, jeśli moc zamontowanego zestawu nie przekracza mocy naszego przyłącza elektrycznego. Do 2020 roku Polska ma obowiązek przejść częściowo na Odnawialne Źródła Energii ograniczając tym samym spalanie paliw kopalnych, które zanieczyszczają nasze środowisko.

W zależności od wielkości instalacji PV, ilość produkowanego prądu jest różna. Panele fotowoltaiczne o mocy 1 kWp, skierowane na południe wytworzą w Polsce w ciągu roku około 900-1100 kWh energii elektrycznej. Koszt założenia paneli fotowoltaicznych waha się znacznie w zależności od ich rodzaju (polikrysztaliczne czy monokrysztyliczne) i jakości, marki i jakości inwertera oraz poziomu skomplikowania montażu. Można przyjąć, że typowa rodzina potrzebuje 2500-3500 kWh rocznie. Chcąc produkować tyle energii z paneli fotowoltaicznych należy przygotować się na wydatek ok. 18 000 do 25 000 zł. Jeśli nie mamy wystarczających funduszy zawsze możemy skorzystać z oferowanej pomocy finansowej, np. z  programu Prosument.

Osoby, które zastanawiają się czy fotowoltaika się opłaca powinny wziąć pod uwagę to, że panele słoneczne nie generują kosztów związanych z eksploatacją instalacji. Energia słoneczna jest całkowicie darmowa i po zamontowaniu instalacji słonecznej nie musimy się martwić o koszty związane z użytkowaniem prądu. Fotowoltaika zwraca się po około 9-10 latach, przy czym skorzystanie z dotacji skraca ten okres do ok. 6-7 lat.

Ubiegły rok przyniósł prawdziwy boom na rynku. Ponad 50 tysięcy Polaków zainstalowało na dachach panele słoneczne. Ceny instalacji poleciały mocno w dół, do tego w wielu województwach uruchomiono dotacje. Coraz częściej oferowane na rynku rozwiązania fotowoltaiczne montuje się w Polsce już nie tylko na budynkach pełniących funkcję siedzib przedsiębiorstw, ale też na domach prywatnych.

Projektowanie instalacji fotowoltaicznych stało się wręcz sztuką, która nie tylko jest sposobem na estetyczne wykończenie fasad, sufitów, ale też pozwala na oszczędzanie i efektywne wykorzystywanie nadwyżek energii elektrycznej.

Warto też podkreślić, że wspomniane mechanizmy działają bezgłośnie i nie emitują żadnych szkodliwych dla przyrody substancji.


Coraz więcej Polaków dostrzega korzyści z bycia prosumentem - konsumentem i jednocześnie producentem energii. Inwestycja w panele słoneczne stała się bardziej dostępna dla kieszeni przeciętnego posiadacza domu jednorodzinnego. Przyjęte kilka lat temu rozwiązania prawne zmniejszyły biurokrację. A i technologia produkcji energii ze słońca poszła mocno do przodu. Polaków przekonuje też proste rozliczanie nadwyżek produkowanej energii. Efekty są zaskakujące. Jak wynika z szacunków portalu WysokieNapiecie.pl, w ubiegłym roku liczba prosumentów niemal podwoiła się.

Prosument - zgodnie z ustawową definicją - wytwarza w mikroinstalacji OZE energię elektryczną w celu jej zużycia na potrzeby własne, niezwiązane z wykonywaną działalnością̨ gospodarczą. Najczęściej jest to instalacja fotowoltaiczna. W pierwszej kolejności produkcja prądu pokrywa bieżące potrzeby energetyczne domu, a do sieci oddawane są nadwyżki. To  optymalna konsumpcja energii.

Prosument rozlicza się tzw. opustami, dzięki którym może „przechować” nadwyżkę energii w sieci odbierając ją, kiedy jego zapotrzebowanie na prąd nie jest pokrywane przez własną produkcję. Pobrana w ten sposób energia zostaje oddana do sieci i odebrana w stosunku 1 do 0,8 przy instalacjach o mocy do 10 kW, zaś w instalacjach powyżej 10 kW - 1 do 0,7. Mikroinstalacja może mieć moc do 50 kW.

Małe i mikro źródła energii odnawialnej stają się powszechnym elementem miksu energetycznego. Łagodzą szczyty zapotrzebowania na energię i ograniczają straty na przesyle. Do ich rozwoju potrzebne są inteligentne sieci i liczniki. I w to właśnie inwestują polskie firmy energetyczne, bo prosumentów przybywa im lawinowo.

Energetyka właśnie podlicza rekordowy rok. PGE Dystrybucja przyłączyła do swojej sieci w 2018 roku więcej mikroinstalacji niż we wszystkich wcześniejszych latach razem wziętych. Niemal 100 proc. nowych mocy to fotowoltaika. Ogółem w 2018 r. w sieci PGE pojawiło się 12,5 tys. mikroinstalacji o łącznej mocy 64,8 MW. Tauron w ubiegłym roku przyłączył ponad 8 tys. mikroinstalacji. To rekord, wynik dwukrotnie wyższy niż w całym 2017 r. Zdecydowana większość została wykonana w technologii fotowoltaicznej. W sumie Tauron Dystrybucja przyłączył do sieci energetycznej już ponad 17 tysięcy mikroinstalacji o łącznej mocy 106 MW. Najwięcej na terenie Małopolski - 6,2 tys., Ślaska - 6 tys. i Dolnego Śląska - 2,7 tys. (A. Strzelczak)

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście, zaznacz fragment z błędem i wyślij do redakcji

Masz ciekawe zdjęcia lub wideo? Przyślij do nas!







Dziękujemy za przesłanie błędu


Majowy miesięcznik "Sądeczanin" już w kioskach