Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Środa, 12 grudnia. Imieniny: Ady, Aleksandra, Dagmary
20/09/2016 - 13:05

Brudne powietrze płoszy turystów z Sądecczyzny?

Zła jakość powietrza zabija ruch turystyczny w regionie. Takie dane przywiózł dziś na Sądecczyznę dyrektor departamentu środowiska urzędu marszałkowskiego. Czy rzeczywiście ubywa nam turystów?

Samorządowcy, przedsiębiorcy i przedstawiciele firm ciepłowniczych z subregionu sądeckiego wzięli dziś udział w spotkaniu konsultacyjnym dotyczącym programu ochrony powietrza w Małopolsce. W Starostwie Powiatowym w Nowym Sączu referował go zastępca dyrektora Departamentu Środowiska Urzędu Marszałkowskiego w Krakowie Tomasz Pietrusiak.

Przeczytaj też Nowy Sącz na czarnej liście najbardziej zanieczyszczonych miast w Europie

Podobne konsultacje prowadzone są co trzy lata. Efektem poprzednich było między innymi wprowadzenie do gmin ekodoradców, o co prosiły samorządy, tłumacząc, że brak im specjalistów, którzy mogą na przykład doradzić petentom, na jaki system ogrzewania się zdecydować.

- Jakość powietrza w Małopolsce wciąż jest zła – mówi Tomasz Pietrusiak. - Z danych, przesyłanych nam przez gminy wynika, że ilość odpadów produkowanych przez jedną osobę wynosi niecałe czterdzieści kilogramów. To o dwieście kilogramów mniej niż przyjęta norma, a to oznacza, że odpady albo są wyrzucane na przykład w lasach, albo spalane.

Pietrusiak podkreślił, że zła jakość powietrza wpływa na spadek ruchu turystycznego w Małopolsce.

Zdaniem burmistrza Krynicy Dariusza Reśki urząd marszałkowski opiera się na ogólnych danych dotyczących całej Małopolski, które nie przystają do wszystkich miejscowości.

-Tych statystyk na pewno nie można odnosić do Krynicy, podobnie zresztą jak informacji dotyczących przekraczania norm zanieczyszczeń powietrza. U nas ma to charakter marginalny, związany raczej z tak zwanym importem zanieczyszczeń czy z układem barycznym.

Przeczytaj też:Czy ktoś chce wykończyć uzdrowiska? Dwa raporty: prawda czy manipulacja

Niezależnie od tego, podkreśla Resko, samorząd uzdrowiska problemu nie lekceważy, choć dotyczy on jedynie części budynków wolnostojących, w których stosuje się opalaniem węglem.

- Ten problem też docelowo chcemy rozwiązać, ale uważam, że Krynica ma czyste powietrze, bo od wielu lat jest w pełni zgazyfikowana. Dotyczy to budynków użyteczności publicznej jak również spółdzielni mieszkaniowych - dodaje Reśko.

O gazyfikacji nie może na razie marzyć gmina Rytro, ale wójt Władysław Wnętrzak na brak turystów nie narzeka.

- W tym roku było ich nawet więcej, niż w latach ubiegłych - mówi Wnętrzak, ale przyznaje , że jeśli chodzi o ruch turystyczny to medialne informacje o zanieczyszczeniu powietrza mają ogromną siłę rażenia.

- Na razie jesteśmy skazani na ogrzewanie węglowe i niewiele może tu zmienić wymiana starego pieca na nowy, bo to ciągle jest węgiel, którego spalanie nigdy nie będzie tak czyste jak spalanie gazu.

Zdaniem wójta Rytra, pewnym wyjściem dla gmin, które nie są zgazyfikowane byłoby preferowanie paliw energetycznych, takich jak olej opałowy czy gaz propan-butan, ale to wymagałoby z jednej strony dopłat z budżetu państwa, z drugiej zainwestowania w szeroka akcje edukacyjną.

(ami), fot: archiwum, Starostwo Powiatowe, Paweł Szeliga

Jeśli zauważyłeś błąd, zaznacz fragment tekstu zawierający ten błąd.



Dziękujemy za przesłanie błędu