Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Piątek, 14 sierpnia. Imieniny: Alfreda, Maksymiliana, Selmy
01/09/2018 - 06:00

Praca na Forum Ekonomicznym jest jak nałóg. Ciężko uzależnia

Kolorowe smycze z identyfikatorami, to ich znak rozpoznawczy.Noszą je wszyscy ludzie, którzy wchodzą na pilnie strzeżony krynicki deptak zamieniony na czas Forum Ekonomicznego w gigantyczne centrum konferencyjne. co roku trzeba ich przygotować tysiące. Nad tym wszystkim czuwa od dwudziestu ośmiu lat Beata Olszak-Głowacka.

To na jej głowie jest centralna recepcja Forum Ekonomicznego, przez którą przewijają się wszyscy uczestnicy konferencji i wręczane im identyfikatory czyli elektroniczne wejściówki, z odpowiednim zakresem kodowania.

Czytaj też Romatyczne? Znalazła miłość swojego życia na Forum Ekonomicznym w Krynicy 

- Każda impreza ma swój kod. Dzięki temu po przyłożeniu karty do czytnika uczestnicy mogą wejść do poszczególnych sal konferencyjnych, gdzie odbywają się panele dyskusyjne - tłumaczy Beata Olszak-Głowacka. - Musimy te wszystkie identyfikatory przygotować, a potem wręczyć je osobiście wszystkim ludziom, którzy wchodzą na teren konferencyjnego centrum. Z każdą edycją Forum, jest ich coraz więcej. Liczy się je na tysiące.

Beata należy do weteranów konferencji, bo przy jej organizacji jest od samego początku. Jak zapewnia, po tylu latach nic nie jest w stanie jej zaskoczyć. Jak mówi, wraz z zespołem ludzi, którzy odpowiedzialni są za pracę głównej recepcji Forum, przerobiła każdą możliwą, awaryjną sytuację.

Czytaj też Mają na głowie kilometry kabli, terabity danych. Forum Ekonomiczne od kuchni

Cała ekipa składa się z kilkunastu studentów i siedmiu osób, które  na stałe dołączyły do zespołu. Co jest dla wszystkich najtrudniejsze?

- Chyba presja czasu. Czas jest naszym przeciwnikiem. Identyfikatory nie mogą być dużo wcześniej przygotowane, bo zmienia się lista uczestników i zajmowane przez nich funkcje. Identyfikatory muszą więc być z konieczności przygotowywane w ostatniej chwili. Odbieramy je na dzień przed startem konferencji. Tak naprawdę całą tę gigantyczną robotę musimy wykonać w dwa dni, a do tego dochodzą jeszcze indywidualne zaproszenia na wszystkie imprezy.

Podobnie jak inni członkowie ekipy organizacyjnej Forum, Beata Olszak-Głowacka przyznaje, że praca zamieniła się w bliskie koleżeńskie więzi i sprawia, że zaraz po zakończeniu konferencji czeka się na nią z utęsknieniem przez cały rok.

Czytaj też Szykuje się sensacja na Forum? Robert Biedroń może zostać Człowiekiem Roku 

- To jak nałóg - śmieje się pani Beata. - Kilka lat temu urodziłam dziecko i z trzytygodniowym noworodkiem przyjechałam na Forum. Nie potrafiłam sobie odpuścić. Musiałam tam być. Konferencja to gigantyczne przedsięwzięcie, podczas którego można się sprawdzić. Mam swoją zawodową pracę, ale spotkanie w Krynicy to dla mnie oderwanie się od codziennej rzeczywistości. Na Forum czeka się jak na piękne wakacje.

[email protected] fot. K.T







Dziękujemy za przesłanie błędu

Sądeczanin HISTORIA (2-2020)