Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Czwartek, 9 kwietnia. Imieniny: Mai, Marcelego, Wadima
03/10/2019 - 15:35

Jerzy Majka: z ziemi muszyńskiej idzie po mandat poselski

Jerzy Majka jest doświadczonym samorządowcem. Od 2010 roku jest przewodniczącym Rady Miasta i Gminy Uzdrowiskowej Muszyny. Jest także współorganizatorem wielu akcji krwiodawstwa w uzdrowisku. Działa w Towarzystwie Miłośników Ziemi Muszyńskiej, jak również kładzie duży nacisk na promocję tradycji. Teraz idzie krok dalej. Jakie ma plany?

Otóż Jerzy Majka chce zasiadać na Wiejskiej. O mandat poselski ubiega się z listy Koalicji Obywatelskiej. Jego nazwisko znajduje się na ostatnim dwudziestym miejscu, ale uważa, cytując Biblię, że ostatni będą pierwszymi. Jest to bardzo dobre miejsce – przyznaje. I liczy na mnóstwo głosów.

Jeśli Jerzy Majka zostanie wybrany na posła, Muszynę czekają przedterminowe wybory uzupełniające do Rady Miasta.

Na co stawia przyszły poseł? Kandydatowi startującemu do Sejmu z listy Koalicji Obywatelskiej zadaliśmy kilka pytań.

Dlaczego startuje Pan w wyborach do Sejmu, dlaczego chce zostać posłem?

- Startuję do Sejmu, ponieważ uważam, że partie zbyt mało uwagi poświęcają samorządom, ich kondycji, finansowaniu i problemom. Mam nadzieję, że będę mógł w sejmie zająć się właśnie problemami, z jakimi boryka się samorząd. Ważnym problemem jest opieka zdrowotna, szczególnie dostępność do specjalistów i opieka nad osobami starszymi. Chodzi o brak kompleksowych i instytucjonalnych rozwiązań dla tej grupy. Ważne są również systemowe rozwiązania dla całej służby zdrowia. Z racji pracy zawodowej znam ten temat z wielu perspektyw. Uważam, że poziom debaty polityków ze wszystkich opcji jest nie do przyjęcia, źle świadczy o ich klasie. Chcę, korzystając z przykładu zgodnego działania w Muszynie, przekonać posłów do zmiany. Chcę pomóc w rozwiązaniu opisanych problemów w Sejmie.

Co jest według Pana obecnie największym wyzwaniem dla polskich polityków?

- Największym wyzwaniem jest zawarcie ponadpartyjnego porozumienia w kluczowych kwestiach dla społeczeństwa: opieka zdrowotna, edukacja, reforma systemu emerytalnego, sądów, polityki zagranicznej. Ustalenie długofalowych działań i zgodnego ich realizowania. Żadne doraźnie, nieprzemyślane i często zmieniane plany nie będą skuteczne. Elity polityczne powinny być bliżej ludzi, znać ich codzienne problemy jak np. dostępność do specjalistów, wzrosty cen, zamieszanie w edukacji itd. Z perspektywy Warszawy, problemy Muszyny i małych ośrodków są odległe.

Jak ocenia Pan swoje szanse na mandat?

- Szanse na mandat oceniam na pięćdziesiąt procent. Zobaczymy? Dostanę się lub nie. Wyborcy zdecydują w głosowaniu 13 października. Po nich wszystko będzie wiadomo.

Co jest dla Pana najtrudniejsze w kampanii wyborczej?

- Najtrudniejsza w kampanii wyborczej jest jej długość, a dokładniej brak czasu na odpowiednie jej przygotowanie i przeprowadzenie. Problemem jest także niechęć mieszkańców do udostępnienia np. ogrodzeń na banery oraz opory w podpisywaniu list poparcia dla list Koalicji Obywatelskiej.

Czy ma Pan doświadczenie samorządowe, czy działał Pan społecznie?
- Posiadam 9 - letnie doświadczenie w pracy samorządowej i społecznej. Od 2010 jestem przewodniczącym Rady Miasta i Gminy Uzdrowiskowej Muszyny. Udało nam się, mimo różnych poglądów politycznych wypracować wspólną wizję rozwoju Muszyny która z powodzeniem realizujemy od trzech kadencji. Jestem współorganizatorem akcji krwiodawstwa w Muszynie, działam w Towarzystwie Miłośników Ziemi Muszyńskiej oraz angażuje się w różne imprezy kulturalne promujące tradycje Ziemi Muszyńskiej.

Rozmawiała Iga Michalec, Fot. UG w Muszynie.







Dziękujemy za przesłanie błędu