Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Niedziela, 18 listopada. Imieniny: Klaudyny, Romana, Tomasza
15/10/2018 - 17:20

Grzegorz Biedroń: po wyborach przyjdzie czas na negocjacje z Brukselą

Dlaczego warto wziąć udział w wyborach? Czemu wybrał samorząd zamiast biznesu i co uważa za najważniejsze w nadchodzącej, pięcioletniej kadencji samorządu? Rozmawiamy z Grzegorzem Biedroniem, kandydatem w wyborach do Sejmiku Województwa Małopolskiego.


Zrezygnował pan niedawno z funkcji prezesa krynickiego uzdrowiska na rzecz działalności samorządowej. Na ile to był trudny wybór?

- Prawo i Sprawiedliwość nie tylko mówi o wysokich standardach w polityce ale wprowadza te standardy w życie. Większość osób w podobnej sytuacji jak ja, zdecydowała się wybrać pozostanie w zarządach spółek.

Dla mnie ten wybór nie był trudny, ponieważ samorządem zajmuję się od jego powstania w 1990 roku, a funkcje radnego z jedną kadencją przerwy pełnię od 1992 roku. W Sejmiku reprezentuję nasz region od 2006 roku. Natomiast z uzdrowiskiem związałem się emocjonalnie. Udało się znacznie poprawić sytuację części uzdrowiskowej zwiększając ilość miejsc noclegowych i ich standard, na wysokim poziomie w tym roku była sprzedaż „naszych” wód.

W jakiej kondycji pozostawia pan uzdrowiskową spółkę?
- Przygotowałem realistyczny program modernizacji linii produkcyjnej. To, w jakim tempie będzie przeprowadzone dostosowanie produkcji do najnowszych rozwiązań będzie decydowało o sytuacji firmy w najbliższych miesiącach i latach. Nie zająłem się, tak jak to się, niestety, zdarzało do tej pory - sprzedażą majątku, tylko jej rozwojem.

Oczywiście, firma musi gonić konkurencję zmieniając przy okazji model działania oparty do tej pory na niskich pensjach i krótkoterminowych umowach-zleceniach. To zresztą wyzwanie dla całej gospodarki, przestawienie się z pułapki średniego rozwoju opartego o niskie płace i brak inwestycji w modernizację na etap wysokich kompetencji i płac, automatyzacji i innowacji.

W samorządzie, jako radny, jako burmistrz, jest pan obecny - jak pan wspomniał - od wielu lat. Które z osiągnięć z tego czasu wymieniłby pan jako najtrwalsze?
- Kiedy obejmowałem funkcję burmistrza Limanowej miasto było zadłużone, bezrobocie niezwykle wysokie i wszyscy twierdzili, że nie jest w stanie rozwijać się i funkcjonować. W tym najtrudniejszym momencie udało się nie tylko oddłużyć miasto ale również zwiększyć inwestycję. Moi następcy na tej funkcji mogą cieszyć się w znacznie łatwiejszych warunkach z rozwoju miasta wysoko notowanego w samorządowych rankingach. Natomiast w sejmiku sukcesem było zabieganie by jak najwięcej środków europejskich w Małopolsce (mówimy o miliardach złotych) trafiało do samorządów i w tak zwany teren.

W październikowych wyborach warto więc stawiać na doświadczonych kandydatów?
- Przede wszystkim nakłaniam do udziału w głosowaniu. Niska frekwencja  w naszych wyborach samorządowych budzi zdumienie w innych krajach. Dodatkowo wybory do sejmiku są najbardziej anonimowe, najczęściej co dziesiąty głos jest nieważny .Po wyborze lepiej znanych kandydatów na radnych gminnych, miejskich i powiatowych poświęćmy kolejną chwilę na sejmik. Pamiętajmy, że na tak zwanej płachcie wybieramy tylko jednego kandydata.

A wracając do pytania - w każdym samorządzie powinna być równowaga pomiędzy doświadczonymi radnymi i tymi którzy są tak zwanymi „pierwszakami”. Samorząd wojewódzki obraca ogromnymi środkami. Uważam, że możliwości działania jakie ma Małopolska nie są wykorzystywane. Nowy zarząd na pewno będzie bardziej dbał o Sądecczyznę.

Co będzie dla pana najważniejszym celem do zrealizowania w kolejnej, pięcioletniej już kadencji Sejmiku Województwa Małopolskiego?
- Kończymy pracę nad kolejną strategią rozwoju. Potem czas na negocjacje z Brukselą. Nie możemy powtórzyć błędu obecnej koalicji rządzącej w Małopolsce, która w pośpiechu w 2014 roku godziła się na praktycznie wszystkie pomysły Komisji Europejskiej, nie zabiegając wystarczająco o nasze interesy.

Południowa Małopolska rozumiana przeze mnie jako okręg sądecki, ( w tym powiat limanowski i gorlicki) oraz Podhale (powiaty tatrzański i nowotarski) powinna wspólnie  zabiegać o dodatkowe środki. Władze Małopolski nie mogą skupiać się tak jak to  dotychczas czyni rządząca w Sejmiku koalicja PO-PSL na walce z rządem tylko na współpracy z premierem i ministrami po to, by inwestycje, które się nam należą jak linia kolejowa Nowy Sącz - Kraków i Sądeczanka przeszły z fazy planowania i przygotowania do realizacji.

Materiał wyborczy KW Prawo i Sprawiedliwość

Artykuł sponsorowany

Jeśli zauważyłeś błąd, zaznacz fragment tekstu zawierający ten błąd.
Największa w regionie, nowosądecka Grodzka Spółdzielnia Mieszkaniowa, obchodziła jubileusz 60-lecia swego istnienia:






Dziękujemy za przesłanie błędu

Motoryzacja Jesienią 2018 Partnerzy