Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Środa, 21 sierpnia. Imieniny: Franciszka, Kazimiery, Ruty
12/07/2019 - 11:30

Takie były początki 1 Pułku Strzelców Podhalańskich

1 Pułk Strzelców Podhalańskich formalnie powołany został rozkazem Polskiej Komendy Wojskowej w Krakowie, na wniosek pułkownika Andrzeja Galicy, 1 grudnia 1918 r. Utworzona jednostka weszła w skład I Brygady Górskiej kształtującego się wojska polskiego. Miejscem jej stacjonowania miał być Nowy Sącz.


Orkiestra 1 PSP w Nowym Sączu - okres międzywojenny. Fot. ze zbiorów NACPierwszym dowódcą został kapitan Julisz Siwak – działacz konspiracyjnej organizacji „Wolność”, utworzonej kilka miesięcy wcześniej przez oficerów 20 Galicyjskiego Pułku Piechoty. Tenże - austriacki jeszcze - pułk stanowił podstawę, na której zbudowany został - polski już - 1 PSP. Polscy konspiratorzy, twórcy organizacji „Wolność”, z największym narażeniem życia bohatersko działali w jego szeregach na rzecz wolnej Polski już od końca 1916 r.

Formalne powołanie „Wolności” w kwietniu 1918 r. było w zasadzie zwieńczeniem trwającej od dłuższego czasu działalności polskich oficerów-patriotów.

Pod koniec wojny, tuż przed ostatecznym upadkiem wielkiej monarchii habsburskiej, polscy żołnierze 20 Pułku dokonali kolejnego bohaterskiego czynu. Z frontu włoskiego, znad rzeki Piawy, w ogólnym panującym wokół chaosie spowodowanym klęską wojsk austriackich, wbrew licznym przeciwnościom, w pełnej karności i uzbrojeni powrócili do Galicji.

Przebywszy daleką drogę z pogranicza włosko-słoweńskiego, najpierw pieszo, później koleją, w drugiej połowie listopada 20 Pułk dotarł do Nowego Sącza. Już nie jako pułk austriacki, ale polski oddział, pod polskim dowództwem porucznika Stanisława Plapperta. Sądeczanie witali powracających do domu żołnierzy na dworcu kolejowym owacyjnie.

Tymczasem w Nowym Sączu Polacy sprawowali już władzę od blisko trzech tygodni. 31 października polscy konspiratorzy, pod dowództwem porucznika Stanisława Kawczaka, dokonali przewrotu wojskowego przejmując kontrolę nad austriackimi koszarami, składami broni i żywności, obiektami kolejowymi oraz głównymi urzędami. Zaraz potem, w pierwszych dniach listopada, władzę w mieście i powiecie przejęła Tymczasową Powia­towa Komisja Likwidacyjna. Ziemia sądecka była znowu prawdziwie w polskich rękach.

Po przyjeździe do Nowego Sącza 20 Pułk Piechoty został połączony z przebywającym tu już batalionem zapasowym dawnego 20 Galicyjskiego Pułku, przybyłym kilka dni wcześniej z Tarnowa. W skład formowanej jednostki weszli również przebywający w mieście rekonwalescenci z dawnych austriackich oddziałów oraz członkowie Milicji Wojskowej zorganizowanej wcześniej przez porucznika Kawczaka i jego współpracowników dla celów planowanego wojskowego przewrotu. Do tworzonego oddziału dołączyła także część żołnierzy dawnego 32 Pułku Strzelców (wcześniej Piechoty Obrony Krajowej) „Neu Sandez”.

Też i w tym pułku, na przełomie 1917 i 1918 r. doszło do próby podjęcia działalności konspiracyjnej, jednak spiskowcy zbyt wcześnie się ujawnili i Austriacy zdławili bunt w zarodku. Konspiratorzy trafili do więzienia w Wiśniczu, a gdy odzyskali wolność, w pierwszych dniach listopada, zasilili głównie szeregi powstającego bocheńskiego 2 Pułku Strzelców Podhalańskich. Do Nowego Sącza dotarła tylko część żołnierzy 32 Pułku, powracających z frontu, niestety – inaczej niż 20 Pułk – bez broni.

Wszyscy ci polscy żołnierze, służący dotąd z cesarskiego nakazu pod obcym sztandarem, teraz współtworzyć mieli odrodzone polskie wojsko. Szybko też przyszło im znowu walczyć – na Spiszu i Orawie, Śląsku Cieszyńskim, w Małopolsce Wschodniej, wreszcie w wielkiej wojnie z bolszewikami. Później I PSP zapisał swą kartę w tragicznej walce wrześniowej 1939 r., a w czasie okupacji został odtworzony w strukturach Armii Krajowej w 1944 r. i walczył (głównie w Beskidach i Gorcach) do początku 1945 r., kiedy to jednostka została rozwiązana. (Sławomir Wróblewski)

„Projekt realizowany przy wsparciu finansowym Województwa Małopolskiego"

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście, zaznacz fragment z błędem i wyślij do redakcji



Dziękujemy za przesłanie błędu