Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Poniedziałek, 26 lutego. Imieniny: Bogumiła, Eweliny, Mirosława
26/05/2022 - 11:45

To nie żaden misiek, to niedźwiedź! Tak poluje i tak zabija. Drastyczne zdjęcia

W miony wtorek, w biały dzień, niedźwiedź zabił 14 owiec w miejscowości Nowe Rybie w gminie Limanowa. Dla środowiska leśniczych z Sądecczyzny takie zachowanie niedźwiedzia jest ogromnym zaskoczeniem. U nas niedźwiedzie szkodziły do tej pory jednie pszczelarzom.

O tym, jakie są skutki ataku niedźwiedzia na owce w Nowym Rybiu pisaliśmy obszernie w publikacji Niedźwiedź zabił 14 owiec. Masakra w Nowym Rybiu
Leśnicy uprzedzali nas, że widok zabitych przez drapieżnika owiec jest drastyczny. I rzeczywiście. Na zdjęciu, które przesłał nam nadleśniczy Janusz Krywult widać, że niedźwiedź zjadając swoje ofiary ograniczył się do miękkiej tkanki na pysku. Pozostałe części ciała zabitych owiec są nieruszone.

Dla wielu z naszych Czytelników wydarzenia w Nowym Rybiu są swoistego rodzaju pobudką. Niedźwiedziowi naprawdę daleko do wizerunku dobrodusznego misia zajadającego się miodem.

I teraz informacja, która część z Was zaskoczy. Niedźwiedzie wcale nie atakują pasiek tylko dla miodu jak to się utarło w naszej świadomości. Jak wyjaśnia Krzysztof Tomasiak z Nadleśnictwa Piwniczna, drapieżniki te szukają przede wszystkim białka czerwi, czyli pszczelich larw. Zawsze wybierają kratki, w których czerwi jest najwięcej. Miód jest dla nich kalorycznym, słodkim dodatkiem. W ciągu 23 lat, czyli od czasu, gdy Tomasiak pracuje w nadleśnictwie, odnotowano kilkanaście przypadków zniszczenia pasiek przez niedźwiedzie.

Zobacz też: Niedźwiedź ugryzł staruszka w Tatrach, bo nie chciał zdjęcia? TPN podaje fakty

Leśniczy zaznacza też, że na Podkarpaciu i Bieszczadach pszczelarze zaczęli nawet grodzić swoje pasieki elektrycznym pastuchem. Niedźwiedzie są wyjątkowo czułe na kontakt z prądem nawet o bardzo niskim natężeniu. Gdy raz zostaną gdzieś porażone, już w to miejsce nie wracają.

A jak nasz rozmówca zapatruje się na zdarzenie, do którego doszło w Nowym Rybiu? – Jestem bardzo zaskoczony, bo nie sądziłem, że pojedynczy niedźwiedź jest w stanie zabić jednorazowo tyle owiec.

Sam nadleśniczy Stanisław Michalik też ma bardzo mieszane odczucia. Po pierwsze brakiem niedźwiedzich tropów wokół miejsca zdarzenia, a po drugie tym, że niedźwiedź zabił trochę wilczym sposobem.

Gdy Michalik – spadkowy pszczelarz po dziadku i ojcu, pracując jeszcze w Nadleśnictwie Nawojowa wystawił ule koło lasu w sezonie spadziowym, na wszelki wypadek je ogrodził a nad ogrodzeniem zamontował dwa druty pod napięciem. Niedźwiedź chciał przewody zerwać łapą, ale jak poczuł prąd natychmiast odskoczył, przewrócił się a na ogrodzeniu zostało sporo jego sierści. Na zniszczonym ogrodzeniu w Nowym Rybiu też trochę futra zostać powinno.

Zobacz też: Żmija czy zaskroniec? Jak je odróżnić? Przyjrzyjcie się zdjęciom

A dlaczego mówimy o wilczym sposobie zabicia owiec? Bo to właśnie wilki mają w sobie zakodowany odruch, by ścigać i zabijać w czasie polowania wszystko, co ucieka. Do skutku. Zabijają zatem kilkanaście, czy nawet kilkadziesiąt owiec chociaż zjadają tylko jedną, czy dwie. U niedźwiedzia takie zachowanie jest czymś naprawdę nietypowym.

Ale wracając do szkód dokonanych przez niedźwiedzie na Sądecczyźnie Michalik uspokaja – ataków niedźwiedzi na zwierzęta gospodarskie, ani tym bardziej na ludzi na terenach Nadleśnictwa Piwniczna do tej pory nie było. W tym roku nawet nie zaobserwowano jeszcze żadnego osobnika tego gatunku. Podkreślmy jednak, że to się może zmienić – niedźwiedzie przepadają bowiem za borówkami, których całe połacie rosną jesienią w obrębie Obidzy, Wielkiego Rogacza czy Radziejowej.

Na terenie Nadleśnictwa Stary Sącz też do tej pory nie odnotowano ani jednego przypadku ataku niedźwiedzia na zwierzęta gospodarskie. Nadleśniczy Rafał Tokarz wyjaśnia, że w minionych latach drapieżniki niszczyły jedynie pasieki. Ale tych incydentów nie było aż tak dużo, by mówić o jakimś poważniejszym problemie. ([email protected] Fot.: Nadleśnictwo Limanowa i Filip Zięba dla TPN)







Dziękujemy za przesłanie błędu