Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Czwartek, 16 sierpnia. Imieniny: Joachima, Nory, Stefana
21/07/2018 - 16:15

Prezydent Mularczyk wywali wszystkich ludzi Nowaka? Sącz już huczy od plotek

Wiadomość o tym, że do walki o fotel prezydenta Nowego Sącza Prawo i Sprawiedliwość wystawia żonę posła Arkadiusza Mularczyka, Iwonę Mularczyk, wywołała wielkie poruszenie w politycznych kuluarach, jednak jeden z działaczy był w szoku już w czwartek, bo w tej sprawie do jego domu dzwoniła... firma badawcza.


Do ilu mieszkańców zadzwonił ankieter z firmy specjalizującej w badaniach marketingowych, społecznych i rynkowych,  nie wiadomo, ale jeden z telefonów odezwał się  w domu lokalnego działacza politycznego związanego z Platforma Obywatelską.

Czytaj też Mularczykowa na prezydenta? Poseł Janczyk to potwierdza. Ale czyj to był pomysł?

- W czwartek do mojej żony zadzwonił ktoś, kto przedstawił się, że jest  z firmy badawczej Realizacja i że przeprowadza ankietę na temat kandydatów na prezydenta Nowego Sącza. Pytał między innymi o Iwonę Mularczyk. Żona odpowiedziała, że to jakiś żart i się rozłączyła - opowiada nasz rozmówca, który chce zachować anonimowość.-  Kiedy powiedziałem o tym znajomym, stwierdzili, że to chyba jakieś jaja, a dziś okazało się, to nie są jaja. No szok i niedowierzanie po prostu!

Wedle koncepcji naszego rozmówcy badania mógł zlecić sam poseł Arkadiusz Mularczyk, który na własną rękę badał polityczny grunt i wyborczy potencjał żony.  

Z firmą Realizacja, która - jak wynika z Krajowego Rejestru Sądowego - ma swoją siedzibę w Warszawie udało nam się skontaktować.

 - Jest weekend, a więc nie ma mnie teraz w pracy i konkretnie na temat badań w Nowym Sączu nic pani nie powiem, bo takich ankiet przeprowadzamy mnóstwo. Jeśli jednak ankieter  podał nazwę naszej spółki, to pewnie takie zlecenie otrzymaliśmy. Ale i tak nie uzyska pani informacji,  dla kogo je robiliśmy. To tajemnica biznesowa.

O badania marketingowe na temat Iwony Mularczyk pytamy posła Wiesława Janczyka, szefa regionalnych struktur PiS i członka komitetu politycznego ugrupowania partii,  która w piątek wieczorem oficjalnie zatwierdził jej kandydaturę na prezydenta Nowego Sącza w wyborach samorządowych.

- Robiliśmy badania sondażowe na wewnętrzny użytek naszego ugrupowania - przyznaje Janczyk.-  Wykorzystano te instrumenty techniczne, które są dostępne przy prognozowaniu szans poszczególnych osób - dodaje polityk.

Huczy nie tylko w politycznych kuluarach. Gorąca dyskusja rozpętała się też wśród internautów, którzy żywo komentują nasze pierwsze doniesienia na ten temat.

- Nie jestem fanem polityki, zwłaszcza tej na szczeblu powiatowym. Jeśli miałbym wybierać, to światopoglądowo nieco bliżej mi do PiS , choć bez fanatyzmu. Już byłem w stanie "przełknąć" pana Głuca, mimo iż ręczy za niego Ryszard Nowak, Ale jeśli partia wystawi nie mającą żadnych kompetencji panią tylko dlatego, że jest żoną lokalnego polityka, to autentycznie - pójdę i zagłosuję "na totalną opozycję" . Mam dość tego, że traktuje się nas jak hołotę, której można wcisnąć kogokolwiek - czytamy w jednym z komentarzy.

Krytycznie do pomysłu wystawienia przez PiS Iwony Mularczyk odnosi się też internauta ukrywający się pod nickiem Oko.

Kobieta nie ma żadnego doświadczenia na stanowisku kierowniczym. To oznacza, że zarządzała do tej pory tylko swoim prywatnym budżetem,  a kierowała tylko grupką dzieci w szkole. Czy w PiS nie ma bardziej merytorycznych kandydatów? Czyste kumoterstwo obraża wyborców.

Są jednak i tacy, którzy takiej decyzji bronią i przywołują przykład Beaty Szydło,namaszczonej na premiera przez Jarosława Kaczyńskiego.

Kiedy wybrano na premiera Beatę Szydło też wielu nie wierzyło, że będzie lepiej, że coś się zmieni. A dzisiaj wiele osób mówi i pisze ,że był to strzał w dziesiątkę. Ci z Państwa,,którzy piszą o kompetencjach, doświadczeniu, itd... niech pomyślą ilu poprzednich prezydentów Nowego Sącza miało doświadczenie czy kwalifikacje - dzieli się swoją opinią w internetowym komentarzu Andrzej Cebula. - Sądzę że niewielu, bo mieliśmy już  w ratuszu nauczyciela, taksówkarza, biznesmena, i katechetę.  

- Myślę, że tu nie chodzi o to, kto ma jakie kwalifikacje, ale jakim jest człowiekiem i jak duże chęci ma, aby zrobić coś dobrego dla Nowego Sącza i jego mieszkańców. Dlatego uważam, że należy dać szansę Pani Iwonie Mularczyk. I jeszcze jedno. kiedy czytam komentarze,  to mam wrażenie, że piszą  to sami mężczyźni i nie chcą się pogodzić z tym ,że coraz więcej kobiet wchodzi do polityki i są coraz częściej lepsze niż mężczyźni - dodaje Andrzej Cebula.

czytaj też Tak czy owak Nowak albo Handzel? Wszystko dzięki żonie posła Mularczyka [SONDA]

Nasz anonimowy rozmówca, związany z PO, który zadzwonił do nas z informacją o ankiecie pracowni badawczej, która pytała o Iwonę Mularczyk, snuje inne scenariusze.  

- Jestem przekonany, że część ludzi z PiS w ogóle nie pójdzie głosować na prezydenta Nowego Sącza, bo nie będą mieć swojego kandydata. Zakładając wariant, który moim zdaniem jest absolutnie niemożliwy,  żeby Mularczykowa wygrała, to ona zrobi dokładnie to co zrobili Błaszczak z Macierewiczem. Wywali wszystkich ludzi Nowaka, bo oni się z Mularczykiem nienawidzą. To może oznaczać taką sytuację, że członek PiS po dwunastu latach rządów osiągnie podobny wynik, jak wystawiony przez PO cztery lata Grzegorz Fecko, czyli na poziomie siedemnastu, dwunastu procent.

Czytaj też Sołtys Fecko idzie na prezydenta

Czy może być jeszcze inny scenariusz - pytamy?

- Tak. Wszystkich może jeszcze przekręcić ten stary lis Nowak, który po prostu zawiąże własny komitet wyborczy i znowu ruszy na ratusz. Już raz udał mu się ten numer.

Czytaj też Ryszard Nowak. Sądecki Lis Witalis?

- Te wybory mogą być bardzo emocjonujące - komentuje nasz rozmówca.

[email protected] Fot. Twitter /Arkadiusz Mularczyk

.
Jeśli zauważyłeś błąd, zaznacz fragment tekstu zawierający ten błąd.



Dziękujemy za przesłanie błędu