Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Wtorek, 24 listopada. Imieniny: Emmy, Flory, Romana
07/03/2017 - 16:00

Znieważyli prokuratora Krigera? Podwójnie oskarżeni

W Sądzie Rejonowym dla Krakowa - Śródmieścia rozpoczął się w ubiegły wtorek (2 marca) proces o zniesławienie (art. 212 kk), jaki Prokuratura Rejonowa w Wieliczce wytoczyła dwóm uczestnikom manifestacji pod pomnikiem Armii Czerwonej w Nowym Sączu 29 września 2014. Na ławie oskarżonych usiedli: Stanisław Zamojski i Stanisław Tatara, znani pod Wawelem antykomuniści.

Wedle aktu oskarżenia osobą poszkodowaną, zniesławioną przez zasłużonych opozycjonistów z lat. 80. zeszłego stulecia, jest... prokurator Waldemar Kiriger z Prokuratury Okręgowej w Nowym Sączu. To on oskarżał demonstrantów o znieważenie sowieckiego monumentu, rozebranego wkrótce po tej manifestacji.

W trakcie rozprawy w Sądzie Okręgowym w Nowym Sączu 16 lutego 2016 r., kiedy już od roku  "ruskiego pomnika" nie było, odczytano pismo procesowe dwóch podsądnych, którzy niezbyt pochlebnie wyrazili się o poziomie wiedzy prawniczej prokuratora Waldemara Krigera.  

Ostatecznie, siódemka manifestantów została  prawomocnie uniewinniona od wszystkich zarzutów, lecz prokurator Kriger nie zapomniał zniewagi.

Złożył  zawiadomienia na policję o zniesławienie, co miało go narazić na utratę zaufania potrzebnego dla pełnionej funkcji. Sprawę przejęła policja w Wieliczce, a miejscowa prokuratura objęła ją oskarżeniem publicznym, choć to przestępstwo z reguły ścigane jest z oskarżenia prywatnego.

Tydzień temu oskarżeni przyszli do sądu z  przyjaciółmi, bo środowisko Niezłomnych jest bardzo solidarne. Na widok publiczności (ok. 20 osób, również z Nowego Sącza) sędzia utajniła rozprawę, do czego przychylił się oskarżyciel, prokurator Urszula Doniec z Prokuratury Rejonowej w Wieliczce oraz poszkodowany, czyli prokurator Waldemar Kriger z Prokuratury Okręgowej w Nowym Sączu.

Nie pomogły protesty oskarżonych, że sprawa dotyczy jawnych rozpraw, jawnych aktów oskarżenia, a poszkodowany jest osobą publiczną, którego postępowanie podlega krytyce. Sędzia Małgorzata Rokosz była nieugięta. Pozwoliła wprawdzie pozostać na sali dwójce mężów zaufania oskarżonych, ale zabroniła im rejestracji przebiegu rozprawy, a nawet robienia notatek.  
W tej sytuacji oskarżeni zażądali zmiany sędziego i sprawa została przełożona do 25 kwietnia.  

**
Próbowaliśmy dziś ustalić, co takiego dokładnie napisali o Krigerze, czym go dotknęli do żywego dwaj starsi panowie, odznaczeni medalami za działalność (KPN i Solidarność) na rzecz niepodległości Państwa Polskiego w okresie komunistycznego zniewolenia, że aż wytoczył im proces o zniesławienie z osławionego artykułu 212 kk.    

- Nie mogę się na ten temat wypowiadać, sąd wyłączył jawność rozprawy - odparł Waldemar Kriger, odsyłając nas do rzecznika Prokuratury Rejonowej dla Krakowa - Śródmieścia.

- W takim razie proszę przynajmniej zdradzić, co Pan napisał w zawiadomieniu o popełnieniu przestępstwa przez oskarżonych? - nie dajemy za wygraną.

- Nie mogę się wypowiadać - powtórzył prokurator.   

**
Smaczku tej historii dodaje fakt, że prok. Kriger jest miłośnikiem historii,  zasłużonym członkiem komisji wojskowości PTH Oddział Nowy Sącz. W rekonstrukcjach historycznych występuje na ogół w mundurze feldfebla armii pruskiej (pochodzi z Wielkopolski), a bodaj największym przeciwnikiem "ruskiego pomnika" był organizacyjny szef naszego "wojaka", Leszek Zakrzewski, prezes sądeckiego PTH.
(HSZ)
Na zdjęciu: Waldemar Kriger podczas obchodów 100-lecia bitwy limanowskiej.         







Dziękujemy za przesłanie błędu