Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Czwartek, 14 listopada. Imieniny: Emila, Laury, Rogera
20/05/2019 - 16:40

Znalazł się właściciel tajemniczego auta w Starym Sączu. Czekamy na finał sprawy

Po informacji od naszego czytelnika zajęliśmy się tematem uszkodzonego samochodu, który od kilku miesięcy nieużywany stał na starosądeckim osiedlu. Znalazł się jego właściciel, który wyjaśnił całe to zamieszanie. Sprawa będzie rozwiązana.

- Jestem właścicielem tego pojazdu od 4 lat oraz mieszkańcem tutejszego Osiedla od najmłodszych lat. Samochód ten został uszkodzony w trakcie kolizji drogowej w dniu 25 lutego bieżącego roku w związku z tym został zaparkowany, czy też pozostawiony w takim miejscu, żeby nie zajmować miejsc parkingowych należących do osiedla, jak i parkingu koło placu zabaw. Jest pozostawiony na kawałku działki należącej do gminy - wyjaśnił nam pan Marcin, po czym nawiązał do uszkodzenia.

Zobacz. Czyja to zguba? Wrak straszy w Starym Sączu

- W wyniku kolizji tył pojazdu jest uszkodzony na skutek najechania na niego przez inny pojazd i faktycznie od tamtej pory znajduje się na powyżej opisanym miejscu. Tablica rejestracyjna znajduje się z przodu samochodu oraz na przedniej szybie naklejka  z nr, rejestracyjnym. a z tylnej części została usunięta na skutek jej odpadnięcia w trakcie kolizji. Samochód posiada ważne ubezpieczenie oraz badania - kontynuował.

Jakie intencje miał pan Andrzej, informujący o sprawie? - Wiec nieprawdą jest ze tablice rejestracyjne zostały zdjęte. Niejaki Pan Andrzej szuka sensacji roztaczając bzdurne wizje co do omawianego pojazdu i pisze nieprawdę. Jako, że samochód ten posiadam od 4 lat i parkując go bardzo często w okolicach tego miejsca trudno jest mi wierzyć, że nie widział nigdy wcześniej tego samochodu. A poza tym gdyby chciał, to wystarczyło by zapytać któregoś z mieszkańców parkującego samochód  na parkingu koło placu zabaw, a na pewno otrzymałby informacje o właścicielu tego pojazdu - argumentował właściciel pojazdu.

- Po wspomnianym artykule o groźnie brzmiącym tytule wiele osób z osiedla mówi  - że posiadam słynny samochód - zastanawiając się o intencjach wspomnianego pana Andrzeja - dodał.

Właściciel samochodu przyznał, że nie zdawał sobie sprawy ile czasu minęło od kolizji. - Faktycznie po wymienionym artykule szukając w dokumentach daty kolizji  nie myślałem, że to już tyle czasu upłynęło od pozostawienia tego samochodu w tym miejscu. Ponieważ po upływie 30 dni ubezpieczyciel podjął decyzje w sprawie omawianego pojazdu i faktycznie może  zbyt długo podejmowanej  przeze mnie decyzji co dalej z nim zrobić - wyjaśnił pan Marcin, którego nazwisko pozostaje do wiadomości redakcji.

- Zapewniam Pana Redaktora, że w niedługim czasie pojazd ten zostanie usunięty z tego miejsca tym bardziej, że już niedługo teren ten będzie wykaszany przez służby miejskie oraz obiecane jest  podrównanie tego odcinka działki należącej do gminy, utwardzenia go i wysypania tłucznia. Także w powyższych pracach jago dalsza obecność byłaby utrudnieniem  - podsumował nasz rozmówca.

MŚ ([email protected]). Fot. Czytelnik

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście, zaznacz fragment z błędem i wyślij do redakcji



Dziękujemy za przesłanie błędu