Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Wtorek, 17 września. Imieniny: Franciszka, Lamberty, Narcyza
19/08/2019 - 12:45

Zmarł 23 – letni Konrad Nawara. Przejmujący list rodziców

Rodzina, przyjaciele, znajomi, mieszkańcy Olszówki, niewielkiej miejscowości w gminie Mszana Dolna odprowadzą jutro na miejsce wiecznego spoczynku ś.p. Konrada Nawarę. Dwudziestotrzylatek przegrał nierówną walkę. Jak napisali jego rodzice pokonał nowotwór, największego ze swoich ziemskich przeciwników, ale jego organizm okazał się zbyt słaby, aby udźwignąć ciężar kilkuletniego leczenia. Konrad odszedł 16 sierpnia. Nie tak miało być!

Jego śmierć jest olbrzymim ciosem dla bliskich, mieszkańców rodzinnej miejscowości, ludzi, którzy go znali i nie znali, ale dopingowali Konrada w walce, jaką podjął o swoje życie. Walczył o nie z ogromną determinacją, a wraz z nim wszyscy ci, którzy zaangażowali się w zbiórkę pieniędzy na jego leczenie w klinice w Izraelu. To właśnie ci wspaniali ludzie zorganizowali zbiórkę na popularnym portalu społecznościowym. W ciągu zaledwie kilku tygodni udało się zebrać 1,5 mln złotych. Dzięki temu wyjazd do izraelskiej kliniki był możliwy.

Niestety, mimo ogromnej woli życia i walki o nie, 23-latek przegrał. Wygrał walkę z nowotworem, ale ciało odmówiło posłuszeństwa. Pogrążeni w ogromnym smutku rodzice Konrada Nawary zwrócili się z prośbą do mediów o publikację ich podziękowań. Chcieliby, aby te słowa dotarły do wszystkich, którym Konrad był bliski i, którzy w jakikolwiek sposób wsparli go w jego walce z chorobą.

Drodzy nasi Przyjaciele, Kochani Dobroczyńcy,

16 sierpnia b.r. nasze serca przeszył ból nieporównywalnie większy od tego, który odczuwałam jako matka podczas przyjścia Konrada na świat. W tym dniu towarzyszyliśmy naszemu pierworodnemu Synkowi w ostatniej chwili Jego ziemskiego życia. Wtedy, niemal 24 lata temu, z naszych oczu popłynęły łzy szczęścia, a serce zapłonęło taką miłością, jaką znają tylko rodzice. W piątkowe popołudnie nasze oczy wypełniły łzy smutku i rozpaczy, a serca pękły, bo po ludzku nie wytrzymały tej ogromnej straty.

Razem z naszym Synem, Konradem, przeżyliśmy 23 wspaniałe lata, ale ostatnie trzy z nich wrosły w nasze serca szczególnie. Codziennie towarzyszyliśmy naszemu Synowi w walce o największe z jego marzeń. W tej trudnej drodze nie byliśmy jednak sami. Spotkaliśmy osobiście wiele osób, które pomagały nam każdego dnia toczyć bój o powrót Konrada do zdrowia.

Doświadczyliśmy wsparcia ludzi, których znaliśmy, osób poznawanych podczas kolejnych etapów leczenia naszego Syna i całej rzeszy ludzi, których jeszcze nie poznaliśmy i pewnie nigdy nie będzie nam dane się z nimi spotkać. Wam wszystkim, bez wyjątku, wyrażamy swoją ogromną wdzięczność za każdy przejaw życzliwości, wsparcia i pomocy.

Z głębi naszych złamanych bólem rodzicielskich serc dziękujemy personelowi Szpitala im. Rydygiera w Krakowie, Sheba Medical Centel w Tel Avivie i Centrum Onkologii w Gliwicach za wspaniałą opiekę nad naszym dzieckiem, każde słowo pokrzepienia i wszelką okazaną nam przez te lata pomoc oraz każdy kolejny dzień, który dzięki Wam mogliśmy przeżyć z naszym Synem.

Słowa szczególnego dziękczynienia kierujemy do Przyjaciół Konrada, którzy zainicjowali i przeprowadzili zbiórkę pieniędzy na jego leczenie. Jesteśmy wdzięczni wszystkim, którzy otworzyli swoje serca i hojne dłonie, wsparli ten cel finansowo i organizacyjnie. To dzięki Wam przez kolejne dni żyła z nami Nadzieja. Dziękujemy tym, którzy pomogli nam w trakcie zagranicznego leczenia Konrada. Co dzień ogarniamy Was wszystkich swoją modlitwą przedkładając Panu wszelkie dobro, którego od Was doświadczyliśmy.

Nasz Syn, Konrad, odszedł świadomie – pogodzony z wolą Ojca przyjął do swojego serca Pana Jezusa i pożegnał się z nami. Do ostatnich chwil dzielnie czekał, aż wokół jego szpitalnego łóżka zgromadzi się cała Rodzina. Zmarł spełniony, bo po wielu trudnych godzinach przepełnionych nadzieją połączoną z ogromną determinacją i bólem kolejnych wyzwań, pokonał największego ze swoich ziemskich przeciwników. W chwili śmierci w Jego organizmie nie było ani jednej komórki nowotworowej.

Dalej czytaj na następnej stronie

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście, zaznacz fragment z błędem i wyślij do redakcji



Dziękujemy za przesłanie błędu