Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Niedziela, 21 stycznia. Imieniny: Agnieszki, Jarosława, Nory
przewiń w dół
Data Publikacji: 
12/12/2017 - 13:15

Zaognia się konflikt o małych Romów z Maszkowic. Szkoła w Jazowsku zamknięta dla "dzieci innego koloru skóry"?

Rośnie temperatura sporu wokół romskich dzieci z osady w Maszkowicach, które od nowego roku szkolnego, zgodnie z rejonizacją, mają chodzić do podstawówki w Jazowsku. Oliwy do ognia dolał wysłany do redakcji Sądeczanina list sołtysa Jazowska, który uważa, że system edukacji maszkowickiej szkoły jest przystosowany do nauczania dzieci z osady cygańskiej. To stwierdzenie skłoniło jednego z mieszkańców Maszkowic, opowiadających się za rejonizacją do ostrej polemiki.

- Czyli uważa Pan że szkoła w Jazowsku jest mniej kompetentna? Czy raczej zamknięta na dzieci innego koloru skóry? - pyta w swoim liście, także na łamach Sądeczanina mieszkaniec Maszkowic.

Czytaj też List od sołtysa Jazowska. Rozdzielą dzieci romskie?

Poniżej przytaczamy tekst w całości.  

Mam na imię Kamil. Jestem mieszkańcem Maszkowic. Piszę do Państwa, w sprawie artykułu pt.: ,,List od sołtysa  Jazowska. Rozdzielą dzieci romskie ? " zamieszczonego na Waszym portalu. Słowa Pana Sołtysa, a raczej argumenty jakie przedstawia, są nadzwyczaj niestosowne.  Można się w nich doszukać przejawów dyskryminacji, z powodu braku zgody na możliwie większą efektywność edukacji Romów. Da się zauważyć, jak usilnie stara się przekonać swoich mieszkańców ,jak również innych, do swoich racji.

Postaram się wyjaśnić moje stanowisko, odnąsząc się do każdego akapitu z Państwa artykułu. Jak wiadomo istnieją okręgi szkolne i nie rozumiem, skąd ten problem wynika ?  Część Romów należy do okręgu Jazowska, więc tam powinna się uczyć . Lecz szkoła w Maszkowicach była gościnna i przyjmowała wszystkie dzieci . Po reformach i likwidacji gimnazjum, z powodu braku miejsc nie jest wstanie zapewnić edukacjii uczniom z poza jej okręgu.  Nie jest to próba wepchnięcia Romów na siłę, jak zostało to nazwane przez Pana Sołtysa .

Wszyscy chcą, aby każda szkoła miała uczniów ze swojego okręgu.  Ma Pan rację że Romowie osiedlili się przed ponad półwieczem, lecz jaka jest pewność że w Maszkowicach? Jestem młodszy i mniej doświadczony od Pana, ale mieszkam tu od urodzenia. Przesłanki mówią że pierwsi przybyli Romowie , mieli dom w okolicy przysiółka Opjiówka, który należy do Jazowska . Zajmowali się  łupaniem kamienii.  Lecz z nie wiadomych względów przenieśli się w stronę Łącka, gdzie osiedli na granicy Maszkowic i Jazowska.

Czytaj też Cygańskie dzieci z Maszkowic. Niechciane w szkole kukułcze jajo. Będzie z tego zadyma na całą Polskę?

Wioskę Romów rozdzielała droga użytkowana przez wszystkich mieszkańców, była to granica obu miejscowości. Lecz przejazd ten został przeniesiony na stronę Maszkowic, wraz z rozrastaniem się społeczności Romskiej, ale granica nie uległa zmianie. Nie wyrzekamy się tego, że część Romów należy do Maszkowic . Problemem dla Pana jest  to, że na obecną chwilę zdecydowanie większa ilość Romów zamieszkuję stronę Jazowska .

Ponieważ przyjęło sie określenie ,, Romowie z Maszkowic"  jest ono wygodne dla wszystkich, lecz przy obecnym stanie, powinno brzmieć raczej ,, Romowie z Jazowska". Pisze Pan , że szkoła w Maszkowicach wykształciła  na przestrzeni lat ,,odpowiedni system edukacji, przystosowany do nauczania dzieci z osady cygańskiej ". Czyli uważa Pan że szkoła w Jazowsku jest mniej kompetentna ?? Czy raczej zamknięta na dzieci innego koloru skóry. 

Została również przytoczona kwestia osamotnienia 6 latków, które pójdą do nowej szkoły bez swoich znajomych, kuzynostwa i rodzeństwa. Co roku zwiększa sie społeczność romska, obecnie jest klasa gdzie na 16 osób aż 13 to Romowie. Ciężko tu mówić o samotności. Chociaż jak wiadomo, dla każdego ucznia jest to moment przełomowy i naprawdę emocjonalny. Widzę w tym, same pozytywne kwestie  oraz drogę do wspólnej asymilacji dzieci Romskich z innymi. Jeżeli mówi Pan, że szkoła w Jazowsku jest dalej położona, to nie dziwi mnie brak zainteresowania mieszkańcami swoich obrzeży,dla których odległość do obu szkół jest równa.

Dla rodziców, jeżeli w ogóle uczęszczają na zebrania, choć bywa z tym różnie, nie powinno być problemu z obecnością w obu szkołach. Gdy zajdzie taka potrzeba. Przytoczę tutaj osobisty przykład: Moja mama musiała uczęszczać, na zebrania rodziców w Maszkowicach i w mojej szkole w Nowym Sączu. Jest to sytuacja powszechna i nikogo to zjawisko nie dziwi, lecz Pan sołtys doszukuje tam kontrargumentów nie mających żadnego pokrycia w rzeczywistości.

Życie w skupisku im nie służy, widzimy zresztą efekty ich edukacji oraz ciągłe problemy z tym związane.  Uważam, że ,,otwarcie" Romskiego  społeczeństwa ułatwi  im rozwój i poprawi warunki życia . Zyskają odpowiednie wykształcenie i pracę.  Winną tego, jest własnie to co nazywa Pan zżyciem ze swoimi rówieśnikami i sąsiadami. W grupie czują się pewniejsi i nie chcą sie uczyć. Dla tego większośc z nich przerywa edukację na etapie  szkoły podstawowej,  lecz nie zawsze ją kończy.

Przykładem pozytywnym "otwarcia" ich społeczności  jest dziewczyna z wioski Romskiej, która jako jedyna skończyła szkołę zawodową. Dorastała z rówieśnikami z wioski, ale miała rownież wielu innych znajomych z poza jej środowiska. Była w klasie jedyną Romką  i miała prawdziwą motywację do nauki, ponieważ nie wzorowała się na Romach ze swojego otoczenia, ale chciała dorównać innym.  Pokazała, że można zyskać wykształcenie, bez względu na to do której szkoły się uczęszcza. Trzeba tylko chęci i zaangażowania.

Powinniśmy im w tym pomagać  a nie blokować jak stara się to zrobić Pan sołtys. Chcemy współpracy obu szkół, opartej  na sprawiedliwych zasadach . Dla mnie słowa : ,, Jaki jest powód próby organizowania dwóch placówek w gminie z nauczaniem dzieci romskich, zamiast jednej?" są przejawem braku tolerancji . Problemem nie jest także transport tych dzieci, tylko szerzenie przez Pana propagandy , pewnych uprzedzeń w stosunku do Romów , przytoczę tutaj fragment listu : ,, .. jawią się protesty mieszkańców Jazowska, których dzieci nigdy nie dzieliły klas z dziećmi romskimi " to ma być argument ?

A co mają powiedzieć uczniowie Maszkowic, którzy pierwszy raz idą do szkoły, oni również nie znają kultury Romów, bo nie mają z nimi kontaktu. Powodem tego jest brak jakiejkolwiek integracji ze strony tej społeczności . Uważam że zmiany idą w dobrym kierunku i nie jest to wcale namnażanie konfliktów. Jest to prawdopodobnie sposób ich rozwiązania.

Dotychczasowe metody nie były skuteczne. Tworzy Pan z Jazowska enklawę pozbywając się spraw, które was rownież dotyczą. Zapominając, że wspólnie z innymi miejscowościami tworzymy gminę Łącko. Nie rozumiecie widocznie,  na czym ta współpraca polega. Kończąc chciałbym przypomnieć, że najważniejszą stroną tego sporu są dzieci. Nie powinny one cierpieć z powodu naszych lęków i uprzedzeń. Każdy musi mieć równe szanse, na drodze do edukacji. 

Z poważaniem 
Mieszkaniec Maszkowic




Komentarze Facebook

Miesięcznik Sądeczanin styczeń 2018