Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Poniedziałek, 16 września. Imieniny: Jagienki, Kamili, Korneliusza
02/06/2018 - 08:45

Śmierć i cudowne ocalenie. Wypadek na drodze pod Bieczem: [ZDJĘCIA]

Ratownicy długo reanimowali kierowcę tira lokalnej firmy transportowej z Szymbarku. Nie udało się. 55-letni mężczyzna nie przeżył czołowego zderzenia z inną ciężarówką. O prawdziwym cudzie mogą mówić pasażerowie osobowego audi, którym jechali za ciężarówką. Ratowali się zjazdem na pobocze. Uderzyli w drzewo, ale wyszli z tego bez szwanku. Do tragicznego w skutkach wypadku doszło na pograniczu Racławic i Binarowej.

- Wróciliśmy stamtąd dopiero dzisiaj o czwartej nad ranem. Tyle godzin zajęło nam usuwanie skutków wypadku, do którego doszło wczoraj przed szesnastą - mówi  w rozmowie Sądeczaninem Daniel Maciuszek, oficer dyżurny Państwowej Straży Pożarnej z Gorlic. - Musieliśmy czekać aż swoją pracę zakończy prokurator i policja. Droga była bardzo długo zablokowana.

Czytaj też Wypadek w Biczycach: zginął kierowca tira. Droga już odblokowana [WIDEO]

Do tragicznego wypadku, w którym zginął 55-letni kierowca firmy transportowej z Szymbarku doszło na łuku drogi wojewódzkiej nr 980 na pograniczu Racławic i Binarowej.

Jak informują gorliccy strażacy najprawdopodobniej przyczyną zdarzenia było niedostosowanie prędkości do warunków panujących na drodze.  Jedna z ciężarówek z potężną siła uderzyła w bok drugiej. Kabiny obydwu zostały uszkodzone.

Według relacji świadków, kierowca, który nie żyje, z niewyjaśnionych przyczyn wyjechał na przeciwległy pas, gdzie doszło do zderzenia z jadącym z naprzeciwka samochodem, którego kierowca próbował się jeszcze ratować, zjeżdżając na pobocze. Niestety, ta rozpaczliwa próba uniknięcia zderzenia nie powiodła się.  

Zobacz też Dziewczynka wpadła pod samochód. Jej stan jest bardzo ciężki

Kierowca, który wypadek przeżył, pochodzi z powiatu tarnowskiego, został szybko przewieziony do szpitala. Drugiego, który był nieprzytomny, strażacy bardzo długo reanimowali. Niestety, nie udało się. Lekarz z wezwanej karetki pogotowia stwierdził zgon.

Chyba cudem nie doszło do jeszcze jednej tragedii. O wielkim szczęściu mogli mówić kierowca i pasażer samochodu osobowego, który jechał za jedną z ciężarówek. Widząc, co się dzieje, zjechał z drogi do rowu i uderzył w drzewo. Aż trudno uwierzyć, że nikomu nic się nie stało.  

Droga była zablokowana do późnych godzin nocnych. Na miejscu tragedii pracowało aż osiem zastępów strażackich. Decyzją prokuratora ciężarówki zostały przetransportowane na policyjny parking. Śledczy prowadzą dochodzenie w sprawie wypadku.

To kolejna, taka tragedia na drodze. Ledwie dwa dni dni temu, w Biczycach Dolnych, na krętej trasie, wywróciła się ciężarówka przewożąca alkohol. Niestety, mimo reanimacji, kierowcy nie udało się uratować. Zginął w zmiażdżonej kabinie.

 [email protected] fot. Gorlice112.pl

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście, zaznacz fragment z błędem i wyślij do redakcji



Dziękujemy za przesłanie błędu