Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Sobota, 19 października. Imieniny: Michaliny, Michała, Piotra
19/09/2019 - 19:40

Wyborcza debata "Sądeczanina". Co mówili liderzy list? [WIDEO]

W auli Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej w Nowym Sączu odbyła się przedwyborcza debata Sądeczanina, do której zostali zaproszeni kandydaci do Sejmu startujący z pierwszych miejsc w okręgu 14. W debacie uczestniczyli: Urszula Nowogórska – liderka Polskiego Stronnictwa Ludowego, Jagna Marczułajtis-Walczak z Koalicji Obywatelskiej, Jakub Bocheński – lider Lewicy oraz Andrzej Skupień z Konfederacji.

Na początku „jedynki” ubiegające się o mandat posła musiały wymienić trzy najważniejsze punkty programu wyborczego związane z Nowym Sączem. Jako pierwsza na to pytanie odpowiadała przedstawicielka PSL Urszula Nowogórska, która mówiła, że dla jej partii najważniejsza jest emerytura bez podatku, zielona energia oraz mniejszy ZUS dla przedsiębiorców.

Następnie głos zabrała kandydatka Koalicji Obywatelskiej Jagna Marczułajtis-Walczak, która stwierdziła, że trudno jest wymienić trzy punkty w ciągu trzech minut, ponieważ program jej partii liczy aż dziesięć punktów. Wśród najważniejszych punktów wymieniła przywrócenie niezależnych sądów, skończenie z abonamentem RTV, wprowadzenie związków partnerskich, przywrócenie in vitro oraz skrócenie kolejek do specjalistów.

Wyborcza debata Sądeczanina: Urszula Nowogórska, Jagna Marczułajtis-Walczak, Jakub Bochyński i Andrzej Skupień

Z kolei dla Jakuba Bocheńskiego najważniejsza jest ochrona środowiska, rozwój sieci gazowniczej, ochrona zdrowia oraz wprowadzenie programu tanich mieszkań na raty.  

Kandydat Konfederacji Andrzej Skupień odpowiadał jako ostatni w pierwszej turze pytań. Dla niego najważniejsza jest likwidacja podatku dochodowego, ochrona służby zdrowia oraz środowiska.

Następnym zagadnieniem, z którym musieli się zmierzyć kandydaci do Sejmu była ochrona zdrowia. Prowadzący zapytał, w jaki sposób przedstawiciele partii chcą ją poprawić? W jaki sposób skrócić kolejki do specjalistów?

- Służba zdrowia jest bardzo ważna z tego powodu, że każdy z nas  będzie musiał się z nią zetknąć prędzej czy później. Jako jedyna partia wskazaliśmy środki, z których pokryjemy reformę służby zdrowia – mówiła Urszula Nowogórska. - Pracownicy powinni być godnie nagradzani, a szpitale odpowiednio wyposażone. Chcemy stawiać na szczepionki, bo zapomnieliśmy jakie są konsekwencje chorób, które podlegają szczepieniom. Bardzo ważne jest właściwe szkolenie. Bardzo ważna jest  również psychiatria dziecięca.

Z kolei Jagna Marczułajtis-Walczak zwracała uwagę na to, że zdrowie jest najcenniejszym darem bo każdy z nas ma rodziców, dzieci, braci, siostry które borykają się z niepełnosprawnością albo chorobą nowotworową, dlatego według niej trzeba zwiększy finansowanie na ochronę zdrowia.

- Po wygranych wyborach chcemy, aby 6 proc. PKB było przekazywane na służbę zdrowia. Obecnie to jest 4.7 proc - podkreślała.

Ponadto chce, aby lekarze lepiej zarabiali, aby zniesiona została biurokracja, która zabiera mnóstwo czasu lekarzom.  Zapewniała również, że jej partia zajmie się likwidacją mafii lekowych.  

Następnie z tematem ochrony zdrowia musiał zmierzyć się Jakub Bocheński.

- Z problemem służby zdrowia każdy z nas prędzej czy później spotka się, dlatego kluczowa jest edukacja. Trzeba edukować społeczeństwo. To przełoży się na mniejszą liczbę zachorować i zgonów – podkreślał.  

Mówił również o tym, że termin oczekiwania do lekarza musi być maksymalnie do 30 dni. Jeśli uda mu się zostać posłem, to chce zwiększyć nakład finansowy na służbę zdrowia poprzez zwiększenie PKB do 6,8 proc.  

Z kolei Andrzej Skupień chce zwiększyć liczbę studentów na kierunkach medycznych.

- Trzeba zastanowić się nad programem stypendialnym dla studentów medycyny. Stworzyć warunki dla nich, aby pozostawali w Polsce i tu pracowali. Ponadto trzeba odbiurokratyzować szpitale i służbę zdrowia. Lekarz powinien leczyć, a nie siedzieć nad dokumentami – mówił kandydat Konfederacji.

Następnie kandydaci musieli powiedzieć co mają do zaoferowania dla Nowego Sącza.

- Nie będę mamił Państwa obietnicami. Od 30 lat politycy obiecują co oni to nie zrobią dla Sądecczyzny. Widzimy efekty na przykład w postaci niewybudowanej Sądeczanki. Ja jestem tego zdania, że basen czy stadion powinny być finansowane ze środków prywatnych – wyjaśnia Andrzej Skupień.

Z kolei Jakub Bocheński uważa, że problem naszych polityków polega na tym, że patrzą tylko od wyborów do wyborów.

- Uaktywniają się na cztery miesiące przed wyborami. Wtedy jeżdżą na imprezy i piszą sprawozdania. A gdzie są przez cztery lata? Trzeba mieć wizję rozwoju kraju. Ze swojej strony zaprezentowałem dwa dni temu piątkę Bocheńskiego, która dotyczy naszego regionu – mówił kandydat Lewicy, który chce wybudować Sądeczankę i połączenie kolejowe z Krakowem. Poza tym chce ukrócić biurokrację, aby budowa dróg trwała krócej niż kilka lat. Bocheński uważa, że brak stadionu czy otwartego basenu w Nowym Sączu to efekt zaniedbań poprzednich ekip rządzących.

Jagna Marczułajtis uważa, że Nowy Sącz jest piękny i posiada dobrze rozwiniętych przedsiębiorców, ale zaniedbania faktycznie są wielkie. Obiecała, że zrobi wszystko, aby powstała droga ekspresowa do Brzeska. Wtedy głos zabrał Bocheński i zapytał: A co pani robiła przez ostatnie lata?

Oprócz drogi ekspresowej kandydatka Koalicji Obywatelskiej chce wybudować kolej Podłęże- Piekiełko oraz odmulić Jezioro Rożnowskie oraz zrewitalizować lotnisko w Łososinie Dolnej.

- Można zrobić wiele w samorządzie i parlamencie wbrew temu co mówią moi przedmówcy. Możecie liczyć na mnie w Nowym Sączu i okolicy. Mam wyznaczone cele i staram się je realizować. Za moimi dokonaniami stoją fakty – mówiła.

Na koniec z pytaniem zmierzyła się Urszula Nowogórska.

- Ci, którzy mnie znają wiedzą, że jestem ostatnią osobą, która obiecuje, ale za to rzetelnie pracuje. Jako radna sejmiku wojewódzkiego udało mi się na tym terenie bardzo dużo zrobić – podkreślała.  Dla niej również priorytetem jest budowa Sądeczanki i linii kolejowej, która umożliwi dojazd pociągiem do Krakowa.

Redaktor Sądeczanina zapytał kandydatów, co uznają za sukces rządu, a co by zmienili? Na to pytanie wszyscy jednomyślnie odpowiadali, że rządzącym udał się program socjalny 500+. Jakub Bocheński skrytykował jednak program „Mieszkanie dla Młodych”. Z kolei Andrzej Skupień z Konfederacji stwierdził, że Prawo i Sprawiedliwość dobrze diagnozuje problemy Polaków, ale środki, który dobierają politycy partii rządzącej, są niewłaściwe.

Jagna Marczułajtis-Walczak chce naprawić polską oświatę oraz sprawić, aby telewizja publiczna była stacją obywatelską, a nie partyjną. Z kolei Urszula Nowogórska podkreślała, że programy socjalne zrobiły dużo dobrego w społeczeństwie. Przyczyniło się do tego PSL, które głosowało za przyjęciem programy  „500+”.

Następna runda pytań była nieco inna niż poprzednie. Kandydaci sami zadawali sobie pytania. Jako pierwsza głos zabrała Urszula Nowogórska, która zadała pytanie przedstawicielce Koalicji Obywatelskiej. Zapytała ją co ma do zaoferowania jej partia dla niepełnosprawnych.

- Sama jestem mamą dziecka niepełnosprawnego. Niedawno mieliśmy w sejmie projekt partii rządzącej „500+ dla niepełnosprawnych”, ale ten projekt wykluczał, a nie wspomagał niepełnosprawnych, bo nałożone zostało kryterium dochodowe. Wnieśliśmy poprawkę w uchwale, którą niestety Senat odrzucił. Moim zdaniem najważniejsza jest, aby renta socjalna była bez podatków i aby niepełnosprawni mogli korzystać z darmowych turnusów rehabilitacyjnych – wyjaśniała Jagna Marczułajtis-Walczak.

Następne pytanie kandydatka Koalicji zapytała Urszulę Nowogórską o to, co ma do zaoferowania jej partia sądeckiemu szpitalowi.   

- Służba zdrowia na terenie Małopolski i w Nowym Sączu przeżyła skok inwestycyjny. W 2009 r. została podjęta uchwała przez sejmik o budowie bloku onkologicznego. 36 mln z Sejmiku przekazano sądeckiemu szpitalowi – wyjaśniała kandydatka PSL.

Jakub Bocheński zadał pytanie Jagnie Marczułajtis-Walczak. Zapytał, czemu jej partia nic nie zrobiła dla Sącza, gdy rządziła w Sejmie i miała swojego prezydenta.

- Wszystko przez to, że za naszych czasów w Nowym Sączu rządził PIS, a współpraca miedzy sejmem a samorządem jest bardzo ważna. Od niedawna jest nowy prezydent w Nowym Sączu i mam nadzieję, że zmieni się coś na lepsze – wyjaśniała kandydatka Koalicji Obywatelskiej.

Na koniec głos zabrał Andrzej Skupień, który zapytał Bocheńskiego o energetykę i uzależnienie gazowe Polski od Rosji.

- Importujemy ogromne ilości węgla  z Rosji. Jeśli chcemy realnie mówić o czystym powietrzu to nie możemy opierać ogrzewania jedynie na węglu – wyjaśniał lider Lewicy. - Pora na zmianę pokoleniową. Nie chcę stać się politykiem dla samego bycia politykiem. Kampania którą prowadzę jest dla ludzi i z ludźmi. Postuluje dwukadencyjność. Prawdziwy lider powinien wykształcić w ciągu dwóch kadencji swojego następcę i takim politykiem chce być.

Debatę poprowadził Tomasz Kowalski, redaktor naczelny portalu i miesięcznika Sądeczanin, który zadał kandydatom siedem pytań dotyczących Sądecczyzny. Z zaproszenia nie skorzystali Arkadiusz Mularczyk z PiS oraz Andrzej Paciej z KNP.

Wyborcza debata "Sądeczanina"




Fot. jm
Jeśli zauważyłeś błąd w tekście, zaznacz fragment z błędem i wyślij do redakcji





Dziękujemy za przesłanie błędu