Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Niedziela, 5 grudnia. Imieniny: Kryspiny, Norberta, Sabiny
07/02/2015 - 13:29

Wraki samochodów blokują miejsca parkingowe w Nowym Sączu

Stare, zużyte auta blokują miejsca parkingowe, a tych jest jak na lekarstwo...
Samochodowe wraki porzucone przez właścicieli stają się coraz większym problemem. Na parkingach, największej w mieście, Grodzkiej Spółdzielni Mieszkaniowej takich aut jest kilkanaście i są spore problemy z ich usunięciem.

Potwierdza to Jacek Żelasko, pełnomocnik zarządu GSM do spraw bezpieczeństwa i informacji.

- Usunięcie takiego wraku jest bardzo trudne. Obowiązujące przepisy stanowią, że w sytuacji, gdy taki wrak zagraża bezpieczeństwu mieszkańców lub stanowi zagrożenie dla środowiska istnieje możliwość jego usunięcia. Istnieje także możliwość usunięcia takiego samochodu w przypadku braku tablic rejestracyjnych. W dodatku samochód musi być zaparkowany w obrębie dróg publicznych lub stref ruchu. Zarząd Spółdzielni bardzo często ma problemy z takimi pojazdami. Przed wprowadzeniem stref ruchu usunięcie takiego samochodu z parkingu Spółdzielni lub innej prywatnej nieruchomości (np. parkingu wspólnoty mieszkaniowej) było praktycznie niemożliwe. Obecnie zarząd w niektórych przypadkach ma pewne pole manewru i z niego korzysta w celu usunięcia tego typu pojazdów. Problemy z tego typu pojazdami są praktycznie na każdym osiedlu. Do tego dochodzą pojazdy osób, które wyjechały za granicę i przebywają tam od kilku lat. Osoby te nierzadko regulują wszystkie opłaty związane z ubezpieczeniem samochodu. W takich przypadkach nie ma prawnej możliwość przenieść lub usunąć taki samochód.

Jak mówi Jacek Żelasko, dochodziło do takich sytuacji, że po usunięciu wraku, który został przekształcony w śmietnik na jego miejsce pojawił się następny. Są też sytuacje, że z okolicznych nieruchomości, ktoś zostawia wrak samochodu bo w garażu ma już nowy samochód, a ze starym jeszcze nie wie co będzie robił. Wiele problemów stwarzają wrak,i gdy trzeba dokonać remontu parkingu. Były takie sytuacje, że takie samochody blokowały lub uniemożliwiały zakończenie remontu parkingu.

Mieszkańcy Nowego Sącza zwracają uwagę na brak miejsc postojowych. Pomimo to na wielu parkingach stoją stare samochody.

Roman Kulpa, kierownik Zarządu Administracji Budynków numer 3 GSM w piśmie do Komendanta Straży Miejskiej tak argumentował konieczność usunięcia wraków: „Taka sytuacja jest powodem wielu interwencji naszych mieszkańców, którzy zwracają uwagę na istniejące problemy w parkowaniu innych pojazdów, jak również na to, że są one źródłem różnego rodzaju zagrożeń dla dzieci, bawiących się w obrębie tych samochodów, z powodu ich systematycznej dewastacji. Informujemy również, że zgodnie z sugestią wjazdy osiedlowe prowadzące do tych parkingów zostały przez nas oznakowane nowymi znakami „Strefa ruchu” - wszystko po to by przedmiotowa interwencja miała wymagane podstawy prawne.”

Czasami takie interwencje przynoszą skutek. W odpowiedzi na jedno z pism GSM, Straż Miejska odpowiedziała: „Jeden z pojazdów nie został odholowany. Nawiązano kontakt z właścicielem tego pojazdu, który zadeklarował, że w możliwie najkrótszym czasie dopełni formalności z rejestracją pojazdu.”

Nasi Czytelnicy zwrócili nam uwagę na wrak dużego auta, które jest zaparkowane na parkingu za klubem sportowym przy ul. Broniewskiego.

- Ten samochód (na załączonym zdjęciu) ma flakowate koła bez powietrza, zjada go rdza i raczej już nikt tą ładą nie pojedzie - mówi nasz Czytelnik. - Z pewnością od bardzo dawna nie był używany i mógłby zwolnić miejsce parkingowe. Posiada tablicę rejestracyjną i ustalenie właściciela nie powinno być problemem. Swoją drogą takie auta mają już wartość kolekcjonerską i właściciel mógłby na nim jeszcze zarobić.

Usunięciem tego typu wraków samochodów ma obowiązek zająć się straż miejska i policja. Koszty przeprowadzenia takiej akcji ponosi właściciel. Najpierw trzeba go jednak ustalić.

Przepisy te nie obowiązują jednak wszędzie. Auta pozostawione na osiedlowym parkingu i w podwórzu kamienicy, nie mogą być usunięte przez strażników, ponieważ oni zajmują się tylko takimi, pozostawionymi na drogach publicznych lub na chodnikach.

Funkcjonariusze, zanim usuną pojazd z osiedlowego parkingu, muszą zrobić wszystko by dotrzeć do jego właściciela. On ponosi pełną odpowiedzialność za stan pojazdu. Właściciel musi również pokryć koszty odholowania pojazdu. Jeżeli nie uda się go odnaleźć, niewiele w tego typu sprawach mogą zrobić. Nie ma przepisu, które zabraniałoby parkowania w jednym miejscu nawet przez kilka lat.

- W 2014 roku Straż Miejska odholowała 17 pojazdów na podstawie artykułu 130a ustawy Prawo o ruchu drogowym - informuje Adam Kaufman, komendant Straży Miejskiej.

- Przypomnę, że są to przypadki, w których został usunięty pojazd na koszt właściciela w sytuacji pozostawienia go w miejscu, gdzie jest to zabronione i jednocześnie utrudniało ruch innym użytkownikom drogi lub w inny sposób zagrażało bezpieczeństwu. W przypadku samochodów porzuconych (tak zwanych wraków), co prawda nie odholowano ani jednego pojazdu, natomiast podjęte zostały czynności w przypadku 4 samochodów, które pozostawiono na drodze publicznej bez tablic rejestracyjnych lub ich stan wskazywał na to że nie są używane.

We wszystkich tych przypadkach po przesłaniu do właścicieli pojazdów pisma z informacją o pozostawieniu pojazdu i ostrzeżeniem, iż w przypadku nie usunięcia samochód zostanie odholowany, zostały one usunięte z drogi przez właścicieli.

- W 2014 roku i obecnie (do 9 lutego) koszt odholowania samochodu osobowego na specjalny parking strzeżony to 250 złotych, a opłata za jedną dobę parkowania to 30 złotych - dodaje komendant Straży Miejskiej.

- Od 10 lutego tego roku stawka za odholowania wzrasta do 280 złotych. Oczywiście w przypadku samochodów większych opłaty te są wyższe. Pełny cennik opłat wg nowych stawek zawarty jest w załączniku do Uchwały Rady Miasta Nowego Sącza V/38/2014 z dnia 30 grudnia 2014 roku.

Jak wyjaśnia komendant Adam Kaufman jeżeli chodzi o pozostawienie (porzucenie) pojazdu i jego usunięcia z terenu np. wspólnoty mieszkaniowej lub innych miejsc, które nie stanowią drogi publicznej (także strefy zamieszkania lub strefy ruchu), sprawy te załatwiają we własnym zakresie zarządcy terenu. Dodam, że w takich przypadkach Straż Miejska współpracuje ze spółdzielniami mieszkaniowymi.

(Rob)
Fot. Rob

 






Dziękujemy za przesłanie błędu