Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Poniedziałek, 13 lipca. Imieniny: Danieli, Irwina, Małgorzaty
14/02/2012 - 06:44

Walentynki czy Noc Kupały? Co świętują Sądeczanie?

Dzień 14 lutego na dobre przyjął się w Polsce jako Dzień Zakochanych. Ma wielu zwolenników, szczególnie wśród młodych ludzi. Z jego popularności cieszą się szczególnie producenci walentynkowych gadżetów, kwiaciarki i właściciele kawiarenek, bo to idealny dzień na randkę i wzajemne obdarowywanie się. A zyski z Dnia Zakochanych są wysokie.

Patronem dzisiejszego dnia jest św. Walenty, biskup Terni, który żył w III wieku. Był lekarzem i męczennikiem za wiarę, stąd 14 lutego w kościele wspominamy tego świętego. - W Europie Walentynki mają kilkusetletnią tradycję, a rozwijały się szczególnie w krajach anglosaskich – mówi Bogusława Błażewicz, etnograf z Muzeum Okręgowego w Nowym Sączu.

W obchodach Walentynek, szczególnie w Anglii i Ameryce, najważniejsze są okolicznościowe kartki z wyznaniem miłosnym. Ich adresat sam musi się domyślić od kogo one pochodzą, bo większość wysyłana jest anonimowo, albo podpisana Walenty.

- Legenda głosi, że zwyczaj ten zapoczątkował sam św. Walenty. Czekając na wykonanie wyroku w więziennej celi, wzruszył się prośbami swojego dozorcy, który miał niewidomą córkę. Święty posłał pełen otuchy i błogosławieństwa list do dziewczyny, który podpisał Twój Walenty – opowiada Błażewicz.

Pierwsze walentynkowe pocztówki pojawiły się w Anglii na przełomie XVII i XVIII wieku, a następnie rozpoczęła się ich masowa produkcja. Dzisiaj wydawane są one na całym świecie w wielomilionowych nakładach.

Dzień zakochanych to także czas upominków, którymi obdarowujemy ukochane osoby. Sklepowe półki uginają się od przeróżnych gadżetów, których nieodłącznym elementem jest czerwone serduszko. Cukiernie i piekarnie na Walentynki szykują specjały w kształcie serca. Kwiaciarnie przeżywają oblężenie klientów, którzy szukają głównie czerwonych róż.

- Warto jednak wiedzieć, że w Polsce w dniu św. Walentego jeszcze w pierwszej połowie XX wieku odbywały się uroczystości wotywne w intencji chorych – przypomina sądecka etnograf.

Tak obchodzono Walentynki głównie na Kurpiach. Na nabożeństwo przynoszono ulepione ręcznie woskowe wota – ofiary, które miały formę serduszek, rąk, nóg, szczęk, ale przede wszystkim były to woskowe kulki i krążki. Te wota składane były w intencji m.in. osób chorych, nękanych przez uciążliwe bóle głowy, nerwice, paraliże, padaczkę i cierpienia umysłowe.

Przybyłe do Polski w latach 90-tych XX wieku anglosaskie zwyczaje walentynkowe zadomowiły się na dobre. Jednak mają one swoich zwolenników, jak i przeciwników. Ci drudzy uważają, że bardziej rodzimym Dniem Zakochanych jest słowiańskie święto zwane potocznie Nocą Kupały, która przypada z 23 na 24 czerwca. Na portalu społecznościowym Facebook.com krąży plakat, udostępniany przez coraz większą liczbę użytkowników głoszący: „Polskie Święto miłości obchodzimy w czerwcu!! Walentynki – nie biorę”.

- Noc Kupały na naszym terenie też nie była jakoś szczególnie obchodzona. Ale rzeczywiście była to pora zalotów – przyznaje Bogusława Błażewicz. – Dawniej wierzono, że to co nietypowe – tak jak najkrótsza noc w roku – może budzić złe moce. Stąd palenie ognisk, wokół których tańczyły ubrane na biało dziewczęta, przepasane bylicą i śpiewające pieśni miłosne. W ten sposób odstraszały złe moce – dodaje.

Noc świętojańska była też porą zalotów. Młodzieńcy rozpalali własne ogniska i popisywali się przed dziewczętami skacząc przez płomienie. Czasami skakano też parami, a udany skok wróżył gorącą miłość i wierność, aż po grób. W XIV i XV wieku zaczęły pojawiać się protesty przeciwko zabawom sobótkowym i pierwsze zakazy ich organizowania.

- Warto też zwrócić uwagę, że dla Polaków andrzejki są takim czasem, gdzie przeważają wróżby matrymonialne. To wtedy w formie zabawy dowiadujemy się, kto pierwszy zmieni stan cywilny, jak na imię będzie miał nasz wybranek itd. – podkreśla etnograf. – Można więc uznać, że mamy w Polsce niejeden dzień zakochanych – dodaje.

A Wy obchodzicie święto zakochanych? Zapraszamy do udziału w naszej sondzie na Facebook’u.

(ALF)

Fot. Archiwum

Źródło: „Ocalić od zapomnienia. Polskie obrzędy i zwyczaje doroczne” autorstwa Barbary Ogrodowskiej, własne







Dziękujemy za przesłanie błędu

Sądeczanin HISTORIA (2-2020)