Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Wtorek, 13 kwietnia. Imieniny: Artemona, Justyny, Przemysławy
02/04/2021 - 14:35

W Starym Sączu płoną znicze, ale tragiczny wypadek niczego nas nie nauczył

W miejscu tragicznego wypadku w Starym Sączu, w którym zginęła osiemnastoletnia Julia i siedemnastoletnia Weronika, płoną znicze. Jednak ta tragedia niczego nas nie nauczyła. Auta mkną tędy bez oglądania się na ograniczenia szybkości. Tak, jakby każde z nich miało taką samą nalepkę jak na Fordzie sprawcy wypadku: "Trzeba zapierd..."

Sądeccy policjanci wspólnie z Prokuraturą Rejonową w Nowym Sączu, ustalają przyczyny tragicznego wypadku, który 14 marca wydarzył się na drodze krajowej numer 87 w Starym Sączu. W ten feralny wieczór, 22-letni mężczyzna kierujący fordem, podczas wyprzedzania, zderzył się czołowo z jadącym z naprzeciwka seatem.

Zobacz też Sprawca tragicznego wypadku trafił do aresztu. Grozi mu 8 lat więzienia

Razem z 22-latkiem, samochodem podróżowała także 18-letnia Julia, 17-letnia Weronika i 19-letni Mateusz. Niestety młode kobiety zginęły, a 19-latek trafił z poważnymi obrażeniami do krakowskiego szpitala. Kierujący samochodami również zostali zabrani do szpitala, ale nic poważnego im się nie stało.

Biegły sądowy do spraw wypadków drogowych będzie próbował odtworzyć przebieg zdarzenia. Sprawdzi czy stan techniczny pojazdów nie miał wpływu na przebieg wypadku. Oceni również z jaką prędkością poruszały się samochody.

Zobacz też Sądeckie liceum w żałobie. W wypadku w Starym Sączu zginęły dwie uczennice

We wstępnej opinii biegły sądowy jednak nie dopatrzył się żadnych nieprawidłowości po stronie stanu technicznego pojazdów, które mogłyby mieć wpływ na przebieg zdarzenia. Prawdopodobnie przyczyną wypadku była nieprawidłowa technika i taktyka jazdy kierowcy forda.

- Czekamy na pełną, kompleksową opinię biegłego z zakresu ruchu drogowego. Będziemy przesłuchiwać kolejnych świadków wypadku i czekamy na wyniki sekcji zwłok osób pokrzywdzonych i opinie w zakresie stanu zdrowia kolejnego pasażera samochodu marki ford. W zależności od ustaleń będziemy podejmować kolejne decyzje – powiedział naszej redakcji prokurator Jarosław Łukacz.

Zobacz też Miała zaledwie 18 lat. Jej młode życie przerwał tragiczny wypadek w Starym Sączu

Tak jak już informowaliśmy, 22-latek usłyszał zarzut spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym. Sprawca został przesłuchany, złożył wyjaśnienia i przyznał się do winy. Grozi mu od sześciu miesięcy do 8 lat więzienia.

W sieci ukazało się zdjęcie uszkodzonego forda, którym kierował 22-latek. Fotografia wywołała oburzenie internautów. Dlaczego? Tuż obok tylnej tablicy rejestracyjnej, właściciel samochodu miał naklejony napis: „Trzeba zapier…ć”.

- To tak, jakby kierowca napisał "lubię ranić i zabijać", albo "lubię, jak rodzice płaczą po stracie dzieci". Dla mnie to skrajnie obrzydliwe i głupie. Oficjalnie nie można osądzać kto jest winny. Można jednak się zastanowić, jakie przesłanie niesie taka naklejka na samochodzie – napisał do naszej redakcji zbulwersowany Czytelnik, który przesłał nam zdjęcie.

Zobacz też Bliscy pożegnali 17-letnią Weronikę. Była najmłodszą wolontariuszką Caritasu

Zobacz też Policja szuka świadków tragicznego wypadku w Starym Sączu [FILM, ZDJĘCIA]

Czy rzeczywiście nadmierna prędkość przyczyniła się do tej tragedii? To już oceni biegły sądowy i prokurator. Nasz dziennikarz udał się dzisiaj na miejsce tragicznego wypadku. Jak się okazało, kierowców nic nie nauczyła ta tragedia. Niektórzy dalej w tym miejscu poruszają się z wielką prędkością. Wydaje im się, że jest prosty odcinek drogi i nic im nie zagraża. O tym jak bardzo się mylą, przekonują się dopiero wtedy, gdy jest już za późno, gdy już dojdzie do tragedii. (r.gajewski@sadeczanin.info Fot. Czytelnik, RG, OSP Stary Sącz)







Dziękujemy za przesłanie błędu