Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Poniedziałek, 10 sierpnia. Imieniny: Bianki, Borysa, Wawrzyńca
20/09/2012 - 07:56

W sądeckim szpitalu operują przepuklinę metodą laparoskopową

Mała blizna, krótki pobyt w szpitalu, mniej zakażeń i nawrotów, a przede wszystkim mniejszy ból w okresie pooperacyjnym - to zalety operacji laparoskopowych. Sądeccy chirurdzy tydzień temu po raz pierwszy operowali tą metodą przepuklinę.
Pierwszą laparoskopię przepukliny na Sądecczyźnie przeprowadzili chirurdzy Robert Witowski i Rafał Mazur z Oddziału Chirurgii Ogólnej i Naczyniowej Szpitala Specjalistycznego im. J. Śniadeckiego w Nowym Sączu. Operowali ponad 70-letniego mężczyznę z przepukliną pooperacyjną powstałą w bliźnie po wycięciu pęcherzyka żółciowego. Zamiast 15-centymetrowej blizny pacjent po operacji przepukliny ma łatwiej gojące się blizny po małych nacięciach.
Nowoczesna technika zaopatrywania przepuklin z wykorzystaniem wideochirurgii jest stosowana w Polsce od kilku lat. Na świecie już od kilkunastu. Dotąd jednak nie stosowano jej w żadnym ze szpitali na Sądecczyźnie. – Ten rodzaj operacji jest dla pacjenta mniej inwazyjny. Nie ma dużych cięć, ale małe nacięcia. Mniej bolą gojące się rany pooperacyjne, okres hospitalizacji jest krótki (od 2 do 7 dób  przypis Red.). Notuje się też znikomą ilość nawrotów przepuklin po tego rodzaju zabiegu – podkreśla doktor Robert Witowski. Odsetek nawrotów po operacjach laparoskopowych nie przekracza 1–2 proc.
Wskazaniem dla laparoskopii przepukliny jest młody wiek pacjenta, konieczność szybkiego powrotu do pracy, szczególnie gdy pacjent wykonuje zajęcia obciążające fizycznie. Zabiegi mogą być wykonywane u osób otyłych. Przeciwwskazaniem są liczne blizny pooperacyjne.
W szpitalnym Oddziale Chirurgii Ogólnej i Naczyniowej zabiegi laparoskopowe wykonywane są od lat. Chirurdzy, którzy doskonalą się w swoim zawodzie, biorąc udział w szkoleniach, poszerzyli ofertę zabiegów o zaopatrywanie przepuklin z wykorzystaniem wideochirurgii.
– Operacja przepuklin metodą laparoskopową odbywa się w znieczuleniu ogólnym (chory śpi). Wykonuje się niewielkie ok. 1 cm nacięcia (trzy do czterech) w powłokach jamy brzusznej, aby przez nie wprowadzić cienkie narzędzia laparoskopowe i kamerę. Całość operacji obserwuje się dzięki temu na ekranie. Wprowadzoną do jamy brzusznej specjalną siatkę (z materiału ultralekkiego i przyswajalnego przez organizm) przyczepia się od strony jamy otrzewnej w miejscu wrót przepukliny – objaśnia Rafał Mazur.

Z badań przeprowadzonych w 2009 roku przez zespół Kliniki Ogólnej Przewodu Pokarmowego Centrum Medycznego Kształcenia Podyplomowego w Warszawie wynika, że metodę laparoskopową uznano za skuteczną. Według danych podawanych przez portal CzytelniaMedyczna.pl "Oceny wyników leczenia przepuklin metodą laparoskopową – pierwsze wyniki" (2011 r.), przepukliny brzuszne to – mimo stałego postępu medycyny – wciąż poważne wyzwanie dla chirurgów. Problem dotyczyć może 10 proc. społeczeństwa. Wśród najczęstszych czynników powstawania przepuklin wymienia się otyłość, cukrzycę i palenie papierosów. Ryzyko rośnie z wiekiem. Jest wiele metod naprawczych powłok brzusznych i chirurdzy stoją przed pytaniem, która z nich jest najlepsza. Rewolucją w dziedzinie leczenia przepuklin było wprowadzenie syntetycznych siatek, które zmniejszyły odsetek nawrotów z około 50 proc. do 10 proc. Takie siatki stosuje się zarówno przy tradycyjnych zabiegach operacyjnych, jak i tych laparoskopowych.
Operacja metodą laparoskopową, choć droższa niż przeprowadzane tradycyjną metodą, jest refundowana przez Narodowy Fundusz Zdrowia.

Co to jest przepuklina?

Przepuklina jest niefizjologicznym przedostawaniem się zawartości jamy brzusznej (głównie jelit lub sieci) poza obręb jamy brzusznej w miejscach o tak zwanej zmniejszonej odporności (kanał udowy, kanał pachwinowy, pierścień pępkowy, blizna pooperacyjna). Dlatego też w zależności od lokalizacji przepukliny wyróżnia się min: przepuklinę pachwinową, udową, pępkową i w bliźnie pooperacyjnej.

(MINKA)
fot. (JEC)
 
Na zdjęciach:
1. Lek. med. Robert Witowski, chirurg
2. Lek. med. Rafał Mazur (z lewej) podczas operacji






Dziękujemy za przesłanie błędu

Sądeczanin HISTORIA (2-2020)