Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Wtorek, 11 grudnia. Imieniny: Biny, Damazego, Waldemara
30/01/2018 - 12:55

W Łazach Biegonickich będą ginąć ludzie, bo nikt się nie kwapi do budowy chodnika?

Ani gmina Stary Sącz ani administrator - Powiatowy Zarząd Dróg, nie palą się do budowy chodnika w Łazach Biegonickich. Sołtys Józef Górka uprzedza, że jak obie strony się nie dogadają, to lada chwila dojdzie tu do tragedii. Bo co jest ważniejsze: kto za co zapłaci czy ludzkie życie?

Droga powiatowa biegnąca przez Łazy Biegonickie od zawsze wykorzystywana jest przez kierowców jako objazd do DK-87 pozwalający na uniknięcie korków na Węgierskiej. Jeżdżą tędy ci, co zmierzają do Starego Sącza, Rytra, Piwnicznej, na Słowację i z powrotem i ci, którzy na rondzie Solidarności w Starym Sączu chcą „wbić się” w drogę wojewódzką 969.

Ruch i na co dzień i od święta jest tu zatem jak w przysłowiowym Rzymie a chodników wzdłuż drogi nie ma. Jak to się przekłada na bezpieczeństwo miejscowych mieszkańców, chyba tłumaczyć nikomu nie trzeba. Tragedia dosłownie wisi w powietrzu, bo tędy – choć pobocza miejscami prawie nie ma – chodzą wszyscy okoliczni mieszkańcy i niejeden przed kołami auta salwował się ucieczką do fosy.

Kierowcy nie raz i nie dwa łamią wszelkie wprowadzone prawem i dyktowane zdrowym rozsądkiem ograniczenia prędkości. Jaki bywa tego efekt - widać na załączonych do publikacji zdjęciach. Łatwo sobie wyobrazić, jakie byłyby konsekwencje gdyby któryś z rozpędzonych samochodów uderzył w pieszego. 

Zobacz też: Łazy Biegonickie: Samochód mógł osunąć się na budynek

Temat – już po raz kolejny – poruszył na ostatniej sesji w Starym Sączu sołtys Łazów Biegonickich Józef Górka. – Czy gmina już rozmawiała  ze starostwem ? Czy już coś wiadomo w tej sprawie? Ja zapraszam wszystkich, żeby zobaczyli jak tu jest – komentował, nie kryjąc emocji.

Jednak sołtys – mimo że temat wszyscy znają i doskonale rozumieją – dobrych wieści nie usłyszał. Wywołany do odpowiedzi zastępca burmistrza Kazimierz Gizicki nie ukrywał, że żadnych nowych rozmów w tej sprawie z powiatem gmina nie prowadziła. Dlaczego? Gizicki zaczął od tego, że wszędzie tam, gdzie wzdłuż „powiatówki” biegły tereny należące do gminy, chodnik został wykonany. Ale na tym koniec, bo sprawa na dobre utknęła.

Wzdłuż pozostałej części drogi powiatowej – gdzie chodników nadal nie ma - są już jedynie prywatne grunty. – I teraz powstaje pytanie, kto ma te grunty wykupić żeby chodnik zrobić? – mówił Gizicki. Stary Sącz ma związane ręce, bo droga należy do powiatu i chodniki też będą jego własnością. Dyscyplina finansów publicznych jest w podobnych sytuacjach nieubłagana – starosądecki samorząd nie może zainwestować ani złotówki.

Zobacz też: Klępnęli przyszłoroczny budżet z inwestycjami i deficytem

- To są bardzo trudne sprawy. My mamy ręce związane a starostwo ma taki budżet, jaki ma – puentował zastępca burmistrza przypominając, że w myśl obowiązującego z powiatem porozumienia, wszystkie gminy, które chcą budowy chodnika przy drogach należących do powiatu, muszą się do tego przedsięwzięcia dołożyć – nie dość, że dokładają minimum 50 procent do samej budowy, to jeszcze same muszą wykonać projekt budowlany i wziąć na swoje barki wszystkie procedury związane z uzyskaniem pozwolenia na budowę.

Jest oczywiście ewentualność, że część właścicieli gruntów niezbędnych do wykonania chodnika zgodziłaby się oddać je nieodpłatnie, ale to rozwiązanie generuje kolejne koszty choćby związane z koniecznością wykonania pomiarów geodezyjnych, przestawianiem ogrodzeń czy dopięciem formalności notarialnych. I tu znów wracamy do punktu wyjścia – kto za to zapłaci?

- Trzeba najpierw dać szansę gminie, by przygotowała projekt techniczny  i zadeklarowała udział w kosztach realizacji inwestycji – mówi  otwarcie dyrektor Powiatowego Zarządu Dróg Adam Czerwiński. Bo bez projektu dyskusja o konieczności zajęcia a tym samym wykupu prywatnych gruntów jest zdecydowanie przedwczesna. Dopiero z dokumentacji będzie można oszacować, gdzie i w jakim zakresie taka ingerencja jest rzeczywiście konieczna i jakie dodatkowe koszty cała procedura związana z wywłaszczeniem  będzie generować.

- Dla wszystkich gmin zasady porozumienia w sprawie budowy chodników są takie same – zastrzega jednocześnie Czerwiński.

ES [email protected] Fot.: ilustracyjne archiwum sadeczanin.info / KM PSP w Nowym Sączu

Jeśli zauważyłeś błąd, zaznacz fragment tekstu zawierający ten błąd.
Karol Okrasa, znany z telewizora, sympatyczny mistrz kuchni, gościł w poniedziałek w Nowym Sączu:






Dziękujemy za przesłanie błędu