Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Piątek, 22 października. Imieniny: Haliszki, Lody, Przybysłšwa
20/05/2019 - 14:30

W Łącku też chcieli powrotu podhalańczyków

To była prawdziwa ofensywa. Kto żyw, zbierał podpisy pod apelem poparcia dla inicjatywy powrotu na Sądecczyznę 1 pułku strzelców podhalańskich. Zbierali starsi, zbierali młodsi, zbierali mieszkańcy Nowego Sącza i okolicznych miejscowości. Do akcji przyłączyła się też gmina Łącko. Dzięki temu wspólnemu wysiłkowi udało się. Wojsko wraca.

To połączenie sił okazało się niezwykle skuteczne. Wojsko Polskie wraca do Nowego Sącza. Ma w tym swój udział także gmina Łącko. Tam też było pospolite ruszenie w sprawie zbierania podpisów.

- Wierzyłem, że to się uda, ale sądziłem, że to nastąpi później niż wcześniej. Deklaracje tak znaczących osób w państwie trzeba traktować jako rzecz, która już przesądziła o powrocie jednostki na Sądecczyznę – mówi wójt Łącka Jan Dziedzina. - Tempo jest imponujące. Do tego dochodzi fenomen zjednoczenia się wszystkich lokalnych samorządów, które jednomyślnie podejmowały uchwały w sprawie poparcia tej idei.

Jak dodaje Dziedzina, to pokazuje, że to była dla wszystkich sprawa zasadnicza i bezdyskusyjna. Dlatego samorządowcy stanęli jednym murem, ale jak podkreśla wójt, ogromną role odegrała Fundacja Sądecka. - Kiedy są idee, musi też być motor napędowy.

Dziedzina podkreśla, że niezwykle ważne są przyczyny natury ekonomicznej, bo na stacjonowaniu jednostki skorzysta region. Wiąże się to między innymi z tworzeniem nowych miejsc pracy, nie wspominając o kwestiach związanych z bezpieczeństwem.  Do tego – mówi wójt - dochodzi prestiż i nobilitacja,  nie tylko dla Nowego Sącza, ale w ogóle dla całej Sądecczyzny, do której należy gmina Łącko.

- Z jednostką czujemy się związani, bo przecież ludzie stąd służyli w szeregach podhalańczyków – mówił Dziedzina. Kiedy tylko ruszyła akcja zbierania podpisów pod apelem poparcia dla inicjatywy powrotu 1 pułku strzelców podhalańskich, mieszkańcy gminy chętnie ją poparli. Podpisy były zbierane w parafiach i nie tylko, bo informacja rozeszła się też pocztą pantoflową. (am) fot. archiwum. (ami) fot. archiwum

.







Dziękujemy za przesłanie błędu