Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Wtorek, 25 stycznia. Imieniny: Miłosza, Pawła, Tatiany
28/07/2021 - 18:00

W kulminacyjnym momencie Korzenną ratowało 118 strażaków. Nie byli sami

Gwałtowne, kilkunastominutowe ulewy sprawiają, że strażacy z okolicznych jednostek Ochotniczej Straży Pożarnej mają pełne ręce roboty. Sprawdzamy pierwsze statystyki po największych opadach deszczu. Kto jeszcze brał udział w strażackich akcjach?

Zobacz także: Żywioł spustoszył Korzenną. Gmina zapłaci za gradobicie 9 milionów złotych

Ostatnia taka kryzysowa sytuacja miała miejsce niespełna dwa tygodnie temu w Korzennej. Nagłe oberwanie chmury sprawiło, że zaledwie w ciągu kilkudziesięciu minut małe potoki zamieniły się w duże, rwące rzeki. Studzienki i kanały burzowe nie wyrabiają, a rozlewające się wokół tysiące litrów wody nieodwracalnie niszczyły nawierzchnie, budynki, zabudowania gospodarcze i piwnice.

Bilans? Blisko 250 interwencji w ciągu zaledwie 5 dni! Na czym polegała ich praca? Przede wszystkim na organizowaniu i dostarczaniu worków wypełnionych piaskiem – tak, aby można było uchronić budynki przed całkowitym zalaniem. Poza tym strażacy wypompowywali też wodę i błoto z zalanych obiektów użyteczności publicznej.

Strażaków nie zabrakło też na gminnych drogach – trzeba było przecież usunąć naniesiony przez wodę muł, kamienie i gałęzie. To dzięki ich pracy udało się przywrócić do poprzedniego stanu zalany orlik w Korzennej oraz boiska w Posadowej Mogilskiej, Mogilnie i Siedlcach, które ulewa zniszczyła najbardziej.

Jak czytamy na stronie urzędu gminy Korzenna, w kulminacyjnym momencie równocześnie w pracach na terenie gminy brało udział aż 118 strażaków. Dla wielu z nich był to debiut i pierwsza styczność z tak potężnym żywiołem. Nie obyło się bez pomocy ze strony pracowników samorządowych władz gminy.

Strażakom zapewniono nawet posiłki regeneracyjne. W ten sposób gmina okazała wsparcie ochotnikom zmagającym się ze skutkami ulewy przez całą noc. (k.kos@sadeczanin.info, fot. UG Korzenna)







Dziękujemy za przesłanie błędu