Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Niedziela, 15 września. Imieniny: Albina, Lolity, Ronalda
12/07/2019 - 14:15

Upadłe MMC Brainville: zamiast 18 milionów gotówki będzie kolejny przetarg

Po wielu nieudanych przetargach oficjalnie ujawnił się kontrahent gotowy kupić Miasteczko Multimedialne w całości. Warunek? PARP musi dać gwarancję, że - choć pozwala mu na to zmieniona ustawa - nie będzie rościł żadnych wierzytelności od nowego nabywcy. Jednak Rada Wierzycieli zadecydowała o ogłoszeniu kolejnego przetargu.

Spotkanie odbyło się w Krakowie. Członkami Rady są główni wierzyciele upadłej spółki MMC Brainville: Urząd Skarbowy, Zakład Ubezpieczeń Społecznych, Santander Bank Polska SA, Edelmet i miasto Nowy Sącz, ale przypomnijmy, że wszystkich wierzycieli upadłej spółki jest około stu, a suma ich roszczeń opiewa na około 150 mln zł.

Już wczoraj dowiedzieliśmy się, że na spotkaniu zapadły ważkie decyzje, ale członkowie Rady ostatecznie ustalili, że informacji na temat ustaleń i przebiegu może udzielać jedynie Polska Agencja Rozwoju Regionalnego, czyli ta instytucja, która rozliczyła projekt realizowany z unijnych środków na ponad 100 milionów złotych. Kwota zastanawiająca, bo już w trakcie budowy obiektu biegli orzekli, że wartość nieruchomości po ukończeniu będzie wynosiła ok. 43 mln zł. To kwota zaledwie o 3 mln złotych niższa, niż wycena majątku MMC Brainville już po ogłoszeniu upadłości i wkroczeniu syndyka.

Co ustalono w Krakowie?

- Na wczorajszym posiedzeniu Rada Wierzycieli Miasteczka Multimedialnego sp. z o.o. w upadłości wysłuchała informacji syndyka dotyczącej dotychczasowego przebiegu sprzedaży majątku, kosztów poniesionych na zabezpieczenie majątku spółki upadłej w 2018 r. oraz kosztów związanych z funkcjonowaniem syndyka. Na tej podstawie zadecydowała o dalszym procedowaniu w trybie obiegowym nowego regulaminu przetargu na sprzedaż przez syndyka przedsiębiorstwa jako całości zgodnie z art. 316 Prawa upadłościowego - poinformował nas Andrzej Janyszko z Departamentu Komunikacji i Marketingu Polskiej Agencji Rozwoju Regionalnego.

Zobacz też: MMC Brainville: pycha kroczy przed upadkiem? Co tu naprawdę jest? [WIDEO]

Nadal PARP nie udziela wiążących informacji, czy zrzeknie się roszczeń od nowego właściciela po sądowym przybiciu licytacji albo po przeprowadzeniu transakcji w inny sposób. Bo choć po transakcji komorniczej i uzyskaniu tzw. przybicia wierzyciel kupuje majątek wolny od zobowiązań, to zmodyfikowany zapis ustawy pozwala na dochodzenie nawet wtedy roszczeń przez instytucje – w dużym uproszczeniu – państwowe. PARP na mocy tych przepisów od ręki może zastukać do nabywcy po 20 mln zł.

Co na to Jerzy Lelito, prezes spółki Phoenix Construction Engineering & Management z Nowego Sącza, która na pniu jest gotowa kupić miasteczko za 18 mln zł?

- My pierwszą ofertę na 20 milionów złożyliśmy już we wrześniu 2018 roku do byłego prezydenta Nowego Sącza Ryszarda Nowaka jako szefa Rady Wierzycieli. Przeszedł jeden przetarg, przeszedł drugi przetarg. W między czasie wycofał nam się jeden z członków konsorcjum. Z 20 milionów zrobiło nam się 15. Dziś możemy wydać 18 milionów – mówi Jerzy Lelito, prezes spółki Phoenix Construction Engineering & Management z Nowego Sącza. Co to za spółka? Lelito skromnie mówi, że spółka zajmuje się zakupem nieruchomości, przebudową, dostosowaniem do potrzeb rynku, by zeswatać je potem z tymi, którzy potem przywracają je do życia. To właśnie ta spółka ma wybudować winiarnię przy ul. Wałowej, o której pisaliśmy w publikacji

Jest też właścicielem czterech innych nieruchomości w rynku z kamienicą pod adresem Rynek 31 i budynkiem, w której kiedyś mieściła się siedziba policji na czele. W jednym z nich ma powstać luksusowy apartamentowiec.

Lelito zaznacza, że dla niego i jego partnera nie jest istotne to, za ile budynek wybudowano. Dlaczego? Wyjaśnia to bardzo obrazowo. Kto zna Warszawę doskonale zna też biurowiec, który stoi na placu OZN, tam, gdzie słynna kula ze znaczkiem Mercedesa. To obiekt o kubaturze 26 tysięcy metrów w doskonałej lokalizacji a bank podchodził do jego sprzedaży aż 4 razy i w końcu sprzedał go za 26,5 mln zł.

Zobacz też:  Jeśli nie będzie kupca na Miasteczko Multimedialne to przejmie je miasto?

Konsorcjum, które skalkulowało, że wyda na dźwignięcie obiektu ponad 22 miliony odzyska je w osiem, dziewięć lat od uruchomienia.

Jaki jest pomysł konsorcjum na Miasteczko Multimedialne? Choć Lelito nie chce dzielić skóry na niedźwiedziu gwarantuje, że kontrahenci już są i to z najwyższej europejskiej a nawet światowej półki z branży motoryzacyjnej, medycznej i IT. Za wcześnie jednak by wyciągać wszystkie asy na stół. Trzeba jednak zaznaczyć, że na samo dźwignięcie stanu technicznego MMC Brainville konsorcjum zabezpieczyło ponad 4 miliony złotych. Natomiast liczone w setkach tysięcy środki konsorcjum już wydało na przygotowanie wszystkich dokumentacji związanych z wykonaniem tego liftingu. Jaki jest niezbędny element ziszczenia tych planów? Tak jak konsorcjum zastrzegło w ofercie kupna – PARP musi u notariusza zrzec się wszelkich roszczeń od nabywcy.

Inna rzecz, że utrzymanie Miasteczka Multimedialnego poza sezonem grzewczym kosztuje ok. 40 tys. a zimą aż ponad 200 tys. Syndyk środki na ten cel musi zabezpieczać wyprzedając kolejne elementy majątku a to oznacza, że kurczy się jego wartość a dalej kurczą się w konsekwencji pieniądze dla wierzycieli…

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście, zaznacz fragment z błędem i wyślij do redakcji



Dziękujemy za przesłanie błędu