Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Poniedziałek, 13 lipca. Imieniny: Danieli, Irwina, Małgorzaty
26/05/2020 - 06:00

Tych jaj gminie Stary Sącz miłośnicy przyrody nie wybaczą

O jajach mówimy w tym wypadku dosłownie, bo chodzi o cztery jaja łabędzi, które zostały porzucone na Bobrowisku w Starym Sączu. Ale co ma do tego gmina? Już tłumaczymy.

Tych jaj gminie Stary Sącz miłośnicy przyrody nie wybaczą

- Piszę w być może błahej sprawie, ale może warto ten temat gdzieś poruszyć. Chodzi o teren Bobrowiska w Starym Sączu i o nadzór przyrodniczy nad nim. Okazuje się, że takiego nadzoru nikt nad tym terenem nie ma albo w zasadzie ma go za dużo instytucji w wyniku czego nie monitoruje go nikt. Sprawa wyszła po otwarciu Bobrowiska po kwarantannie. Okazało się, że łabędzie zbudowały gniazdo tuż przy ścieżce dostępnej dla wszystkich. Nikt go nie zabezpieczył, nikt się nim nie zainteresował. Być może dlatego, że nikt z instytucji odpowiedzialnych za teren o nim nie wiedział. Wynikiem tego jest gniazdo, które najprawdopodobniej zostało opuszczone przez ptaki i 4 jajka, które są atrakcją choć smutną, bo jeszcze trzy tygodnie temu było ich 7 – zaalarmowała nas  Aleksandra Matuszewska.

Dalej nasza Czytelniczka przypomina, że Bobrowisko jako inwestycja kosztowała naprawdę sporo a jej zadaniem było nie tylko wpisać się na listę atrakcji dla turystów, ale stać się ostoją i formą ochrony dla tutejszej przyrody. - Szkoda ptaków. Być może warto zmusić kogoś, aby co jakiś czas zrobił tam obchód i na przyszły rok w okresie lęgowym zadbał o to, aby ptaki miały więcej spokoju dopóki nie wylęgną się młode – podsumowuje nasza Czytelniczka.

Zobacz też: W Przysietnicy rośnie jeden z najpiękniejszych budynków

Co na to burmistrz Jacek Lelek? Okazuje się, że gminie, która jest gospodarzem tego terenu, obrywa się niesłusznie. O tym, że na Bobrowisku łabędzie zbudowały gniazdo i złożyły tu siedem jaj nadzorcy wiedzieli doskonale i cały czas temat pilotowali. Ba – właśnie dlatego, że gniazdo powstało w takim a nie innym miejscu – władze gminy zwlekały z ponownym udostępnieniem Bobrowiska po jego zamknięciu w ślad za epidemią kronowiarusa. Gospodarzom terenu umknął jedynie moment, w którym ptaki po wykluciu się trzech piskląt gniazdo bezpowrotnie opuściły. – Ale chciałbym podkreślić, że zrobiły to znacznie wcześniej niż my udostępniliśmy Bobrowisko dla zwiedzających – zastrzega burmistrz. Zagadką jest dlaczego cztery jaja łabędzi rodzice tak bezpardonowo porzucili, ale w tej sprawie starosądecka spółka komunalna, która odpowiada za całość funkcjonowania tej niepowtarzalnej przyrodniczej enklawy kontaktować się będzie ze specjalistami.
- Rzeczywiście szkoda tych czterech jaj, ale mamy nadzieję, że naukowcy podpowiedzą nam co w takiej sytuacji robić w przyszłości i jakie środki przedsięwziąć by do niej znów nie doszło.

My jedynie przypominamy, że sytuacje, gdy ptaki najróżniejszych gatunków decydują się na porzucenie części jaj albo pozbycie się z gniazda jaj a nawet piskląt wcale do rzadkości nie należą. Tak się dzieje np. u bocianów jeśli te uznają, że nie zdołają zapewnić odpowiedniej ilości pokarmu wszystkim młodym.

ES [email protected] Fot.: ilustracyjne archiwum sadeczanin.info







Dziękujemy za przesłanie błędu

Sądeczanin HISTORIA (2-2020)