Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Sobota, 24 lutego. Imieniny: Boguty, Bogusza, Macieja
przewiń w dół
Data Publikacji: 
21/01/2018 - 11:00

Trzy osoby nie żyją! Tragedia w Świdniku: wjechał samochodem w pieszych i uciekł!

Tragedia rozegrała się wczoraj, 20 stycznia przed godziną 23.00 w Świdniku w gminie Łososina Dolna. W pierwszej chwili. w czasie przyjmowania zgłoszenia, ratownicy zostali poinformowani, że ranna jest jedna osoba - kobieta. Już na miejscu okazało się, że reanimacji wymagają aż trzy, w tym 10-letnie dziecko.

Z ostatniej chwili: Tragedia w Świdniku. Policja zatrzymała podejrzanych o zabicie trójki pieszych. 17 i 21-latek mieli w garażu uszkodzone w wyniku wypadku auto. Czy ten pojazd okaże się narzędziem zbrodni?

 Dramat w Świdniku: Dlaczego zginął 10-letni chłopczyk i jego rodzice? Czy sprawcę tragedii zarejestrował monitoring?

- W pierwszej kolejności, o godzinie 22.53 dostaliśmy zgłoszenie od mężczyzny, że jego kobieta leży na jezdni i prawdopodobnie nie żyje. Połączyliśmy go z pogotowiem, które jechało już na miejsce, a po upływie krótkiej chwili okazało się, że reanimacji wymagają nie jedna, ale aż trzy osoby. Żadnej z nich nie udało się uratować - obrazuje dramat sytuacji oficer prasowy Straży Pożarnej z Nowego Sącza. Mężczyzna, który wezwał pomoc okazał się jedną z ofiar.

Wszystko rozegrało się na drodze powiatowej nr 1553 Tęgoborze-Wronowice. Strażak, z którym rozmawialiśmy nadmienia, że prawdopodobnie auto sprawcy wpadło w poślizg. - Warunki na drodze były bardzo złe. Nawet wzywaliśmy służby drogowe do jej posypania, bo było bardzo ślisko, a samochód prawdopodobnie jechał też za szybko - informuje ratownik. Piesi, którzy zginęli to rodzice z dzieckiem. Małżeństwo miało 36 lat, a dziecko 10.

Zobacz także: Krew na jezdni. Kobieta została potrącona przez samochód [ZDJĘCIA]

Na miejscu od razu pojawił się prokurator i policjanci z grupy dochodzeniowo-śledczej. Funkcjonariusze apelują do osób, które były świadkami wypadku i mogą pomóc w zatrzymaniu kierowcy, aby skontaktowały się z policją.

To już kolejna tragedia, do której doszło w tym tygodniu na Sądecczyźnie. W środę 17 stycznia na ulicy Limanowskiego samochód potrącił 67-letnią mieszkankę Nowego Sącza. Kobieta trafiła do szpitala. Tam o jej życie walczyli lekarze. Niestety nie udało się. Po kilku godzinach zmarła.

Zobacz także: Czarna seria na sądeckich ulicach. Rowerzysta wjechał na pasach prosto na samochód

Następnego dnia w czwartek na przejściu dla pieszych auto wjechało w 80-letnią kobietę. Miała ona więcej szczęścia i nic poważnego jej się nie stało. To jednak nie koniec. W piątek do kolejnego potrącenia doszło na rondzie, tuż obok sądeckiego szpitala. Rowerzysta wjechał pod koła nadjeżdżającego samochodu. Lekko ranny został zabrany przez pogotowie do szpitala.

RG [email protected] Fot. Ilustracyjne Sądeczanin.info




Komentarze Facebook