Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Poniedziałek, 13 lipca. Imieniny: Danieli, Irwina, Małgorzaty
11/04/2017 - 21:05

Ten znak chroni przed mandatami? MZD uniknie rebelii na Sienkiewicza?

Wracamy do tematu znaku zakazu podstoju przy ul. Sienkiewicza. Wczoraj znak widmo, dziś nabrał realnych kształtów.

Znak stoi na skrzyżowaniu z ulicą Szujskiego i jak zapewnia szef Miejskiego Zarządu Dróg: - Stawiając znak B-36 usankcjonowaliśmy jedynie stan i tak już obowiązujący, ponieważ niestety kierowcy nie do końca znają ogólne zapisy prawa o ruchu drogowym. Tym samym nie wiedząc o możliwości zgodnego z prawem zatrzymywania samochodu narażają się i tak na postępowanie mandatowe… Ale od początku.

Wczoraj usiłowaliśmy dociec, w sprawie jakiego nowego znaku mieszkańcy Sienkiewicza chcą kruszyć kopie z Miejskim Zarządem Dróg. Zapraszali nas nawet na spotkanie – dwóch rozmówców, żaden jednak nie chciał się przedstawić, jakby za dyskusje o znakach czekała przynajmniej banicja.

A że osiedle Szujskiego ma dwóch aktywnych radnych, z których jeden jest nawet przewodniczącym zarządu osiedla, to właśnie ich chcieliśmy poprosić o szczegóły. Uznaliśmy, że jeśli są nowe znaki a za nimi - protestujący sądeczanie, to rajcy wiedzieć o tym muszą. Bo anonimy nic dobrego dla sprawy nie wniosą.

Obaj radni, Józef Hojnor i Mieczysław Kaczwiński, zgodnie jednak stwierdzili, że na Sienkiewicza żadnego nowego znaku nie ma, a tym bardziej tam, gdzie wskazywali krewcy mieszkańcy, czyli przy siedzibie starego pogotowia.

Zobacz też: Tajemniczy zakaz parkowania: zadyma o znak, który stoi od lat?

Jeszcze bardziej zdziwiony był dyrektor Miejskiego Zarządu Dróg, którego - choć to on miał grać rolę główną w rzekomym spotkaniu, nikt o spotkaniu nie poinformował. A szkoda, bo z Grzegorzem Mirkiem, o konkretach zawsze można konkretnie porozmawiać. Zwłaszcza, gdyby mieszkańcy trzymali się kolejności przy zgłaszaniu problemów – najpierw MZD a potem dziennikarze, wiele rzeczy szłoby o wiele szybciej. 

Wracając do Sienkiewicza. Mieszkańcy chyba jednak ze sobą się spotkali, bo już dziś z imienia i nazwiska zadzwoniła do nas w ich imieniu pani Małgorzata Smajdor. – Jest na Sienkiewicza nowy znak. Ustawiono go we wtorek albo w środę w zeszłym tygodniu. Stoi na skrzyżowaniu Sienkiewicza i Szujskiego, ale tak, że jak wjeżdża się od Szujskiego, to dla kierowcy jest niemal zupełnie niewidoczny.

Widać go dobrze tylko z siedzenia pasażera. To jest znak zakazu postoju, który obowiązuje na całym odcinku Sienkiewicza od Szujskiego do Grodzkiej. W sobotę na właścicieli aut, które tu zaparkowały czekały już nawet mandaty za wycieraczką – wyjaśnia nasza rozmówczyni. 

Zobacz też: Uwaga, ruch wahadłowy na drodze powiatowej w Królowej Górnej!

- A tu może ze trzy osoby mają nieruchomości z garażem. Reszta z nas parkowała właśnie na tym chodniku. Wczoraj nawet mierzyłam z koleżanką, że jak ustawię auto na chodniku tak, jak to robiłam wcześniej, to nadal zostaje dokładnie 160 centymetrów przejścia dla pieszych, więc przepisowa odległość jest zachowana.

Teraz nie mamy zupełnie gdzie zaparkować. Po drugiej stronie drogi parkowanie nadal jest dozwolone, zaczęły się więc już międzysąsiedzkie niesnaski, bo mieszkańcy bloków po naszej stronie, właśnie tam stawiają auta i zabierają miejsca tym drugim. Na zasadzie kto pierwszy ten lepszy – opowiada pani Małgorzata, która w Urzędzie Miasta dowiedziała się, że znak został ustawiony na wniosek samych mieszkańców.

Ważne - znak zakazu obowiązuje tylko po prawej stronie drogi, po lewej nadal można parkować. 

Po tak konkretnych wyjaśnieniach już śmiało możemy uderzyć po komentarz do MZD. A oto wyjaśnienia dyrektora Grzegorza Mirka.







Dziękujemy za przesłanie błędu

Sądeczanin HISTORIA (2-2020)