Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Piątek, 14 sierpnia. Imieniny: Alfreda, Maksymiliana, Selmy
30/07/2020 - 09:05

Ten tir wydostał się stąd tylko cudem. Kiedy skończy się koszmar w Popardowej?

Nieformalnym objazdem dla zamkniętego mostu na Kamienicy przez Popardową siłą rzeczy jeżdżą również tiry, choć na całej długości drogi należącej do gmin Kamionka Wielka i Nawojowa obowiązuje ograniczenie tonażu do 3,5 tony! Ten ze zdjęć wydostał się stąd chyba tylko cudem! Gdyby nie pomoc miejscowych trzeba by było ściągać pomoc drogową! Kiedy ten koszmar się skończy?

Zobacz też: Nawojowa też mówi basta "lipnemu" objazdowi. Kto zapłaci za zniszczone drogi?

Ledwo rozmawialiśmy na ten temat z wójtem Nawojowej Stanisławem Kiełbasą a już mamy zdjęcia, które jednoznacznie dowodzą, że na objeździe przez Popardową dojdzie, prędzej czy później, do tragedii. Dwa dni temu z wąskiej drogi korzystał kierowca tira, który w pewnym momencie stracił jakąkolwiek możliwość manewru! Gdyby nie życzliwość i pomoc innych kierowców, a przede wszystkim okolicznych mieszkańców, trzeba by było bez wątpienia ściągać pomoc drogową. Jakie byłyby konsekwencje? Przynajmniej kilkugodzinny paraliż na całej trasie, bo mijanek jest tu zaledwie kilka, awaryjnie zorganizowanych siłami samorządu Nawojowej. O ruchu wahadłowym nie byłoby mowy!

Zobacz też:  Objazdy zamkniętego mostu są zupełnie do niczego? Pretensje to do MZD
Z tego co usłyszeliśmy od wójta Nawojowej, formalny objazd ma być według deklaracji Nowego Sącza wytyczony dopiero pod koniec września. Co do tego czasu? Gehenna! Gehenna dla wszystkich: mieszkańców okolicznych posesji. I pytamy raz jeszcze w imieniu Kamionki Wielkiej i Nawojowej: kto zapłaci za usuwanie zniszczeń na tej drodze?

ES [email protected] Fot.: Paweł Terebka

Ten tir wydostał się stąd tylko cudem. Kiedy skończy się koszmar w Popardowej?




Nieformalnym objazdem dla zamkniętego mostu na Kamienicy przez Popardową siłą rzeczy jeżdżą również tiry, choć na całej długości drogi należącej do gmin Kamionka Wielka i Nawojowa obowiązuje ograniczenie tonażu do 3,5 tony! Ten ze zdjęć wydostał się stąd chyba tylko cudem! Gdyby nie pomoc miejscowych trzeba by było ściągać pomoc drogową! Kiedy ten koszmar się skończy? Fot.: Paweł Terebka






Dziękujemy za przesłanie błędu

Sądeczanin HISTORIA (2-2020)