Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Piątek, 30 października. Imieniny: Augustyny, Łukasza, Urbana
02/08/2020 - 05:45

Tajemnice ukryte pod płytą sądeckiego rynku. Dół skazańców czy cysterna?

Archeolodzy prowadzący od ponad miesiąca wykopaliska pod płytą nowosądeckiego Rynku mają zagwozdkę. Odkopali ciekawą budowlę, ale zdania na jej temat są podzielone. Jedni uważają, że jest to tzw. dół złoczyńców, drudzy skłaniają się ku temu, że jest to doskonale zachowana cysterna na wodę. Niektórzy przypuszczają, że może to być prochownia. Która z tych zakładanych wersji jest prawdziwa? Będzie to wiadomo po przeprowadzeniu dokładniejszych badań.

Nie jest to jednak jedyna ciekawostka, na jaką udało się natrafić badaczom zaangażowanym w prowadzone badania archeologiczne koło nowosądeckiego ratusza. Ostatnie takie wielopłaszczyznowe prace w tym miejscu prowadzone były w 1966 roku.

Badania archeologiczne pod płytą rynku rozpoczęły się w połowie czerwca. Badacze odsłonili już całą koronę murów dawnego ratusza, pochodzących najprawdopodobniej z czasów renesansu.

Po ponad pięćdziesięciu latach od ostatnich badań, sądeczanie mogą je znowu oglądać. Obecne wykopaliska prowadzone są na zlecenie Sądeckiej Agencji Rozwoju Regionalnego w Nowym Sączu.

Po zdjęciu wielu warstw ziemi i rumoszu, który skrywał koronę murów dawnego ratusza oczom badaczy ukazały się dwie ciekawostki. Jedną z nich jest budowla z kamienia, przypominająca studnię. Na jej dnie – 4,5 metra poniżej nawierzchni płyty rynku zbiera się woda.

Co to za budowla?

Teorie na ten temat są różne. Mówi się o tym, że może to być dół skazańców (złoczyńców). Są też rozważane inne koncepcje, że jest to cysterna na wodę, albo dawna prochownia. 

- Moim zdaniem nie jest to studnia na wodę – mówi Jarosław Suwała, prezes Sądeckiej Agencji Rozwoju Regionalnego w Nowym Sączu. – Budowla zbudowana jest z nieobrobionego kamienia. Bardziej skłaniałbym się do tego, że jest to „dół skazańców”.

Co ciekawe, taką atrakcję posiada Tarnów. Można ją oglądać przy tamtejszym ratuszu. Jest ona odpowiednio zabezpieczona i wyeksponowana dla mieszkańców i turystów.

Sądecki archeolog Bartłomiej Urbański, który z ramienia spółki koordynuje prace koło ratusza skłania się ku temu, że jest to najprawdopodobniej cysterna na wodę.

Drugą ciekawostką jest odsłonięta klatka schodowa dawnej wieży, z której trębacz grał hejnał, albo alarmował mieszkańców w przypadku jakiegokolwiek zagrożenia. Na tym etapie prac można jednak powiedzieć, że sądeckie znaleziska mają unikalny charakter.

To jednak nie wszystkie nowinki.

- Na terenie, na którym obecnie prowadzimy prace znaleźliśmy fragmenty ceramiki, pięknych kafli, metalowych przedmiotów, a także trochę obiegowych monet począwszy od XVII wieku aż do współczesności – mówi Bartłomiej Urbański. – Odkryliśmy także sporo cegieł tzw. palcówek.  Po pożarze ratusza w 1894 roku zostało zakupione trzydzieści tysięcy cegieł na jego odbudowę. Część tych cegieł właśnie odkopaliśmy.

Przed badaczami jeszcze sporo pracy związanej z udokumentowaniem i opracowaniem znalezisk. No i oczywiście trzeba będzie już myśleć o zakonserwowaniu tego, co odsłonięto.

Prace na sądeckim rynku potrwają jeszcze kilka tygodni

[email protected], fot. IM. SARR.







Dziękujemy za przesłanie błędu

Sądeczanin HISTORIA (2-2020)