Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Czwartek, 26 listopada. Imieniny: Leona, Leonarda, Lesławy
15/11/2020 - 20:00

Szczyt obciachu: wyrzucił śmieci w lesie i jeszcze się podpisał

Makabra. Nasz Czytelnik przysłał nam dziś zdjęcia, które dobitnie świadczą o tym, że ludzka głupota nie zna rzeczywiście granic. Ktoś wyrzucił śmieci na szlaku w lesie i jeszcze się pod tym podpisał. Jak to możliwe?

Zdjęcia, które załączamy do publikacji nasz Czytelnik zrobił na szlaku w lasach administrowanych przez Nadleśnictwo Piwniczna.

- Możecie to wykorzystać jak tylko chcecie. Nieprzyjemne  znalezisko dzisiejszego dnia. Dokument znaleziony obok worka, był zamieszany z innymi papierami. Jutro (16 listopada - dop. red.) sprawa zostanie zgłoszona do Nadleśnictwa Piwniczna – komentuje autor zdjęć, na których widać całe wory śmieci, i do ewidentnie z gospodarstwa domowego a nie takich, jak wyrzucają zazwyczaj niereformowalni „turyści”.

Zobacz też: Nowy Sącz: Pozdrowienia dla Sądu Rejonowego od... brudasa znad Kamienicy [Aktualizacja]

Pośród papierów mężczyzna znalazł blankiet przelewu bankowego z dokładnymi danymi adresowymi nadawcy.

Co tu dodać? Nie raz strażnicy miejscy z Nowego Sącza już wspominali, że bardzo często „śmieciarzy” wyrzucających odpady np. nad brzegami Kamienicy czy Dunajca udawało im się namierzyć a potem pociągnąć do odpowiedzialności właśnie dzięki, dokumentom, najróżniejszym, które znajdowali w workach albo w stertach odpadów. Jak mawiają stare przysłowia? „Oliwa zawsze na wierzch wypływa” i „chytry dwa razy traci…” No cóż chyba nikt z Was nie ma wątpliwości, że w tym przypadku śmiało możemy mówić o kolejnym szczycie głupoty. I bardzo nas korciło, żeby dane śmieciarza opublikować, ale prawo nam na to nie pozwala. 

Oczywiście skontaktujemy się ze wspomnianym Nadleśnictwem, by dopytać, jaka kara spotka „śmieciarza” ze szlaku w kierunku Doliny Potoszni… ([email protected])







Dziękujemy za przesłanie błędu