Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Poniedziałek, 26 lutego. Imieniny: Bogumiła, Eweliny, Mirosława
04/12/2017 - 10:35

Rytro: Gdzie na "siusiu" i którędy, bo nie ma map?

Rytro żyje z turystyki. Ale gdy poprosiliśmy miejscowych o podsumowanie sezonu wakacyjnego ci skupili się na tym, że turystów – owszem - było bardzo dużo, ale nie mieli gdzie kupić map ani jak skorzystać z ubikacji. Niby problem banalny, ale miejscowi są zniecierpliwieni, bo ciągnie się od lat. Co na to wójt?

- Nie ma u nas ani jednej publicznej ubikacji. W Piwnicznej-Zdrój zrobili jedną w samym centrum przy rynku. Nie można u nas takiej zrobić? Przyjezdni wchodzili do mnie do sklepu i pytali, gdzie mogą znaleźć szalet u nas. I co ja miałam im powiedzieć? Na zaplecze ich wpuścić nie mogę, w przychodni ubikacja jest tylko dla pacjentów, kierowałam część osób na stację paliw, ale wizerunkowo to chyba o naszej gminie dobrze nie świadczy – usłyszeliśmy od sprzedawczyni z jednego z miejscowych sklepów spożywczych.

Zobacz też: Rytro: Dziś droga do szkoły to horror, ale uczniowie już na Mikołaja dostaną… autobus

W jej ślady idzie kobieta wynajmująca przyjezdnym pokoje. – Ludzie pytali mnie wprost, czemu nie ma takich przenośnych szaletów chociaż koło zamku, czy przy zejściach ze szlaków, tak jak jest to w wielu innych miejscowościach górskich. Kilka osób śmiało się też, że gdyby zamku nie było widać z daleka, to byłby problem jak tam trafić, bo nie ma żadnych tabliczek informacyjnych

Mieszkańcy gminy, szczególnie ci związani z handlem pytają też jednym głosem o mapy i przewodniki. – Trudno zliczyć, ile osób mnie o takie mapy pytało. Kiedyś można je było kupić w kiosku ruchu, ale teraz kiosku już nie ma. Niby można coś dostać na poczcie, ale poczta nie działa codziennie i z godzinami otwarcia też różnie bywa. Nie ma u nas żadnej informacji turystycznej, ale gmina mogłaby chociaż pomyśleć o dostarczeniu map czy przewodników. Ja bym je wstawiał na sprzedaż, tylko kto ma to zorganizować? – słyszymy w kolejnym spożywczaku.

Okazuje się, że dla wójta Władysława Wnętrzaka podobne skargi to nic nowego. – Publiczną, ogólnodostępną ubikację z osobnym, niezależnym wejściem mamy zaprojektowaną w budynku domu kultury, który chcemy wybudować w ramach rewitalizacji. Jeszcze nie wiemy tylko, jak to ostatecznie rozwiążemy, czy będzie bramka na monety czy ubikacją będzie gospodarował któryś z pracowników – zaznacza wójt.

Zobacz też: Rytro: Odbudowa zamku ruszyła pełną parą! [WIDEO]

Chodzi przede wszystkim o to, by szaletu nie „puścić na żywioł”, bo z kulturą i higieną w naszym społeczeństwie bywa różnie.

A co materiałami promocyjnymi? Tu Wnętrzak podkreśla, że wiele zależy od samych miejscowych. Nawet próbował kiedyś sam, skrzyknąć właścicieli ryterskich pensjonatów, hoteli i pasiek, żeby się zrzucili po kilkaset złotych a gmina zaprojektuje i wydrukuje foldery A3 lub A4, gdzie obok map z atrakcjami znalazłyby się szczegółowe informacje o ofercie usulgowo-noclegowej. Można by je było rozkolportować w całej gminie. Tyle, że odzewu wielkiego nie było.

Zobacz też: Rytro: Jedno "tak" radnego a zmienią się granice z Piwniczną-Zdrój

Wnętrzak podkreśla też, że już od kilku lat gmina razem z kierownictwem Popradzkiego Parku Krajobrazowego udostępniała nieodpłatnie materiały promocyjne przy zejściu ze szlaku, zaraz koło leśniczówki. Materiały rzeczywiście cieszyły się ogromnym wzięciem, dlatego akcja będzie dalej kontynuowana.

Środki na druk kolejnych ulotek itp. też się znajdą, bo Rytro wraz ze słowackim partnerem ma szanse na ich otrzymanie z Unii Europejskiej. Do dyspozycji gminy będzie również już w 2018 roku 100 tysięcy z Budżetu Obywatelskiego Małopolski. W ofercie informacyjno-promocyjnej znaleźć się mogą również i pocztówki czy widokówki, możliwości jest naprawdę dużo, ale: – Ale my się handlem zajmować jako gmina nie możemy – zastrzega wójt i zaprasza miejscowych przedsiębiorców raz jeszcze do włączenia się do ich kolportażu.

ES [email protected] Fot.: ilustracyjne archiwum sadeczanin.info 







Dziękujemy za przesłanie błędu