Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Wtorek, 17 lipca. Imieniny: Aleksego, Bogdana, Martyny
przewiń w dół
10/01/2018 - 14:10

Rodzice Kacpra wygrali proces ze szpitalem!

Po kilku latach sądowej batalii rodzice niepełnosprawnego Kacpra Nosala wygrali ze Szpitalem Specjalistycznym w Nowym Sączu. Udowodnili, że niewłaściwe zachowanie personelu medycznego podczas porodu jest przyczyną, dla której Kacperek musi dziś zmagać się z czterokończynowym porażeniem mózgowym z czterokończynowym niedowładem spastycznym, małogłowiem i padaczką.

Nosalowie wywalczyli dla syna odszkodowanie w wysokości 800 tysięcy złotych. Placówka musi dziecku wypłacać comiesięczną rentę w wysokości 4 tys. 400 zł a tym samym opiekunowie chłopczyka już nie będą musieli walczyć o każdą złotówkę na jego rehabilitację.

Kacper przyszedł na świat w nocy z 14 na 15 marca 2010 roku. Mimo że poród trwał bardzo długo badanie KTG wykonane było tylko raz, zaraz po tym jak pani Monika Nosal zjawiła się w placówce w 9 miesiącu ciąży. I choć kobiecie odeszły zielone wody płodowe, które jednoznacznie świadczą o zagrożeniu dla maluszka, badania nie powtórzono.

Kluczowym dla rozwoju dramatu był brak przy rodzącej pielęgniarki neonatologicznej – choć maluszek urodził się owinięty pępowiną, z objawami zamartwicy i bardzo poważnym niedotlenieniem. To właśnie wspomniana pielęgniarka powinna odessać z dróg oddechowych wody płodowe, którymi noworodek się zakrztusił i natychmiast podjąć walkę o to, by mógł zacząć samodzielnie oddychać. Tak się jednak nie stało…

Zobacz też: Kacper z Nowego Sącza już po operacji. Sfinansował ją m.in. zespół VIDEO

Efekt jest taki, że Kacper nigdy nie stanie się samodzielny, nigdy nie będzie mówił, nigdy samodzielnie nie usiądzie.

Jeśli zauważyłeś błąd, zaznacz fragment tekstu zawierający ten błąd.



Dziękujemy za przesłanie błędu