Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Czwartek, 21 września. Imieniny: Darii, Mateusza, Wawrzyńca
przewiń w dół
Data Publikacji: 
19/04/2017 - 12:00

Heniu tak kochał Wschód. Robert Sobol wspomina zmarłego przyjaciela


Robert Sobol, kolega Henryka Szewczyka ze studiów i serdeczny sadecki przyjaciel nie może uwierzyć, że „Henia już nie ma”. - Nie będę miał się z kim kłócić o politykę - mówi ze smutkiem. Wiecznie spieraliśmy się na ten temat. Ale w jednym byliśmy zgodni. Naszą wspólną pasją były podróże na Ukrainę. Bo Heniu kochał Wschodnią Europę.

To była jego wielka pasja i ogromny sentyment do Polaków mieszkających na Wschodzie. - wspomina Henryka Szewczyka - jego przyjaciel ze studiów Robert Sobol. - Jeździliśmy tam razem od ponad dwudziestu lat, najczęściej na Tygodnie Kultury Wołyńskiej.  Zawsze wybieraliśmy taką trasę, żeby być w tych miejscach, gdzie mordowani byli Polacy: między innymi w Hucie Pieniackiej, Hucie Stepańskiej czy Janowej Dolinie. Wszędzie tam pracowicie zbierał materiały do swoich licznych artykułów, najpierw  do Gazety Krakowskiej, a potem do miesięcznika  „Sądeczanin” i portalu Sądeczanin.

Wspominam to teraz wszystko, ale trudni mi zebrać myśli, bo nie mogę uwierzyć, że go nie ma. Znaliśmy się tyle lat. Od czasów studiów na politologii na Uniwersytecie Jagiellońskim.To były lata osiemdziesiąte i razem działaliśmy w podziemiu. Potem rozeszliśmy się w naszych ocenach sytuacji politycznej w kraju, ale nigdy nie było tak, żebyśmy się pokłócili „na amen”. To były raczej pełne temperamentu sprzeczki dwóch tak naprawdę serdecznych przyjaciół, którzy zawsze potem mieli ochotę znowu ze sobą pogadać.

Był człowiekiem bezkompromisowym. Niektórzy postrzegali to jako jego wadę, ale ja sam widziałem w tym jego wielką zaletę. Nie szedł na żadne ustępstwa. Kiedy był do czegoś przekonany, to bronił tego jak niepodległości.

Wiele w swoim życiu przeszedł. Walczył o wolna Polskę i za tę wolność w okresie stanu wojennego siedział w więzieniu. Zapisała się piękną karta w naszej historii. Zostawia po sobie pustkę, którą trudno będzie w Nowym Sączu wypełnić.

(ami). fot . Robert Sobol 

Henryk Szewczyk


wrześniowy miesięcznik




Komentarze Facebook

Miesięcznik Sądeczanin sierpień 2017