Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Niedziela, 17 stycznia. Imieniny: Antoniego, Henryki, Mariana
23/11/2020 - 13:40

Przez kogo osiedle Łazy Marcinowickie jest bez drogi? Radni chcą konfrontacji

Kto odpowiada za to, że mieszkańcy osiedla Łazy w Marcinkowicach w gminie Chełmiec nadal są bez drogi? Radni chcą konfrontacji z właścicielami działek niezbędnych do powstania legalnego dojazdu.

Przez kogo osiedle Łazy Marcinowickie jest bez drogi? Radni chcą konfrontacji

W telegraficznym skrócie. Kopalnia Surowców Skalnych Klęczany na początku zeszłego roku zlikwidowała dotychczasowy dojazd do osiedla Łazy w Marcinkowicach. Gmina jednocześnie rozpoczęła budowę dojazdu alternatywnego. Okazało się jednak, że to samowola budowlana - samorząd przystępując do inwestycji budowy nie miał ani projektu, ani zezwolenia, ani nawet prawa własności gruntu niezbędnego do realizacji przedsięwzięcia. Działki, przez które wytyczono trakt są prywatne.

Zobacz też: Ludzie nadal bez drogi. Sprawiedliwość omija gminę Chełmiec szerokim łukiem

Decyzją nadzoru budowlanego gmina do końca 2020 roku musi przygotować projekt budowlany niezbędny do legalizacji inwestycji i wyprostować kwestie własnościowe gruntów. Bez dopięcia tych procedur, droga będzie musiała pozostać zamknięta.

Jednocześnie władze Kopalni Surowców Skalnych Klęczany odwołały się od wyroku, na mocy którego sąd – na wniosek poszkodowanych - nakazał bezwzględnie odtworzyć przejazd, z którego poszkodowani korzystali wcześniej. Sprawa ciągle jest w toku, ale z przeprowadzonej przez biegłych sądowych wizji lokalnej wynikło, że owego przejazdu nie da się już odbudować, że jedynym ratunkiem jest dokończenie i legalizacja „nielegalnej” drogi.

Zobacz też: Sąd bezwzględnie nakazał kopalni odbudować przejazd dla odciętych Łazów

I tak już od kilkunastu miesięcy społeczność z Łazów Marcinkowickich jest odcięta od świata. Sytuacja robi się krytyczna. Gdy radni na sesji pytają o realny postęp sprawy, wójt przerzuca odpowiedzialność to na nadzór budowlany, to na poszkodowanych a na ostatniej sesji dał do zrozumienia, że winni są właściciele gruntów, które gmina musi wykupić. Zamiast dopiąć temat, wytykają nieistotne błędy w dokumentach. Zabrzmiało to dziwnie, bo owymi właścicielami są również ci, którzy będą z nowej drogi korzystać.

I dlatego radnym Tadeuszowi Lisowi i Józefowi Konarowi ustne deklaracje wójta tym razem nie wystarczyły. Z ich inicjatywy już 25 listopada komisja infrastruktury chełmieckiej rady spotka się z zainteresowanymi bezpośrednio w terenie. Właścicieli działek zaproszono na godzinę 11.

Jednocześnie przewodniczący komisji Stanisław Kuzak złożył w Urzędzie Gminy formalny wniosek z żądaniem udostępnienia członkom komisji pełnej dokumentacji tej kuriozalnej sprawy. – Chcę byśmy przed spotkaniem w terenie zapoznali się z wszystkimi pismami z nadzoru budowlanego, prokuratury oraz sądu i protokołami z negocjacji, które gmina prowadzi z mieszkańcami. Nie wyobrażam sobie żebyśmy spotkali się z nimi opierając się jedynie na zdawkowych informacjach udzielanych przez wójta na sesji. Bez konfrontacji do niczego nie dojdziemy – twierdzi zdecydowanie radny. (e.stachura@sadeczanin.info Fot.: ilustracyjne archiwum sądeczanin.info)







Dziękujemy za przesłanie błędu