Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Niedziela, 18 listopada. Imieniny: Klaudyny, Romana, Tomasza
28/04/2018 - 17:45

Pozostawił w Nowym Sączu pomnik dziękczynny. Miasto odnowiło krzyż [ZDJĘCIA]

Na osiedlu Kaduk, przy ul. Grunwaldzkiej w Nowym Sączu odsłonięto dzisiaj odrestaurowany pomnik stanowiący wotum dziękczynne za ocalenie podczas II wojny światowej życia Karola Szymańskiego. Krzyż z figurą Chrystusa został uratowany niemal w ostatnim momencie. Kolejnej zimy już nie przetrwałby. Pomnik odsłonili: konsul generalna Węgier w Krakowie Adrienne Körmendy i wiceprezydent Nowego Sącza Jerzy Gwiżdż.

Mieszkańcy osiedla Kaduk i Dąbrówki doskonale znają to miejsce, ale większość sądeczan już nie.  Od wielu lat pomnikiem opiekuje się mieszkająca nieopodal emerytka Katarzyna Wiktor. Wokół pomnika sadzi kwiaty, przycina krzewy.

Odrestaurowany pomnik znajduje się przy ul. Grunwaldzkiej 41. Ze źródeł historycznych wynika, że w 1944 roku wybudował go Karol Szymansky i jego żona Margit w podzięce za ocalenie panu Karolowi życia.

Od czasów wojny pomnik nie był odnawiany. W ubiegłym roku był w tak fatalnym stanie, że mieszkańcy obawiali się, że w każdej chwili może się rozpaść.  Wspólnie z Krzysztofem Leśniakiem przewodniczącym Zarządu osiedla Kaduk i Michałem Kądziołką, wiceprzewodniczącym Rady Miasta, podjęli starania, by ten pomnik ratować.

W tej sprawie została złożona interpelacja do prezydenta Ryszarda Nowaka z prośbą o odnowienie i ogrodzenie pomnika.

Podczas dzisiejszej uroczystości można było zobaczyć efekty tych działań. Większość elementów pomnika trzeba było wymienić. Były tak zniszczone.

- To miejsce sądeczanom jest mało znane – mówił dzisiaj Leszek Zakrzewski, prezes Oddziału Polskiego Towarzystwa Historycznego w Nowym Sączu. – Łączy ono historię ze współczesnością.  Jest to świadectwo konkretnego człowieka – Karola Szymańskiego, obywatela Polski i Węgier. Jego ojciec był Polakiem, matka – Węgierką. Stąd te korzenie węgierskie. To jest świadectwo jego życia. Karol Szymański uratował życie w 1944 roku. Przeżył egzekucję, ale był ciężko ranny. Potem, gdy doszedł do siebie, wrócił na Węgry. Już po wojnie, wraz z żoną Margit przyjechał do Nowego Sącza i w dowód wdzięczności, że udało mu się przeżyć podczas wojny ufundował ten pomnik, nieopodal miejsca, gdzie wtedy odbywały się te tragiczne wydarzenia.

Na pomniku znajduje się pamiątkowa tablica z napisem: „Na chwałę Bogu postawił Szymański Karol i jego żona Margit”.

- W tym miejscu jest też wspólna nic polsko-węgierska – dodaje Zakrzewski. – To widomy ślad kultywowania przyjaźni polsko-węgierskiej. Przysłowie mówi: „Polak – Węgier. Dwa Bratanki”. To miejsce przekazujemy następnym pokoleniom i mamy nadzieję, że będą się nim opiekowały.

Odsłonięcie wspomnianego pomnika było częścią realizowanego projektu pn. „Spotkania dla dobra wartości Europy Ojczyzn”.  

- Pomnik został odrestaurowany z inicjatywy mieszkańców osiedla Kaduk i Stowarzyszenia Koło Gospodyń Osiedlowych „Grunwald”– informuje Jerzy Ptaszyński, członek Zarządu Osiedla Kaduk, reprezentujący również Komitet Organizacyjny Odsłonięcia Pomnika. – Renowację pomnika wykonało miasto, za co mieszkańcy są niesłychanie wdzięczni.

Odrestaurowany pomnik dziękczynny odsłonili: Adrienne Körmendy, konsul generalna Węgier w Krakowie, która specjalnie przyjechała na tę uroczystość oraz wiceprezydent Nowego Sącza Jerzy Gwiżdż.

Pani konsul generalna była pod ogromnym wrażeniem tego, co zobaczyła.

- Dla mnie jest to bardzo wzruszająca chwila – powiedziała Adrienne Körmendy. – Pragę Państwu serdecznie podziękować. Za to, że ten pomnik udało się odrestaurować, za to, że mieszkańcy nim się opiekowali. Pomnik jest dowodem przyjaźni między naszymi narodami, o której tak wiele mówimy. W przyjaźni między naszymi narodami najważniejsza jest więź między ludźmi.

Jerzy Gwiżdż, wiceprezydent Nowego Sącza podkreślił podczas dzisiejszego święta, że Polaków i Węgrów łączy nierozerwalna więź, w imię przysłowia: Polak – Węgier dwa Bratanki”.

- Tak było przez wieki i tak jest teraz i mam głęboką nadzieję, że tak będzie w przyszłości – przyznał wiceprezydent Gwiżdż. -  Stoimy przed pomnikiem, który jest wyrazem przyjaźni polsko-węgierskiej. Ten znak pozostawił Karol Szymański. Droga młodzieży z pobliskiej szkoły. Zaopiekujcie się tym miejscem. Myśmy wyremontowali pomnik. Otaczajmy to miejsce szczególną ochrona i pieczą.

W uroczystościach wzięli również udział m.in. parlamentarzyści: Edward Siarka, Andrzej Czerwiński, przewodniczący Rady Miasta Nowego Sącza Janusz Kwiatkowski, strażacy OSP z terenu Sądecczyzny, a także motocykliści. Nie zabrakło oczywiście uczniów z pobliskiej Szkoły Podstawowej nr 9, harcerzy i mieszkańców osiedli Kaduk i Dąbrówka. Do Nowego Sącza przyjechała na tą uroczystość Lucyna Latała-Zięba, córka Boglarczyka, szefowa Towarzystwa Przyjaźni Polsko-Węgierskiej w Piwnicznej – Zdroju.

Otoczenie pomnika pokryły wieńce i wiązanki kwiatów. Zapalono znicze.

Także dzisiaj, w ramach tych uroczystości została otwarta w pobliskiej Szkole nr 9 wystawa pt. „Rozdziały i przyjaźnie Polaków i Węgrów w latach pożogi wojennej 1939 – 1945”.

[email protected], fot. IM.

Pomnik przy ul. Grunwaldzkiej w Nowym Sączu

Pomnik przy ul. Grunwaldzkiej
Jeśli zauważyłeś błąd, zaznacz fragment tekstu zawierający ten błąd.
Autobus omal nie rozjechał pieszego:






Dziękujemy za przesłanie błędu

Motoryzacja Jesienią 2018 Partnerzy