Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Poniedziałek, 13 lipca. Imieniny: Danieli, Irwina, Małgorzaty
27/05/2020 - 18:35

Pomóżcie! Tu naprawdę szykuje się tragedia. I znów o „przeklętych” Łazach

Firma przygotowująca projekt legalizacyjny nielegalnej gminnej drogi do osiedla Łazy w Marcinkowicach nadal jest na etapie uzupełniania dokumentacji. Władze gminy Chełmiec, zamiast przeprosić mieszkańców, torpedują działania Powiatowego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego. A na osiedlu Łazy w Marcinkowicach sytuacja robi się coraz dramatyczniejsza.

O ciągnącej się już od ponad roku gehennie mieszkańców Łazów pisaliśmy już tak wiele razy, że chyba nie ma sensu przypominać szczegółów. Napiszemy tylko, że z dnia na dzień odcięto ich od drogi dojazdowej przez Kopalnię Surowców Skalnych w Klęczanach, gmina zaczęła budowę alternatywnej drogi, ta się okazała samowolą budowlaną, nadzór budowlany ją zamknął a ludziska zostali odcięci od świata. Sąd kazał przywrócić przejazd przez KSS, kopalnia się odwołała a legalizacja samowoli idzie jak krew z nosa.

Zobacz też: Sąd bezwzględnie nakazał kopalni odbudować przejazd dla odciętych Łazów

I mówienie o krwi jest tu ze wszech miar uzasadnione. Okazuje się bowiem, że gmina do dziś nie wypłaciła ani złotówki rekompensaty tym, których pola zajęła na budowę samowoli, a ci chcą na przejeździe założyć łańcuch z kłódką. Dlaczego akurat łańcuch? Bo nadzór postawił tu szlaban, ale odcięci mieszkańcy go zdjęli, bo fuszerką, ale jeździć jakoś muszą, choćby dlatego, że jedna z mieszkanek, pani Renata Domagała jest po wymianie stawu biodrowego i na piechotę ze stromej góry na rehabilitację przecież nie dojdzie… Krew się poleje jak wyniki zabiegu zostaną zaprzepaszczone, bo trzeba będzie nogę znów operować albo pani Renata samodzielnie chodzić nie będzie. Inna rzecz, że wszystkich, których ta kuriozalna sprawa dotyka – społeczność osiedla Łazy i właścicieli działek krew już od tego wszystkiego zalewa…

- Przecież gmina mogłaby tym właścicielom gruntów chociaż część pieniędzy wypłacić, bo droga, samowola, czy nie, w pola im weszła. Zawsze przecież można resztę zapłacić po legalizacji projektu, wyrównać różnicę – komentują poszkodowani.

Zobacz też: Załatwiliśmy drogę do odciętego osiedla. Teraz pora rozliczyć winnych

W paradę wchodzą na dodatek pozbawieni wyobraźni kierowcy, którzy na nielegalną drogę ładują się dla frajdy na tzw. „szlifa”. Właściciele gruntów mówią krótko, że nie będą brać odpowiedzialności jak jakiemuś nieobeznanemu z źle wytrasowaną drogą „żółtodziobowi” coś się tu w końcu stanie… Łańcuch z kłódką na pewno będzie skuteczniejszy niż szlaban…

Tyle, że z gminy – nieoficjalnie, bo ponoć oficjalnie z mieszkańcami za karę po wizycie w programie „Państwo w Państwo” w Polsacie nikt z władz gminy nie chce rozmawiać – płyną wieści, że pieniędzy na wykupienie gruntów pod drogę gminną nie ma. – No jak to nie ma? Przecież były zabezpieczone w budżecie – komentuje zdesperowana społeczność Marcinkowic.

ES [email protected] Fot.: ilustracyjne archiwum sądeczanin.info







Dziękujemy za przesłanie błędu

Sądeczanin HISTORIA (2-2020)