Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Poniedziałek, 28 września. Imieniny: Libuszy, Wacławy, Wacława
05/12/2019 - 11:30

Piwniczna-Zdrój i referendum: zamiast kampanii kolejne wyroki sądu

4 grudnia w Sądzie Okręgowym w Nowym Sączu odbył się kolejny proces w trybie wyborczym związany z planowanym na 15 grudnia referendum w sprawie odwołania burmistrza Dariusza Chorużyka. Tym razem to burmistrz pozwał Komitet Referendalny, ale i tym razem sąd stanął po stronie inicjatorów referendum. O co poszło?

To już drugie sądowe starcie między burmistrzem Dariuszem Chorużykiem a Komitetem Referendalnym, który wnioskuje o jego odwołanie. Finał poprzedniej sprawy był taki, że Chorużyk musiał na forum społecznościowym na Facebooku sprostować informacje na temat kosztów referendum, które będzie musiał ponieść Urząd Miasta i Gminy Piwniczna-Zdrój. O szczegółach pisaliśmy w publikacji Wyrok w trybie wyborczym. W Piwnicznej-Zdroju referendarze pokonali burmistrza

Wczoraj, 4 grudnia to Chorużyk próbował udowodnić w sądzie, że informacje, które rozpowszechnia Komitet Referendalny na temat jego osoby są nieprawdziwe. O co chodziło?  W ramach kampanii referendalnej Komitet zarzuca burmistrzowi kolejno:
- prawdopodobne popełnienie przestępstwa polegającego na prowadzeniu działalności gospodarczej przez burmistrza,
- marnowanie pieniędzy publicznych i działanie na szkodę mieszkańców, poprzez zaniechanie realizacji inwestycji budowy przedszkola i żłobka w Piwnicznej-Zdroju,
- nieudolne zarządzaniu Urzędem Miejskim w Piwnicznej-Zdroju
- działanie na szkodę mieszkańców poprzez podwyżkę opłat za usuwanie odpadów,
- podwyższaniu sobie wynagrodzenia
- nie szanowanie tradycji i kultury Piwnicznej-Zdroju poprzez nieudzielenie dotacji na prowadzenie Muzeum,
- działanie na szkodę klubu Ogniwo
- braku realizacji zadań z Budżetu Obywatelskiego
- braku audytu w Urzędzie Miejskim w Piwnicznej-Zdroju.

Zobacz też: Budowlańcy "odkryli" w Piwnicznej cmentarz choleryczny na Nakle

Burmistrz próbował w sądzie udowodnić, że te zarzuty są nieprawdziwe, ale bez skutku. Domagał się zaprzestania rozpowszechnia tych informacji, konfiskaty materiałów temu służących oraz by Komitet wpłacił 10 tys. na cele charytatywne a kolejne 10 tys. przekazał na ręce Chorużyka w ramach odszkodowania. Sąd powództwo odrzucił przede wszystkim dlatego – posiłkując się formalnym uzasadnieniem – że burmistrz nie dostarczył wystarczających dowodów, które pozwalałyby na obiektywną weryfikację jego pozwu.
- Z całą stanowczością należy podkreślić, że kierowanie pod adresem burmistrza zarzutów jako gospodarza gminy jest immamentnym elementem kampanii referendalnej i wnioskodawca jako osoba pełniąca funkcje publiczne powinien liczyć się z tym, że ciągle będzie pod obstrzałem mieszkańców, którzy nie są zadowoleni z jego wysiłków i pracy – brzmi fragment wspomnianego uzasadnienia.

- Podkreślenia wymaga, że agitacja referendalna to zespół działań organu zarządzającego referendum, inicjatora referendum i mieszkańców w sprawie poddanej referendum. Podmioty te mają prawo prezentowania swojego stanowiska w sprawach objętych tematem referendum – podkreśla sąd.
- Tym samym Komitet Referendalny nie będzie musiał prostować informacji, które przekazywane są mieszkańcom Piwnicznej-Zdroju w ramach kampanii referendalnej – podsumowuje Piotr Ściegienny, pełnomocnik Komitetu.
Już wiemy, że burmistrz Dariusz Chorużyk zgodnie z przysługującym mu prawem odwoła się od wyroku do Sądu Apelacyjnego w Krakowie.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez SYGNAŁ

ES [email protected] Fot.: ES







Dziękujemy za przesłanie błędu

Miesięcznik Sądeczanin - wydanie wrześniowe