Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Wtorek, 10 grudnia. Imieniny: Danieli, Bohdana, Julii
29/11/2019 - 12:25

Budowlańcy "odkryli" w Piwnicznej cmentarz choleryczny na Nakle

Cmentarz choleryczny istnieje tu od kilkuset lat. Dlaczego zatem piszemy, że budowlańcy dopiero go odkryli? Bo to miejsce przez wiele lat było praktycznie zapomniane.

Próżno szukać jakiś większych wzmianek o cmentarzu na Nakle w Piwnicznej-Zdroju. Ot, jedno, dwa, trzy zdania, bez zdjęć i bez wskazywania dokładnej lokalizacji. Dlaczego tak się dzieje? Bo ta nekropolia od dłuższego czasu skryta była za chaszczami i hałdami śmieci, które zwożono w tę okolicę latami.

Zobacz też: Piwniczna-Zdrój: inwestują tu aż 10 milionów! Widać efekty? [ZDJĘCIA/WIDEO]

Wykonawcy kompleksu rowerowo wypoczynkowego na Nakle musieli naprawdę włożyć sporo wysiłku w odgruzowanie – i to dosłownie – i oczyszczenie tego terenu, by móc w ogóle rozpocząć tu prace. O tym, że jest tu cmentarz choleryczny wiedzieli z dostarczonych im mapek. Nikt jednak nie potrafił wskazać dokładnie jego granic. Po żmudnych ustaleniach i spełnieniu wszelkich formalności wykonawcy podjęli decyzję o tym, że w ramach rewitalizacji Nakła odnowią stojący tu symboliczny – dziś mocno przerdzewiały - krzyż i otoczy cmentarz nowym, godnym charakteru tego miejsca, ogrodzeniem. Staną tu estetyczne betonowe słupki na których zostanie zawieszony łańcuch.

Zobacz też: Piwniczna-Zdrój: krajówka już się nie zawali, ale kierowcy – noga z gazu

Wracając do krzyża. Są na nim trzy daty – 1660, 1622 i 1873, to właśnie w tych latach przez miasto przetaczała się epidemia cholery i tzw. tyfusu głosowego. W XIX wieku w ciągu zaledwie trzech miesięcy na cholerę zmarło aż 500 mieszkańców Piwnicznej-Zdroju. Dzięki pracom, które zostaną tu przeprowadzone w najbliższym czasie pamięć o tych dramatycznych wydarzeniach utrwalona zostanie dla przyszłych pokoleń.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez SYGNAŁ

ES [email protected] Fot.: ES

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście, zaznacz fragment z błędem i wyślij do redakcji



Dziękujemy za przesłanie błędu