Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Sobota, 22 lutego. Imieniny: Małgorzaty, Marty, Nikifora
05/04/2018 - 08:35

Ortopedyczne cuda w krynickim szpitalu. To dzieje się naprawdę

Jacek Ślipek, zastępca ordynatora oddziału chirurgii urazowo-ortopedycznej Szpitala im. dra J. Dietla w Krynicy-Zdroju składa kontuzjowanym narciarzom i snowboardzistom zwożonym ze stoków narciarskich pogruchotane kości, zespala złamania specjalnymi płytkami, wymienia cierpiącym chorym naturalne, wypracowane panewki stawów zastępując sztucznymi. Ortopedia nie ma dla niego żadnych tajemnic.

Dzisiaj to pacjent wybiera lekarza, jak również szpital, w którym chce się leczyć. Oddział chirurgii urazowo-ortopedycznej szpitala w Krynicy-Zdroju na brak pacjentów, raczej nie narzeka...

- Oczywiście, że nie.

Na oddział trafiają chorzy, nie tylko z naszego regionu...

- Jak najbardziej. W sezonie zimowym, zwłaszcza w okresie świątecznym, a także podczas ferii zimowych na naszym oddziale przeważają pacjenci, którzy przyjechali do Krynicy, Muszyny, Piwnicznej i innych okolicznych miejscowości na wypoczynek. Jednak z powodu kontuzji, którą doznali na stoku narciarskim, czy też innego urazu trafili do szpitala. Leczymy również pacjentów poszkodowanych w wypadkach komunikacyjnych, a także tych, którzy doznali jakiegoś urazu po upadku na oblodzonym chodniku, czy drodze. Przyjmowani są pacjenci ze schorzeniami ortopedycznymi do planowych zabiegów operacyjnych.

No właśnie. Wspomniał pan o pacjentach, którzy czekają na zabiegi planowe. Jakie operacje z zakresu ortopedii wykonywane są w krynickim szpitalu?

- Wykonujemy artroskopię stawów kolanowych oraz stawów skokowych. Od trzech lat wykonujemy też endoprotezoplastykę stawów biodrowych. Zajmujemy się korekcją wadliwego ustawienia kończyn, rekonstrukcjami ścięgien. Wykonujemy w krynickim szpitalu różnorodne zabiegi ortopedyczne w takim zakresie, jaki może być przeprowadzany w szpitalu o takiej referencyjności, jak nasz.

Zobacz także: Siedzący tryb życia i stres zabija nasz kręgosłup i stawy. Ortopedzi łapią się za głowę [ZDJĘCIA, FILM]

Ortopedia, podobnie, jak wiele innych dziedzin medycyny prężnie się rozwija. Jak określiłby pan współczesną ortopedię

- Jest to dziedzina medycyny, która idzie w parze z postępem. W błyskawicznym tempie się rozwija. Warto zaznaczyć, że wszystkie dyscypliny zabiegowe w medycynie, mówiąc kolokwialnie, w ostatnich latach „poszły do przodu”. Ortopedzi dysponują już zupełnie inną, bardzo nowoczesną aparaturą medyczną, bez której wykonywanie bardzo skomplikowanych zabiegów nie byłoby możliwe.

Lekarze-ortopedzi mówią, że zmieniła się również specyfika samej ortopedii?

- To prawda. Kiedyś mniej wykonywało się zabiegów operacyjnych, a większy nacisk kładło na leczenie zachowawcze. Dawniej pacjent, będący po operacji przynajmniej kilkanaście dni przebywał w szpitalu na oddziale ortopedycznym. Przez dłuższy czas miał też ograniczony zakres ruchu, bo dźwigał na sobie gips, a operowana kończyna unieruchomiona była na specjalnym wyciągu. Po wyjściu ze szpitala wracał do domu i dopiero wtedy rozpoczynał rehabilitację. Okres leczenia i rehabilitacji wydłużał się czasami do kilkunastu miesięcy.

A jak jest teraz?

To zupełnie inna „bajka”, to dwa różne „światy”. Jeśli pacjent kwalifikuje się do operacji, to taki zabieg lekarze ortopedzi starają się wykonać jak najszybciej. Obecnie pacjent po zabiegu jest bardzo szybko rehabilitowany. Dzięki temu czas powrotu do aktywności fizycznej jest zdecydowanie krótszy. Teraz okres leczenia i rehabilitacji chorego skrócił się do kilkunastu tygodni. Te przytoczone przeze mnie różnice świadczą o postępie w ortopedii.

Czyli obraz pacjenta unieruchomionego w łóżku z nogą, czy ręką w gipsie „na wyciągu” nie przystaje już teraz do rzeczywistości?

- Absolutnie. To już przeszłość. Dzisiaj pacjent, będący po zabiegu opuszcza o własnych siłach oddział po dwóch, albo trzech dniach zaopatrzony w nowoczesny stabilizator unieruchamiający i stabilizujący kończynę, a także w kule. Pacjent nie spędza okresu rekonwalescencji w łóżku.

Ile operacji rocznie wykonują lekarze ortopedzi w krynickim szpitalu?

- Ponad tysiąc. Kiedy zaczynałem pracę w tym oddziale operowaliśmy rocznie ponad 500 pacjentów.

W jakim wieku są pacjenci, którzy trafiają pod nóż chirurga-ortopedy?

- Operujemy dzieci od ósmego roku życia oraz dorosłych, w tym również osoby w podeszłym wieku. Zaopatrujemy różnego rodzaju urazy, zakładamy endoprotezy stawów biodrowych.

Operacje polegające na wszczepianiu endoprotez są teraz na porządku dziennym...

- Są to dzisiaj zabiegi standardowe. Endoprotezy zakładane są nawet u osób mających ponad 80 lat. Dawniej starsza osoba, która złamała, najczęściej w wyniku upadku, szyjkę kości udowej, była praktycznie skazana na śmierć.

Nowoczesna aparatura medyczna, która obecnie jest do dyspozycji lekarzy ortopedów, odgrywa dzisiaj w diagnostyce i leczeniu pacjentów niebagatelną rolę...

- Trudno sobie dzisiaj wyobrazić pracę oddziału ortopedycznego bez wysokiej klasy, nowoczesnego sprzętu medycznego i dobrych narzędzi. Nie wyobrażam sobie sprawnego funkcjonowania takiego oddziału bez dostępu do nowoczesnej diagnostyki, jak chociażby do tomografii komputerowej, czy rezonansu magnetycznego. Dzisiaj jest to już standard.

Ile łóżek ma oddział chirurgii urazowo-ortopedycznej krynickiego szpitala?

- Oddział dysponuje dwudziestoma łóżkami.

Lekarze ortopedzi z Krynicy mają od kilku tygodni do dyspozycji nowoczesny blok operacyjny w nowym skrzydle szpitala. W jakim kierunku, w związku z posiadaniem takiego nowoczesnego zaplecza zabiegowego, będzie rozwijała się w najbliższych latach krynicka ortopedia?

- Faktycznie, nowoczesny blok operacyjny pozwoli nam lekarzom - ortopedom zwiększyć liczbę wykonywanych zabiegów, a także poszerzyć ich zakres. Chcemy w przyszłości przeprowadzać endoprotezoplastykę stawów kolanowych, bo teraz koncentrujemy się głównie na operacjach stawów biodrowych. Chcemy też poszerzyć operacyjne leczenie deformacji kości, osi kończyn, a także poszerzyć gamę zabiegów artroskopowych stawów barkowych, kolanowych, skokowych i biodrowych. Wcześniej zarówno baza lokalowa, jak i posiadany sprzęt medyczny uniemożliwiały wykonywanie tak skomplikowanych procedur medycznych.

Krynicka ortopedia cieszy od lat dobrą renomą. Gdzie tkwi źródło tego sukcesu?

- Na tą dobrą opinię pracuje cały zespół zatrudniony w oddziale chirurgii urazowo-ortopedycznej. Zarówno lekarze, jak i pielęgniarki. To sukces całego zespołu.

Dziękuję za rozmowę

Rozmawiała Iga Michalec

[email protected], Fot. IM.







Dziękujemy za przesłanie błędu

SĄDECZANIN ROKU 2019

Miesięcznik "Sądeczanin" luty 2020