Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Niedziela, 23 czerwca. Imieniny: Albina, Wandy, Zenona
07/04/2024 - 10:20

Nowy Sącz. W oknie życia znaleziono noworodka. Chłpoczyk jest zdrowy

Było kilka minut przed godziną dwudziestą trzecią, kiedy zabrzmiał dzwonek, niesłyszany przez siostry felicjanki z domu zgromadzenia przy ulicy Długosza od czternastu lat. To znaczyło, że ktoś zostawił dziecko w oknie życia. Zaraz potem zakonnice znalazły noworodka.

Dzwonek rozległ się w środku nocy

To była noc z piątku na sobotę. Kilka minut przed dwudziestą trzecią siostry felicjanki usłyszały dzwonek, który milczał przez czternaście lat. To znaczyło, że ktoś zostawił dziecko w oknie życia.

Zaraz potem zakonnice znalazły noworodka – podało radio RDN. To był chłopiec, który najprawdopodobniej miał ledwie sześć godzin.

– Wyjęłyśmy go z koszyczka w oknie życia, położyłyśmy na przewijaku, żeby sprawdzić, czy z dzieckiem jest wszystko w porządku. Był zdrowy i zadbany. W tym czasie powiadomiłam służby ratownicze – mówiła w rozmowie z rozgłośnią  siostra Anna Zamojska, przełożona domu felicjanek w Nowym Sączu.

Czytaj też Śmierć zabrała ich w parku. Tymek miał tylko sześć lat

Noworodek trafił do sądeckiego szpitala

Po badaniu otrzymał 10 na 10 punktów w skali Apgar. Zgodnie z procedurami  dziecko trafi do pogotowia opiekuńczego. Zyska tożsamość,  potem sprawą zajmie się ośrodek adopcyjny, który znajdzie maluchowi kochającą rodzinę.

Dlaczego matka podjęła tak dramatyczną decyzję? Sprawa nigdy nie ujrzy światła dziennego. Okno Życia to miejsce, w którym rodzic może pozostawić anonimowo swoje nowo narodzone dziecko bez narażania się na prawne konsekwencje.

Czytaj też Dramatyczna walka o maleńką Wiktorię z Nowego Sącza. „Kto by pomyślał, że dotknie to właśnie nas”

Matka dała mu szansę na życie

Jak przyznaje siostra Anna, chłopczyk dostał szansę na życie.– Uznajemy odwagę matki.  Nie  porzuciła noworodka tak, jak porzuca się coś niechcianego czy zbędnego. Dała mu szanse żyć – cytuje wypowiedź zakonnicy serwis rdn.pl.

Czytaj też Jakieś fatum zawisło nad rodziną z Mordarki. Wcześniej pochowali dwójkę dzieci. Teraz doszło do potwornej tragedii

To drugi taki przypadek w Nowym Sączu

Pierwsze dziecko siostry felicjanki znalazły  w 2010. To też był chłopiec.  Nadały mu imię Rysio, choć zgodnie z prawem to  sąd zajął się sporządzeniem jego metryki. Maluch otrzymał oficjalne imię i nazwisko. Na podstawie wagi i stanu zagojenia blizny po pępowinie została mu przypisana data urodzenia. ([email protected]) fot. atchiwum Sądeczanin.Info







Dziękujemy za przesłanie błędu