Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Sobota, 20 października. Imieniny: Ireny, Kleopatry, Witalisa
11/10/2018 - 12:15

Nowy Sącz: Stara Sandecja na sprzedaż. Jest zgoda rady

Miasto w każdej chwili może sprzedać plac przy Alejach Wolności, czyli Starą Sandecję. Jak to możliwe?

Prezydent Ryszard Nowak wycofał się ostatecznie z dyskusji na temat sprzedaży ośrodka z basenem nad Łubinką choć projekt uchwały w tej sprawie był już przygotowany na najbliższą sesję. W tym przypadku – przynajmniej zakulisowo – większość radnych stała na stanowisku, że koniec kadencji nie jest najlepszym momentem na podejmowanie tak ważkich dla miasta decyzji.

Wszyscy obawiali się też jak ich udział w głosowaniu w tej kontrowersyjnej sprawie przyczyni się do ich wyniku wyborczego. Część radnych zastrzegało, że pomysł sprzedaży warto rozpatrzyć, ale by podjąć obiektywną decyzję trzeba zrobić inwentaryzację majątku i biznes plan. – Wtedy czarno na białym będziemy wiedzieli czy zbycie tego terenu jest uzasadnione czy może sami damy radę dźwignąć ten temat – komentował jeden z samorządowców.

Zobacz też: Stara Sandecja piękna jak malowana! Co Wy na to? [ZDJĘCIA]

Przy okazji jednak radni zwrócili nam uwagę na możliwość sprzedaży w niedalekiej przyszłości innego, wyjątkowo atrakcyjnego terenu w Nowym Sączu. Chodzi mianowicie o plac przy Alejach Wolności, czyli Starą Sandecję. W tym przypadku prezydent wcale nie musi radnych pytać o zdanie. Dlaczego? Bo już w latach 90-tych, jeszcze za prezydentury Andrzeja Czerwińskiego ówcześni radni uchwalili stosowną uchwałę, która cały czas obowiązuje. Przychylni temu pomysłowi byli również zasiadający w zarządzie miasta Ryszard Nowak i Ludomir Krawiński. 

Pomysł pozbycia się rodowych sreber Nowego Sącza nie przypadł jednak do gustu mieszkańcom. Przeciwnicy Czerwińskiego zorganizowali wtedy nawet referendum o jego odwołaniu, jednak okazało się, że ostatecznie, że sądeczanie dali politykowi szansę na kontynuacje prezydentury.

- Gdy rządził Ryszard Nowak skutecznie odwodziliśmy go przez wszystkie lata jego prezydentury od skorzystania z tej możliwości. Jak to będzie wyglądało, gdy przyjdą nowe władze? Trudno to przewidzieć – usłyszeliśmy wczoraj od jednego z radnych koalicyjnego klubu Prawa i Sprawiedliwości i Razem dla Miasta.

Oczywiście można uznać, że wzmianka ta to świetne narzędzie do rozgrywek w trwającej właśnie kampanii wyborczej, ale – jak udało nam się dowiedzieć – rzeczywiście już od dłuższego czasu zakupem tego gruntu zainteresowanych jest kilku deweloperów.

Jednak dzisiejsi oponenci Nowaka śmieją się, że to nie rada a sam Nowak nie skorzystał z możliwości zbycia Starej Sandecji, bo miał świadomość jak ta decyzja może go skonfliktować z wyborcami. 

Zobacz też: Nowy Sącz: to jest miejskie, a też leży odłogiem. O Starej Sandecji słów kilka

Jaka ostatecznie będzie przyszłość tego miejsca? Do tematu wrócimy. 

ES [email protected] Fot.: archiwum sadeczanin.info

Jeśli zauważyłeś błąd, zaznacz fragment tekstu zawierający ten błąd.






Dziękujemy za przesłanie błędu