Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Poniedziałek, 26 sierpnia. Imieniny: Ireneusza, Konstantego, Marii
23/01/2019 - 23:10

Nowy Sącz: kij wsadzony w "jedynkę". W imię racjonalizacji sieci szkół

Pomysł nowych władz miasta Nowego Sącza dotyczący likwidacji Szkoły Podstawowej nr 1 im. Adama Mickiewicza wywołał ogromne poruszenie w mieście, zarówno w środowisku nauczycieli, jak i rodziców uczniów uczęszczających do tej placówki. Smaczku sprawie dodaje to, że padło to, niestety, na najstarszą szkołę w mieście, chlubiącą się wielowiekową tradycją. Mury tej placówki opuściło wielu wybitnych absolwentów.

Argumenty przemawiające za forsowanym przez władze miasta pomysłem, przedstawiły dzisiaj sądeckim mediom Magdalena Majka, wiceprezydent Nowego Sącza oraz Małgorzata Belska, dyrektor Wydziału Edukacji i Wychowania Urzędu Miasta. Była mowa o nieracjonalnej polityce oświatowej w mieście i o tym, że „jedynka”, najoględniej, nie rokuje na przyszłość.

Pomysł likwidacji najstarszej szkoły w mieście, która w 2017 roku, decyzją Rady Miasta wpisała się ponownie w mapę oświatową Nowego Sącza, ujrzał światło dziennie kilka dni temu. Burza rozpętała się, kiedy sądeccy radni otrzymali pakiet materiałów na najbliższą, wtorkową sesję, a w nich projekty uchwał intencyjnych, dotyczących zamiaru likwidacji tej najstarszej szkoły i kilku innych placówek oświatowych.

Czytaj także: Nauczyciele: utrzymanie Jedynki jesteśmy winni historii miasta

Nauczyciele SP nr 1w petycji skierowanej do radnych miasta Nowego Sącza napisali wprost o "haniebnej decyzji". Poprosili radnych o pomoc w tej sprawie. Grono pedagogiczne, podobnie jak rodzice uczniów z "jedynki", nie kryją, że zapowiedź likwidacji placówki spadła na nich jak "grom z jasnego nieba".

Obecnie w "jedynce" jest 14 oddziałów . Uczy się w nich 321 uczniów. Według wyliczeń Urzędu Miasta, od 1 września w szkole będzie się uczyło jedynie 121 uczniów, a do ich dyspozycji pozostanie 14 sal lekcyjnych.

Według pomysłodawców wiele pomieszczeń będzie niewykorzystanych. Podnoszą oni również to, że klasy będą niewielkie, a to przełoży się, niestety, na zbyt wysokie koszty utrzymania placówki. Nauczyciele i rodzice z taką argumentacją absolutnie się nie zgadzają. Uważają, że pomysł nie został poparty żadnymi konkretnymi wyliczeniami finansowymi, nie wzięto też pod uwagę tego, że perspektywicznie ta szkoła, o czym przekonane jest grono pedagogiczne, się zapełni.

Podczas dzisiejszego briefingu prasowego w Urzędzie Miasta, zarówno nowa wiceprezydent, jak i dyrektor Wydziału Edukacji i Wychowania zaznaczały, że są to na razie projekty intencyjne 

 - Uchwały te dotyczą racjonalizacji sieci szkół istniejącej w Nowym Sączu - mówiła wiceprezydent Magdalena Majka. -  Nie będziemy ukrywać, że najbardziej palącym zagadnieniem, które się pojawiło, to kwestia przesunięcia czterech oddziałów Szkoły Podstawowej nr 1, w których uczy się od 13 do 16 dzieci, do innej szkoły, w której będą one miały zapewnione dobre warunki do nauki.

Na temat proponowanych zmian będzie musiała wypowiedzieć się Rada Miasta Nowego Sącza oraz Kuratorium Oświaty. Następnie rozpocznie się informowanie rodziców oraz związków zawodowych.

Dyrektor Wydziału Edukacji i Wychowania Małgorzata Belska, odnosząc się do pomysłu likwidacji "jedynki", stwierdziła, że ten pomysł jest efektem nieracjonalnej polityki oświatowej w Nowym Sączu.

- Nie boje się użyć tego określenia - zaznaczyła dyrektor Belska.

Wyjaśniła, że obecnie w "jedynce" działają: przedszkole, klasy 1, 2, 5, 8 i III klasa gimnazjum.

- Patrząc perspektywicznie w przyszłość, co nam się rysuje? - mówiła dyrektor Belska. - Jeśli chodzi o obłożenie przedszkola od 1 września br., to możemy jedynie spekulować. Tak naprawdę nie wiemy, ilu rodziców pośle  swoje pociechy do tej placówki. 13 przedszkolaków osiągnie wiek, uprawniający do przejścia do 1 klasy. Obecnie w dwóch oddziałach klas 2 mamy łącznie 27 dzieci i jest to dla nas sytuacja niepokojąca. W klasie III byłoby 16 dzieci, w klasie VI - 15. Razem byłoby 121 osób, jeżeli oddział przedszkolny składałby się z pełnych dwóch 25 osobowych oddziałów – wyliczała dyrektor Belska.

Podkreślała również, że od września br. wykorzystane byłoby tylko 7 z 14 sal lekcyjnych. Zdaniem dyrektor Belskiej nieracjonalnym byłoby niewykorzystanie tych siedmiu pustych sal. Nie powinniśmy sobie na to, jako miasto, pozwalać.

Czytaj także: Nie do wiary! Władze miasta chcą zlikwidować SP nr 1 i inne placówki oświatowe

Dlatego pojawiła się propozycja i były już prowadzone wstępne rozmowy z dyrektor Szkoły Podstawowej nr 2, aby uczniom z „jedynki”, zaproponować przejście do szkoły znajdującej się po sąsiedzku. 

- Nie ma problemu, aby dzieci z SP nr 1 zostały objęte nauką w SP nr 2. - Mówimy o czterech, ewentualnie pięciu oddziałach, które SP nr 2 jest w stanie "wchłonąć" bez większych strat dla jakości nauczania w tejże placówce - dodaje Belska.

Szefowa Wydziału Edukacji i Wychowania odbyła już w tej materii rozmowę z dyrektorką SP nr 2, która ma przygotować kompleksową informację, przedstawiającą propozycje od 1 września 2019 roku.

A co z nauczycielami i pracownikami administracyjnymi zatrudnionymi w Szkole Podstawowej nr 1, której los będzie zależał teraz w dużej mierze od decyzji Rady Miasta?

Dyrektor Belska zapewnia, że nauczyciele przedmiotu nie powinni się niczego obawiać, bo dla nich będzie zapewniona praca.

- Nie ma żadnych obaw - zapewnia Belska. - Jeśli chodzi natomiast o nauczycieli nauczania początkowego (klasy 1-3), to mam nadzieję, że za dziećmi pójdą też nauczyciele.

W SP nr 1 pracuje obecnie 33 nauczycieli, w tym ci uczący w gimnazjum, które będzie wygaszone oraz w klasie ósmej, z której uczniowie pójdą do szkół średnich.

- Grupa tych nauczycieli w sposób naturalny będzie zatrudniana w innych placówkach - dodaje wiceprezydent Majka. - Oni w sposób naturalny będą przechodzili do innych szkół, na pewno średnich.

Dyrektor Małgorzata Belska ustosunkowała się też do argumentów, że SP nr 1 mogłaby przyjąć dzieci z innych szkół, w których jest dużo uczniów

- Propozycja jest ciekawa. Można byłoby tak zrobić, ale...Szkoły mają obowiązek przyjmować dzieci ze swojego obwodu. Druga kwestia jest taka, że to rodzice dzieci decydują o tym, do której szkoły chodzą ich pociechy.

- Naszym zdaniem to miejsce ( SP nr 1 - przyp. red.) nie rokuje tego, że w następnych latach ta szkoła stanie się placówką z dużą liczbą dzieci - dodała wiceprezydent Magdalena Majka. - I tak ośmioklasowa szkoła nie wypełni tego budynku. Nie będzie wykorzystany w sposób racjonalnych - uważa wiceprezydent.

A co z rachunkiem ekonomicznym?

Dyrektor Belska wspomniała, że na funkcjonowanie "jedynki" miasto przeznaczało od 500 do 600 tysięcy złotych z budżetu miasta.

Na co zostanie przeznaczony budynek "jedynki", jeśli oczywiście szkoła zostanie zlikwidowana?

- Ten budynek w przyszłości nie będzie stanowił dobrego zaplecza dla szkoły podstawowej - mówi wiceprezydent Magdalena Majka. - Ten budynek nadaje się na to, aby w nim działała szkoła średnia. Rozważamy, aby umiejscowić tam Szkołę im. Sybiraków. Jest to projekt w fazie oceny. To miejsce jest lepsze dla szkoły średniej, niż dla szkoły podstawowej

Warto zaznaczyć, że Ministerstwo Edukacji kładzie nacisk na to, aby klasy w szkołach były kilkunastoosobowe i aby dzieci miały zapewnione najlepsze warunki kształcenia. Między innymi, aby nauka prowadzona była na jedną zmianę.

- Współczynnik zmianowości, według naszych obliczeń, w Szkole Podstawowej nr 2 nie pogorszy się - stwierdziła dyrektor Belska. - Dzieci, nie będą uczyły się dłużej, niż do godz. 15.30

Warto też zaznaczyć, że Szkoła Podstawowa nr 1 przeszła niedawno duży remont. Część sal została przystosowana do potrzeb małych dzieci. Czy to oznacza, że pieniądze zostały wyrzucone w błoto?

- Te pieniądze nie zostały wyrzucone w błoto? - odpowiedziała wiceprezydent. - Węzeł sanitarny przystosowany do potrzeb małych dzieci będzie wykorzystywany przez przedszkolaki, które w tym budynku zostają - dodała dyrektor Belska.

Wszystko teraz w rękach radnych. Jeśli Rada Miasta Nowego Sącza nie zgodzi się na likwidację Szkoły Podstawowej nr 1, to szkoła będzie funkcjonowała nadal, tak jak do tej pory. Zapowiada się żarliwa dyskusja na ten temat na najbliższej sesji.

[email protected], Fot. IM.

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście, zaznacz fragment z błędem i wyślij do redakcji



Dziękujemy za przesłanie błędu


Sierpniowy miesięcznik "Sądeczanin"