Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Piątek, 30 października. Imieniny: Augustyny, Łukasza, Urbana
29/07/2020 - 19:15

Nowy Sącz: dlaczego radny Krzysztof Głuc zagłosował za podwyżką śmieci?

Krzysztof Głuc jako jedyny radny z opozycyjnego klubu PiS – Wybieram Nowy Sącz poparł na sesji Rady Miasta prezydencki projekt nowych stawek opłat za odbiór i zagospodarowanie śmieci w Nowym Sączu. To właśnie jego głos zdecydował o tym, że nowosądeczanie zapłacą od 1 września więcej za odpady. - Podjąłem taką decyzję uważając, że jest ona odpowiedzialna, właściwa i sensowna - mówi radny.

Decyzja radnego była, jak należy przypuszczać, sporym zaskoczeniem dla jego koleżanek i kolegów z klubu. Zwłaszcza dla przewodniczącej rady Iwony Mularczyk, która określiła ją w mediach społecznościowych jednym słowem – rozczarowanie.

Stawka za odbiór i zagospodarowanie śmieci z terenu miasta została podniesiona do 19 złotych od osoby (za miesiąc).

Jak już pisaliśmy na zniżkę w opłacie (o 2 złote od osoby) mogą liczyć mieszkańcy, którzy zdecydują, że na swojej posesji będą kompostowali odpady zielone, a także rodziny posiadające Kartę Dużej Rodziny.

Stawki za odbiór i zagospodarowanie odpadów nie były podnoszone w Nowym Sączu od czerwca 2015 roku.

Radny Krzysztof Głuc podczas dzisiejszej konferencji prasowej ustosunkował się do podjętej przez siebie decyzji.  

- Uważałem i nadal uważam, że temat odbioru i zagospodarowania śmieci jest bardzo ważny i należało się z nim zmierzyć. Od kilku miesięcy zwracałem uwagę na to, że Nowy Sącz nie podejmuje tego tematu. Mówiłem też o tym, że od niego nie uciekniemy – mówił dzisiaj radny Głuc. – Uważam, że temat należało odważnie podjąć i musiały zapaść konkretne decyzje.

Stwierdził, że dla decyzja, jaką wczoraj podjął, nie była łatwa.

- Podyktowana była jednak odpowiedzialnością za budżet i funkcjonowanie miasta – powiedział radny. – Uważam, że była to decyzja trudna, bolesna, ale konieczna.

Czytaj także: Jeden radny PiS-Wybieram Nowy Sącz poparł prezydencką uchwałę śmieciową

Co roku w Nowym Sączu rośnie ilość odpadów odbieranych z terenu miasta, szczególnie segregowanych, za które jeszcze jest pobierana opłata 7,5 złotych od osoby. Nasze miasto było jedyną gminą w regionie, w której nie było podwyżek opłat za odbiór odpadów od kilku.

- Pierwotnie projekt uchwały o nowych stawkach za odbiór i zagospodarowanie śmieci z terenu miasta zakładał odpłatność w kwocie 24 zł od osoby. Wysokość tej stawki była przedmiotem ożywionej dyskusji radnych uczestniczących w pracach komisji rady. Radni podnosili, że ta stawka jest bardzo wysoka. To co się stało wczoraj, czyli zgłoszenie przez prezydenta autopoprawki i obniżenie stawki opłaty z 24 do 19 złotych, pojawienie się zniżek i zapowiedzi programu pomocowego postrzegam, jako wsłuchanie się prezydenta w głosy radnych mówiących w imieniu mieszkańców miasta.

Krzysztof Głuc zaznaczył, że analizując całość tej sytuacji doszedł do wniosku, że obniżona kwota (stawka), zaproponowana przez prezydenta jest racjonalna ekonomicznie i pozwoli na sfinansowanie całości systemu.

- Mam świadomość tego, że każda podwyżka nie jest mile widziana – dodał. – Jestem przekonany, że kwota 19 złotych od osoby jest racjonalną, zapewniającą stabilność funkcjonowania budżetu. Nie oznacza to, że nie należy zadbać o różne kwestie, które determinują później wykonanie podjętych decyzji.

Radny zapowiedział, że złoży wniosek do prezydenta miasta, aby regularnie, od momentu obowiązywania nowego systemu, co najmniej raz na kwartał, informował Radę Miasta o rozliczeniu dochodów z tytułu funkcjonowania tego systemu i kosztów, jakie są ponoszone.

Krzysztof Głuc napomknął, że chciałby wiedzieć, dlaczego spółka NOVA, która odbiera śmieci ma tak wysokie koszty odbioru odpadów biodegradowalnych (zielonych).

Radny przyznał, że ma świadomość tego, że „wyłamał się” jako radny klubu PiS-Wybieram Nowy Sącz, głosując za nową stawką śmieciową.

Jego klubowe koleżanki i koledzy byli przeciwni podwyższeniu stawki.

- Chyba nie pierwszy raz głosowałem nieco inaczej, niż moje koleżanki i koledzy z klubu – stwierdził Głuc. – Wielokrotnie podkreślałem, że staram się być radnym merytorycznym, skupiać się na tym, co jest istotą sprawy, szukać rozwiązań problemu, a nie iść w stronę często niekończących się dyskusji. Podjąłem taką decyzję uważając, że jest ona właściwa i sensowna – skwitował.

[email protected], fot. Jm.







Dziękujemy za przesłanie błędu

Sądeczanin HISTORIA (2-2020)