Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Niedziela, 16 czerwca. Imieniny: Aliny, Anety, Benona
10/01/2019 - 17:35

Nowy Sącz: buspasy - kiedy i czy odkorkują miasto? Chcą ich już wszyscy

Utworzenie w mieście buspasów dla autobusów oraz taksówek w Nowym Sączu - to pierwsze pomysły, które ujrzały światło dziennie podczas spotkania prezydenta miasta Ludomira Handzla z sądeckimi taksówkarzami. Czy takie rozwiązania pomogą rozwiązać problemy komunikacyjne, z którymi od lat boryka się miasto?

To, że Nowy Sącz, zwłaszcza w godzinach szczytu jest miastem przez które ciężko przejechać i można utknąć na długo w korkach, nikogo już nie dziwi. Zwłaszcza taksówkarzy, którzy codziennie wożąc pasażerów mają chyba największe rozeznanie, jak w miarę szybko przedostać się z jednej części miasta do drugiej przez zatłoczone ulice. Nowy prezydent miasta Ludomir Handzel spotkał się niedawno w ratuszu z taksówkarzami, by porozmawiać z nimi między innymi  o tym, aby przedstawili swoje pomysły na usprawnienie komunikacji na terenie miasta.

Już pierwsze spotkanie z przedstawicielami pięciu korporacji taksówkarskich działających na terenie miasta przełożyło się na pierwsze pomysły, które można byłoby drożyć.

Prezydent Ludomir Handzel goszcząc sądeckich taksówkarzy w ratuszu podkreślił, że to właśnie oni mają, z racji wykonywanego zawodu najlepsze rozeznanie oraz wiedzę na temat poruszania się po mieście. Wielu taksówkarzy ma za sobą setki tysiące przejechanych kilometrów i poruszanie się po ulicach miasta znają, jak nikt inny.

Prezydent zaznaczył, że jest otwarty na współpracę i wszelkie pomysły, które mogłyby usprawnić komunikację.

Ze strony taksówkarzy padły już pierwsze takie pasły. Mowa o buspasach dla autobusów miejskich oraz właśnie taksówkarzy. Takie rozwiązania funkcjonują w wielu miastach w Polsce, między innymi w Krakowie. Czy można byłoby je wdrożyć w Nowym Sączu?

Czytaj także: Nowy Sącz stoi i paraliżuje okolice. Jakie są sądeczan recepty na korki?

Okazuje się, że temat buspasów nie jest niczym nowym w regionie.

Już przy okazji, gdy gmina Stary Sącz wraz z Miejskim Przedsiębiorstwem Komunikacyjnym opracowywała wspólny projekt komunikacyjny, w ramach którego obecnie w Nowym Sączu jest budowany zupełnie nowy dworzec autobusowy, a w Starym Sączu - przebudowywany stary i budowany parking Park&Ride, myślano o wytyczeniu buspasa.

Przedstawiciele starosądeckiego samorządu stali wtedy na stanowisku, że skoro Unia Europejska przyznając dofinansowanie promuje programy zintegrowane, o szerszej skali, to warto dopisać do wspomnianego projektu budowę, utworzenia buspasa na ulicy Węgierskiej w Nowym Sączu. A najlepiej buspasa, który łączyłby oba dworce.

Samorządowcy mieli na względzie dane z GDDKiA, z których jednoznacznie wynikało, że Węgierska wraz z rondem Jana Pawła II w Starym Sączu bije kolejne rekordy jeśli chodzi o natężenie ruchu na drogach krajowych w skali województwa małopolskiego. Nie ma lepszego argumentu w skuteczności sięgnięcia po większe środki z UE.

Wtedy jednak strona nowosądecka nie była zainteresowana, by podjąć stosowne działania. Dlaczego?

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście, zaznacz fragment z błędem i wyślij do redakcji



Dziękujemy za przesłanie błędu


Czerwcowy miesięcznik "Sądeczanin" już w kioskach