Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Wtorek, 18 czerwca. Imieniny: Elżbiety, Marka, Pauli
09/06/2024 - 15:25

Nowosądecka Wspólnota Emaus świętuje 25 – lecie. Wspólnota to prawdziwa szkoła życia [ZDJĘCIA]

We Wspólnocie Emaus w Nowym Sączu ci, których życie skręciło nie w tą stronę, odnaleźli siebie, wyszli na prostą. Wspólnota działająca przy Nowosądeckim Towarzystwie Pomocy im. św. Brata Alberta funkcjonuje już 25 lat. Nowosądeccy kompanioni są inspiracją dla innych, którzy są w takim punkcie swojego życia, jak oni kiedyś.

Wspólnota Emaus w Nowym Sączu wpisuje się od ćwierćwiecza w struktury Nowosądeckiego Towarzystwa Pomocy im. św. Brata Alberta.

- Na przestrzeni tego czasu Wspólnota wzięła odpowiedzialność za Dom im. św. Brata Alberta – powiedział Robert Opoka, szef nowosądeckiej Wspólnoty Emaus. – Funkcjonuje do dzisiaj jako miejsce, gdzie znajduje się Schronisko dla osób Bezdomnych. Dwadzieścia pięć lat to szmat czasu. Zasada takich wspólnot, bo działa ona również między innymi w Krakowie, opiera się na własnej pracy i samofinansowaniu.

Poprzez zbiórki oddawanych przez mieszkańców używanych przedmiotów, ich naprawę i sprzedaż możliwe jest finasowanie wspomnianych Wspólnot, które działają w całym kraju. W nich znajdują swoje miejsce, swój dom ludzie bezdomni, ale te Wspólnoty są otwarte również na osoby samotne.

– Zgłaszają się do mnie również osoby, których nie dotyczą zjawiska, którymi zajmuje się Ustawa o Pomocy Społecznej, które chcą się zaangażować w działalność Wspólnoty w formie wolontariatu. Rodzi się pytanie kim są te osoby, kim są wolontariusze? W większych ośrodkach z reguły są to ludzie, mający dobrze zorganizowane życie, na określonym poziomie zawodowym, finansowym i osobistym. Ci ludzie chcą się w ten sposób podzielić swoim czasem, umiejętnościami, ale też troską o drugiego człowieka. Widzą w tym głęboki sens. Nie ukrywam, spotykam ludzi, których dotyczy zjawisko samotności w wieku przedsenioralnym albo senioralnym z różnych powodów. Sami podejmują decyzję, by trafić do miejsca, w którym będą mogli spotkać drugiego człowieka i wspólnie coś robić.

Nowosądecka Wspólnota Emaus to nie tylko alternatywa na bardzo poważne problemy, związane z bezdomnością czy inne problemy natury społecznej, ale jest to też forma alternatywy dla człowieka, który w jakiś sposób musi sobie radzić z rzeczywistością. Rzeczywistość to nie tylko pieniądze, utrzymanie mieszkania.

- Każdy człowiek dąży do tego, by czuć się lepiej, by czuć się szczęśliwym. Trudno sobie wyobrazić, aby ktoś w samotności był człowiekiem szczęśliwym – dodaje Opoka. – Człowiek potrzebuje drugiego człowieka.

Sama nazwa Emaus jest zakorzeniona w historii. To spotkanie i poszukiwaniem odpowiedzi. Wspólnota Emaus w Nowym Sączu jest tworem, który podlega ciągłym przemianom i odpowiada na sytuację, którą ją otacza. Nowosądecka Wspólnota Emaus wykiełkowała 25 lat temu na bazie Schroniska dla Bezdomnych w Nowym Sączu.

- Przez ponad grubo 20 lat był to pomysł na funkcjonowanie i utrzymanie schroniska – mówi Opoka. – Część osób bezdomnych, które do nas trafiały z ulicy brały odpowiedzialność za to miejsce. Ich praca przekładała się również na dodatkowe, niezbędne dochody. Był to chyba najlepszy sposób na to, by motywować kogoś do zmiany swojego losu.

We Wspólnocie Emaus w Nowym Sączu mieszka obecnie ośmiu mieszkańców - kompanionów. Dodatkowo przychodzą trzy osoby, które towarzyszą nowosądeckiej wspólnocie. Ta grupa się zmienia.

Natomiast kilka lat temu ta Wspólnota, związana z funkcjonowaniem schroniska liczyła ponad 20 osób. Po zmianie przepisów funkcjonowania schronisk dla osób bezdomnych muszą być w nich zatrudniani opiekunowie i pracownicy z odpowiednimi uprawnieniami. Teraz schronisko świadczy usługi z zakresu pomocy społecznej. W sądeckim schronisku dla osób bezdomnych jest do 75 miejsc, w tym 6 dla kobiet.

Na 25 -lecie Wspólnota Emaus w Nowym Sączu zorganizowała wspaniałe dwa wieczory. W rozpoczynający się jubileusz ćwierćwiecza wspólnoty wpisał się wieczór teatralny. Mieczysław Filipczyk i Janusz Michalik, aktorzy Teatru Robotniczego im. B. Barbackiego w Nowym Sączu przedstawili dwie sztuki: „O szkodliwości palenia tytoniu” Antoniego Czechowa i „Dekompozycja II” Bogusława Scheaeffera. A po tym wieczorze odbył się koncert muzyki filmowej. Zaprosił na niego Jan Grzegorz Hajduk by Fiodor, muzyk, kompozytor szeroko rozumianej muzyki elektronicznej i filmowej. Wystąpił on wspólnie z Gerardem Niemczykiem (instrumenty perkusyjne i syntezatory).

Był też wieczór muzyczny: ZPP-DOOKOŁA (zespół piosenki poetyckiej). I tutaj można było zobaczyć małżeństwo: Joannę Babiarz i Janusza Szota (w tym roku obchodzą 40 lecie pracy artystycznej).

Jubileusz odbył się w siedzibie Wspólnoty Emaus przy ul. Szwedzkiej 18 w Nowym Sączu (nad sklepem Emaus).

To dopiero początek wydarzeń, uświetniających ten jubileusz. W tym roku planowane są i inne eventy.

([email protected], fot. Wojciech Chmura, Wspólnota Emaus), © Materiał chroniony prawem autorskim.

Nowosądecka Wspólnota Emaus świętuje 25 – lecie. Wspólnota to prawdziwa szkoła życia [ZDJĘCIA]




We Wspólnocie Emaus w Nowym Sączu ci, których życie skręciło nie w tą stronę, odnaleźli siebie, wyszli na prostą. Wspólnota działająca przy Nowosądeckim Towarzystwie Pomocy im. św. Brata Alberta funkcjonuje już 25 lat. Nowosądeccy kompanioni są inspiracją dla innych, którzy są w takim punkcie swojego życia, jak oni kiedyś.






Dziękujemy za przesłanie błędu