Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Piątek, 22 października. Imieniny: Haliszki, Lody, Przybysłšwa
20/05/2019 - 12:30

Nie ma sukcesu bez pracy. To dlatego Wojsko Polskie wraca do Nowego Sącza

Nie ma sukcesu bez pracy. Jeśli chcemy coś osiągnąć wymaga to wymaga poświecenia i wielkiego samozaparcia – tak o powrocie Podhalańczyków na Sądecczyznę mówi Jan Radzik, radny gminy Grybów i Sądeczanin 2016 roku. Członkowie SKT „Sądeczanin wykazali się ogromna determinacją w zabieganiu o to, żeby Podhalańczycy wrócili do Nowego Sącza.

Kiedy pojawił się ten pomysł, nie wszyscy wierzyli, że się uda. Jan Radzik należał do tych, którzy od samego początku wierzyli w sukces tego przedsięwzięcia.

Nawet dziwiłem się tym, którzy podeszli do tego sceptycznie. Ja sam od razu zapaliłem się do tego pomysłu. Kiedy w gminie Grybów była powódź nie miła nam kto pomóc. Obecność wojska jest nieoceniona choćby w sytuacjach klęsk żywiołowych.

 Jak wszyscy mieszkańcy Sądecczyzny bardzo się cieszymy, że wreszcie w tej sprawie zapadła decyzja, teraz trzeba przyłożyć wszelkich starań, żeby jak najszybciej to sfinalizować.

Od decyzji do realizacji droga jeszcze daleka, bo wojsko musi mieć koszary, ale mam nadzieje, że z tym wszystkim nie będzie problemu, bo ci, którzy s a odpowiedzialni za te decyzje na pewno mają już konkretne plany.  

Czy zaskoczyła pana skala tego sukcesu, 30 tys. zebranych podpisów.

Nie. To dowodzi, że mnóstwo ludzi chce się angażować w sprawy regionu i inicjatywy, które będą służyć nie tylko nam, ale też kolejnym pokoleniom.  

jagienka.michalik@sadeczanin.info fot. archiwum







Dziękujemy za przesłanie błędu