Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Czwartek, 26 listopada. Imieniny: Leona, Leonarda, Lesławy
12/11/2020 - 15:40

Nie jesteśmy żadnymi „kopciuchami”! To sąsiedzi nie chcą nam puścić gazu

- Piszecie państwo cały czas o „kopciuach”, że to przez nie jest smog a my już od zeszłego roku mamy podpisaną umowę z gazownią na dostarczenie gazu, a nie możemy wymienić pieców tylko przez naszych sąsiadów – brzmiał wstęp naszej rozmowy z mieszkanką Nowego Sącza. O co chodzi?

Nie jesteśmy żadnymi „kociuchami”! To sąsiedzi nie chcą nam puścić gazu

Kobieta, która nawet nie kryła rozgoryczenia publikacjami piętnującymi tych sądeczan, którzy ciągle używają starych, nieekologicznych pieców na węgiel i tytułami z hasłem „kopciuchy”. Nie chciała się przedstawić, bo jak twierdzi – sytuacja ze wspomnianymi sąsiadami jest i tak bardzo napięta.

Zobacz też: Gdyby smród dało się sfotografować... Smog powrócił do Nowego Sącza

- Żeby doprowadzić gaz do naszych domów, bo w podobnej sytuacji jest jeszcze jedna rodzina, gazownia musi pociągnąć sieć przez tereny, które należą do naszych sąsiadów. Jeden za zgodę na położenie sieci pod swoją drogą zażądał aż 20 tysięcy złotych. Drudzy sąsiedzi wcale nie chcą się zgodzić, na zasadzie: nie, bo nie, choć dopiero się budują i cała ich działka to ciągle jeszcze teren budowy. I nie ma tu mowy o tym, że przez położenie sieci ktoś coś tu zniszczy. I co my „kopciuchy” mamy w tej sytuacji powiedzieć?

- Ja już mam swoje lata i naprawdę chciałabym zainstalować w końcu piec gazowy nie tylko z przyczyn ekologicznych, ale przede wszystkim dla wygody. Nie chce mi się już biegać z opałem, sprzątać, pilnować tego wszystkiego. Mam już swoje lata i czekam na gaz jak na zbawienie. I mam taką prośbę żebyście napisali o naszym problemie, bo może coś w końcu do tych naszych sąsiadów dotrze, bo przecież wszyscy oddychamy tym samym powietrzem – podsumowała sądeczanka.

Zobacz też: Szokujący raport o smogu. Zabijają nas nie tylko kopciuchy

Rzeczywiście, to wyjątkowo kuriozalna sytuacja – sejmik Małopolski uchwalił, że do stycznia 2023 roku wszystkie kotły na terenie województwa mają spełniać surowe normy ekologiczne a do 2026 trzeba bezwzględnie wymienić wszystkie piece na węgiel i drewno starego typu z kolei samorządy ścigają się o kolejne środki na to, by wspomóc swoich mieszkańców w wypełnieniu tych nakazów.

Z drugiej strony uzbrojenie działki w gaz znacznie podnosi wartość rynkową nieruchomości. Co zatem kieruje sąsiadami naszej Czytelniczki? A może to rząd powinien znaleźć rozwiązanie i wprowadzić w kwestii gazu coś na podobieństwo spec ustawy?

Czekamy na Wasze komentarze, bo dziś jedyne co może zrobić nasza rozmówczyni, to skierować sprawę do sądu i złożyć wniosek o ustanowienie służebności gruntowej na rzecz położenia sieci. Oczywiście wiąże się to z koniecznością opłacenia kosztów całego postępowania i zapłacenia sąsiadom takiej sumy, jaką zażądają lub kwoty, którą ustali sąd. ([email protected] fot.: ilustracyjne archiwum sądeczanin.info)







Dziękujemy za przesłanie błędu