Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Poniedziałek, 23 listopada. Imieniny: Adeli, Felicyty, Klemensa
09/09/2020 - 16:45

Nie działa oświetlenie? Nie za każdą lampę w mieście odpowiada Nowy Sącz

Wracamy do tematu oświetlenia ulicznego w Nowym Sączu. Nie każdą zepsutą lampę może naprawić miasto. Na części osiedli sprawa jest o wiele bardziej skomplikowana. Dlaczego? Wytłumaczmy to na przykładzie uszkodzonych lamp na osiedlu Kochanowskiego.

Nie działa oświetlenie? Nie za każdą lampę w mieście odpowiada Nowy Sącz

Zaraz po naszej interwencji w sprawie brakujących kloszy przy Lwowskiej na moście – zgodnie z deklaracją miasta te zdewastowane przez wandali zostały zastąpione już nowymi – Czytelnik zaalarmował nas, że przy ulicy Kraszewskiego, zaraz niedaleko, betonowe słupy oświetleniowe są tak uszkodzone, że tylko czekać aż spadną na jakiś przejeżdżający samochód. A wtedy tragedia murowana. Pan wyraził oburzenie brakiem zainteresowania zagrożeniem ze strony miejskich służb. Zastrzegł też, że kilka z owych słupów trzyma się jedynie na stalowych prętach.

Zobacz też: Znów zawodzą światła koło galerii Europa. Piesi mają dziś tylko czerwone

Takich sygnałów nigdy nie lekceważymy dlatego z miejsca skontaktowaliśmy się z szefami zarządów osiedli Przetakówka i Kochanowskiego, bo ulica Kraszewskiego wchodzi w skład ich obu. Chcieliśmy sprawdzić, czy Czytelnik zgłosił już do kogoś swoje uwagi formalnie. I Stanisław Słaby i Krzysztof Słaby podobnego sygnału nie mieli, ale zgodnie zastrzegli, że każdy taki sygnał natychmiast sprawdzają – jadą na miejsce, potwierdzają, określają zagrożenie, wstępnie zakres niezbędnych prac – i z miejsca przekazują dane do odpowiednich wydziałów Urzędu Miasta.

Ziaja zapewnia jednocześnie, że ubytki w nawierzchniach ulic są usuwane nawet tego samego dnia. Ale za to z lampami sytuacja bywa bardziej skomplikowana. – To nie jest sprawa zerojedynkowa. Nie wszystkie lampy należą bowiem do miasta. Część należy do Grodzkiej Spółdzielni Mieszkaniowej, inne do Zakładu Energetycznego – obrazuje samorządowiec.

Zobacz też: To wandale zniszczyli te piękne lampy przy Lwowskiej!

I tu pojawia się prawdziwy problem, bo na przykład gdy mieszkaniec zgłosił, że z lampy przy ul. Sikorskiego wystają druty i pręty, Zakład Energetyczny w odpowiedzi na zgłoszenie odpowiedział, że owszem, ale są ekspertyzy, które mówią, że może lampy te nie wyglądają estetycznie, to nie stwarzają zagrożenia i mogą być dalej eksploatowane. Jak jest w przypadku słupów przy Kraszewskiego? Ziaja zobowiązał się sprawdzić to osobiście.

Przy okazji i Słaby, i Ziaja proszą by w podobnych sytuacjach – gdy mieszkaniec uzna, że jakiś element infrastruktury stwarza zagrożenie od razu przekazywał informację nie tylko do zarządów osiedli, ale przede wszystkim do Miejskiego Centrum Zarządzania Kryzysowego. Ta komórka ma pełny wgląd do informacji na temat gospodarzy czy właścicieli danych miejsc w Nowym Sączu.

W przypadku oświetlenia ulicznego uwagi można kierować też bezpośrednio do Miejskiego Zarządu Dróg. Przy czym najlepiej do opisu dołączyć zdjęcie uszkodzenia i dokładną lokalizację instalacji.

Przypomnijmy przy okazji, że władze Nowego Sącza realizują w tym roku opiewający na ok. 6 milionów złotych projekt „SOWA”, w ramach którego 2,5 tysiąca starych lamp oświetleniowych zostanie wymienionych na lampy LED. Nad realizacją przedsięwzięcia czuwa Miejski Zarząd Dróg. ([email protected] Fot.: ilustracyjne archiwum sądeczanin.info)







Dziękujemy za przesłanie błędu