Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Czwartek, 28 stycznia. Imieniny: Agnieszki, Kariny, Lesława
20/03/2014 - 09:00

NFZ nie zdecydował, kto dostanie kontrakt na ratownictwo medyczne

Konsorcjum sześciu szpitali i Sądeckiego Pogotowia Ratunkowego, którego liderem jest Podhalański Szpital Specjalistyczny im. Jana Pawła II w Nowym Targu czeka na rozstrzygnięcie przez NFZ konkursu na zadania z zakresu ratownictwa medycznego w nowopowstałym karpackim rejonie operacyjnym. Wyniki miały być znane wczoraj (19 marca), jednak wyznaczono nowy termin.
Wojewoda Małopolski zdecydował o zmianie planu ratownictwa medycznego na terenie Małopolski. Od 1 kwietnia zamiast 20 rejonów operacyjnych, będą istnieć jedynie dwa: krakowski i karpacki. W związku z tym konieczne było przeprowadzenie przez Małopolski Oddział Wojewódzki Narodowego Funduszu Zdrowia konkursu na świadczenie opieki zdrowotnej z zakresu ratownictwa medycznego dla nowych rejonów i na nowych zasadach. Konkurs ten został ogłoszony 18 lutego, a do 4 marca podmioty mogły zgłaszać swoje oferty.
O kontrakt dla rejonu karpackiego wystartował w roli lidera Podhalański Szpital Specjalistyczny im. Jana Pawła II w Nowym Targu, a wraz z nim pięć szpitali znajdujących się na terenie rejonu karpackiego oraz Sądeckie Pogotowie Ratunkowe. Czytaj: Kto będzie ratować ludzkie życie w regionie? NFZ podejmie decyzję
Wczoraj (19 marca) NFZ miał ogłosić wyniki konkursu. Tak się jednak nie stało.
- Rozstrzygnięcie konkursu na ratownictwo medyczne zostało przesunięte na wtorek, 25marca. Przyczyną przesunięcia terminu jest konieczność zakończenia kontroli wszystkich zespołów ratownictwa zgłoszonych w ofertach – mówi Jolanta Pulchna, rzecznik prasowy Małopolskiego Oddziału Wojewódzkiego NFZ.
Z informacji przekazanych przez rzeczniczkę małopolskiego NFZ wynika, że pracownicy oddziału musieli skontrolować 127 takich zespołów. Do zakończenia brakuje trzech.
- Musimy zakończyć także prace związane z weryfikacją tzw. konfliktu personelu. Sprawdzamy czy personel wykazany w ofertach, nie jest wykazywany przez innych świadczeniodawców w umowach na ratownictwo lub innych typach świadczeń i czy czas ich pracy nie będzie kolidował z czasem pracy zespołu ratownictwa, wskazanym w ofertach – podkreśla Pulchna.

(ALF)
Fot. (MIGA)
 






Dziękujemy za przesłanie błędu