Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Poniedziałek, 26 lutego. Imieniny: Bogumiła, Eweliny, Mirosława
01/12/2023 - 07:00

Najpierw zmarł on, a kilka godzin później ona. Śmierć zebrała żniwo

Najpierw jego serce przestało bić, a kilka godzin później jej serce. Strażacy i ratownicy medyczni długo walczyli o ich życie. Robili wszystko, co tylko było w ich mocy. Niestety, nie udało się. Oboje zmarli.

Te dramatyczne sceny rozegrały się w środę w powiecie gorlickim. 77-letni mieszkaniec Kobylanki – małej wioski położonej koło Gorlic - nagle stracił przytomność, a jego serce przestało bić. Jego bliscy szybko wezwali pomoc. Na ratunek mężczyźnie pośpieszyła załoga pogotowia ratunkowego i strażacy.

Walka o życie mężczyzny trwała bardzo długo. Niestety, mimo reanimacji nie udało się. 77-latek zmarł.

Kilka godzin później do kolejnej tragedii doszło w Bobowej, gdzie toczyła się walka o życie 70-letniej kobiety. Jej serce przestało bić. W pobliżu nie było wolnej karetki, dlatego na ratunek 70-latce pośpieszyli strażacy, a dopiero chwilę później na miejsce dotarła załoga pogotowia ratunkowego.

Prowadzona przez strażaków i ratowników medycznych reanimacja przyniosła zamierzony efekt. Udało się przywrócić funkcje życiowe nieprzytomnej kobiety. Medycy przewieźli ją do szpitala. Niestety, jej stan był tak poważny, że zmarła chwilę później. ([email protected] Fot. Ilustracyjna PSP Nowy Sącz)







Dziękujemy za przesłanie błędu