Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Środa, 18 września. Imieniny: Ireny, Irminy, Stanisława
25/09/2018 - 16:10

Muszyna: Wysypisko owiec koło ujęcia wody! Skandal zakończy się w sądzie

Jest finał skandalu w gminie Muszyna – udało się namierzyć właścicieli padniętych owiec wyrzuconych w lesie niedaleko potoku Muszynka, który stanowi ujęcie wody dla okolicznych mieszkańców i służy też Krynicy-Zdroju. Teraz za swoją bezmyślność odpowiedzą przed sądem.

- Byłem nad rzeką Muszynka w miejscowości Powroźnik powyżej zapory rzecznej i natrafiłem na straszny fetor rozkładającego się mięsa.  W zaroślach leżało  5 sztuk owiec i barany –  to fragment listu, który stał się przyczynkiem do naszej pierwszej publikacji na ten temat - Wysypisko martwych owiec niedaleko ujęcia wody! Fetor ścinał z nóg!

- Ledwo wyszedłem z auta uderzył mnie taki smród, że prawie ścięło mnie z nóg. Córka w ogóle nie wysiadała – obrazował nasz Czytelnik pan Adam Herbut, który jednocześnie o swoim znalezisku powiadomił służby gminne. Burmistrz Jan Golba zapowiedział wtedy, że dla sprawców nie będzie pobłażania i że nie spocznie, póki ich nie znajdzie. I nie były to czcze deklaracje.

Od samego początku nasz Czytelnik i służby komunalne z Muszyny były przekonane, że sprawców da się wykryć, choćby ze względu na to, że owce musza być znakowane, podobnie jak krowy czy inne zwierzęta gospodarskie za pomocą specjalnych klipsów. Niedaleko  funkcjonują też hodowle owiec.

Zobacz też: Ktoś wyrzucił martwe kury przy drodze w Korzennej

Rzeczywistość napisała zupełnie inny scenariusz.

- Padłe zwierzęta miały obcięte uszy, aby nie można było zidentyfikować, po specjalnych kolczykach, do kogo należą. Po wnikliwym śledztwie policji dosyć szybko udało się ustalić sprawcę zdarzenia i miejsce pochodzenia zwierząt. Okazało się, że pochodzą one z lokalnej hodowli owiec w Wojkowej – brzmi komunikat, jaki dziś dostaliśmy z muszyńskiego magistratu.

Jednak dalsza część komunikat pewnie już mieszkańców nie zadowoli. -  Sprawca najprawdopodobniej nie poniesie jednak konsekwencji karnych, bo prokuratura uznała, że jest to występek i wniosła do Sądu o warunkowe umorzenie postępowania karnego.

Jednocześnie zarząd miasta nie składa jeszcze broni. - Nie wiadomo jeszcze jak w tej sprawie zachowa się Sąd, do którego wpłynął wniosek o warunkowe umorzenie postępowania karnego, ale muszyński Urząd nie zamierza tej sprawy odpuścić i na pewno będzie dochodził naprawienia szkód prze sprawcę, a w szczególności pokrycia kosztów utylizacji zwierząt – deklarują urzędnicy.

ES [email protected] Fot. UMiG Muszyna

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście, zaznacz fragment z błędem i wyślij do redakcji



Dziękujemy za przesłanie błędu