Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Niedziela, 26 maja. Imieniny: Eweliny, Jana, Pawła
04/05/2013 - 13:00

Małopolska Grupa Poszukiwawczo-Ratownicza włącza się w poszukiwania

Nurkowie z jednostki ratowniczo-gaśniczej nr 2 z Nowego Sącza przerwali dzisiaj (4 maja) na Jeziorze Rożnowskim poszukiwania zaginionego 34-letniego Mikołaja Wróbla, mieszkańca Tarnowa. Teraz do akcji poszukiwawczej są, na prośbę policji, angażowani strażacy z Małopolskiej Grupy Poszukiwawczo-Ratowniczej i inni posiadający psy poszukiwawcze. Ratownicy właśnie zbierają się do wyjazdu.
Od czwartku, jak już pisaliśmy, policjanci i strażacy szukają zaginionego 34 – latka, który przyjechał ze znajomymi na wypoczynek do Znamirowic. Ostatni raz Mikołaj Wróbel był widziany w środę (1 maja) około godz. 22. Czytaj o zaginięciu: Znamirowice: Policja i straż szukają zaginionego 34-latka.
Od początku trwania akcji angażują się w nią policjanci i strażacy Państwowej Straży Pożarnej, jaki i miejscowi druhowie-ochotnicy. Mikołaja cały czas szukają rodzina, znajomi i mieszkańcy gminy Łososina Dolna.
Wczoraj (3 maja) do Znamirowic przyjechało trzech płetwonurków z jednostki ratowniczo-gaśniczej PSP nr 2 z Nowego Sącza oraz trzech ze Specjalistycznej Grupy Ratownictwa Wodno-Nurkowego Małopolska. Sprawdzali wody Jeziora Rożnowskiego w rejonie pomostu w Znamirowicach. Akcja poszukiwawcza po kilku godzinach została jednak przerwana z uwagi na burzę, która nadciągnęła nad jezioro. Dzisiaj (4 maja) ją wznowiono. Tym razem pod wodę w rejonie pomostu w Tabaszowej zeszło trzech nurków z jednostki ratowniczo-gaśniczej nr 2 z Nowego Sącza. Kilka godzin poszukiwań nie przyniosło rezultatu. Los zaginionego 34-latka nadal jest nieznany. Nurkowie zakończyli poszukiwania pod wodą po godz. 12.
- Nurkowie pracowali w miejscach wskazanych do sprawdzenia przez policję – mówi bryg. Paweł Motyka, zastępca komendanta miejskiego PSP w Nowym Sączu. – Zaginionego mężczyzny nie odnaleźli. Niedawno otrzymaliśmy od policji prośbę o włączenie do akcji poszukiwawczej strażaków z Małopolskiej Grupy Poszukiwawczo-Ratowniczej z psami poszukiwawczymi. Grupa już się zbiera. Pojedzie kilku ludzi. Dysponujemy dwóch strażaków z MGPR, trzech ze Szkoły Aspirantów z jednym psem, dwóch ratowników z JRG nr 2 z Nowego Sącza i trzech, albo czterech z Grupy Ratownictwa Specjalistycznego OSP w Nowym Sączu z kilkoma psami. Poszukiwania potrwają, jak sądzę do wieczora.
Strażacy z psami mają przeczesywać teren wskazany przez policję, która prowadzi i koordynuje poszukiwania.

(MIGA)
Fot. arch. KMP w Nowym Sączu.







Dziękujemy za przesłanie błędu